video-jav.net

Franciszkanin z Syrii: każde spotkanie w sprawie pokoju bezcenne

Każda próba podjęcia dialogu i spotkania przy stole rozmów pokojowych jest dla Syrii bezcenna – w ten sposób proboszcz franciszkańskiej parafii w Aleppo o. Ibrahim Alzabagh skomentował rozpoczętą w Genewie czwartą już rundę rozmów na ten temat

Polub nas na Facebooku!

Prowadzone pod egidą ONZ mają one na celu przywrócenie pokoju w tym kraju, pogrążonym w wojnie od niemal sześciu lat. Jednocześnie zakonnik zauważył, że Syryjczycy są realistami i wiedzą, że aby konflikt się zakończył, trzeba stawić czoło jeszcze bardzo wielu wyzwaniom.

 

„Ludzie po tych latach wojny jeszcze bardziej cierpią, nie widzą szans na lepszą przyszłość i zdecydowanie zubożeli. U nas w Aleppo brakuje wody, którą trzeba czerpać ze studni, bo członkowie Państwa Islamskiego odcięli jej dopływ do naszego miasta. Nie ma elektryczności, ceny żywności poszybowały w górę, a ludzie są przecież bez pracy” – powiedział Radiu Watykańskiemu o. Alzabagh.

 

Zwrócił uwagę, że obecna sytuacja w Aleppo jest jakby powojenna: nawet jeśli wojna wciąż trwa, to oblężenie miasta się zakończyło. “I chociaż nadal panuje cierpienie, to jednak nie tracimy nadziei na pozszywanie tego naszego rozdartego społeczeństwa, które kiedyś było piękną międzyreligijną mozaiką” – zauważył franciszkanin. Zapewnił, że przez cały czas “wychodzimy na spotkanie drugiego”, gdyż – dodał – “wielkie rzeczy zaczynają się od małych gestów: uśmiechu, uściśnięcia wyciągniętej ku nam ręki”.

 

“Wierzymy, że te małe znaki uczynią wielkie cuda i poprowadzą nas ku dialogowi i pokojowi” – podsumował swą wypowiedź dla rozgłośni papieskiej proboszcz z Aleppo.


(KAI/RV) / Aleppo

Katolicka Agencja Informacyjna

Sycylia: sąd skazał muzułmanów za utopienie chrześcijan

Zapadł wyrok w głośnej sprawie muzułmańskich migrantów, którzy przed dwoma laty wrzucili do morza 9 towarzyszących im w podróży chrześcijan za to, że zamiast do Allaha modlili się do Chrystusa.

Polub nas na Facebooku!

Do incydentu doszło w drodze z Libii na Sycylię, po tym jak w pontonie odkryto dziurę i chrześcijanie zaczęli się modlić o ocalenie.

Sąd w Palermo uznał winę 6 z 15 oskarżonych i skazał ich na karę 18 lat więzienia. Prokuratur domagał się dożywocia ponieważ według zeznań świadków zabójcy działali z pobudek religijnych. Sąd nie zgodził się jednak na taką interpretację zbrodni i nie uwzględnił tych obciążających okoliczności.


RV / Palermo