Dzięki Piusowi XII ocalało blisko milion Żydów

W czasie II wojny światowej papież Pius XII doprowadził do uratowania ponad 947 tys. Żydów. Wielu biskupów i księży było zaangażowanych w podobne operacje mające na celu ratowanie ludzi przed aresztowaniem lub deportacją.

Polub nas na Facebooku!

Tę prawdę próbowali nagłośnić uczestnicy konferencji zorganizowanej w siedzibie Rady Powierniczej ONZ w Nowym Jorku.

Konferencja nosiła tytuł „Pamiętać o Holokauście: udokumentowane wysiłki Kościoła katolickiego w ratowaniu istnień ludzkich” i zorganizowała ją Misja Stałego Obserwatora Stolicy Apostolskiej przy ONZ oraz Fundacja „Pave the Way”. Powodem podjęcia w siedzibie ONZ tego tematu była 75. rocznica wyzwolenia KL Auschwitz-Birkenau

– Czas na prawdę! – powiedział Michael Hesemann, niemiecki historyk, wykładowca Akademii Gustava Siewertha w Bierbronnen. – Gdy w marcu watykańskie archiwa z czasów pontyfikatu Piusa XII zostaną w końcu otwarte, nie będzie już wymówki. Świat musi uznać, co ten wielki papież zrobił dla uratowania tak wielu Żydów, jak to było możliwe.

Hesemann przyznał, że Pius XII nie protestował otwarcie przeciwko zagładzie Żydów, gdyż „musiał zachować ostrożność, aby uniknąć tego, by naziści dowiedzieli się, co zrobił za kulisami”. – Za sprawą ponad 40 interwencji dyplomatycznych, ukrywając tysiące [Żydów] w samym Rzymie i uzyskując [dla nich] tyle wiz, ile rządy państw świata były skłonne przyznać, uratował życie około 947 tys. Żydów – oświadczył autor wydanej także w Polsce książki „Pius XII wobec Hitlera”.

Skrytykował fake newsy upowszechniane na temat „świętego papieża, który zasługuje jedynie na uznanie i wdzięczność” i który „powinien zostać świętym patronem uchodźców i ludzi spieszących im z pomocą”.

W oczyszczanie wizerunku Piusa XII z czarnej legendy „papieża Hitlera” zaangażowała się także Fundacja „Pave the Way”, którą na konferencji reprezentował jej szef Gary Krupp.  – Jak wielu innych Żydów mojego pokolenia wierzyłem, że aby stawić czoła komunizmowi Stolica Apostolska współdziałała z nazistami – przyznał Krupp. Jednak „po 2006 r. fundacja poświęciła setki godzin, wydobywając na światło dzienne dokumentację, która dowodzi, że Stolica Apostolska i Pius XII uratowali więcej Żydów niż wszyscy religijni i polityczni przywódcy razem wzięci”. Udostępniła online ponad 76 tys. stron dokumentów oraz filmy wideo z wywiadami z naocznymi świadkami.

Johan Ickx, kierujący archiwum Sekcji ds. Relacji z Państwami w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej przedstawił dane dotyczące ratowania Żydów w Rzymie po słynnej łapance z 16 października 1943 r. – Przed łapanką 1323 Żydów opuściło swe domy i wielu z nich bez wątpienia pomógł Pius XII. Spośród 1290 zatrzymanych i przetrzymywanych w areszcie, 248 zostało zwolnionych dzięki interwencji Watykanu, podczas gdy 235 domów zakonnych i klasztorów służyło za miejsce ukrycia 4205 Żydów. Łącznie Piusowi XII można przypisać, bezpośrednio lub pośrednio, uratowanie około dwóch trzecich Żydów, którzy przebywali w mieście 4 czerwca 1944 r., gdy wojska alianckie wyzwalały Rzym – wskazał Ickx.

Kolejny uczestnik konferencji, Matteo Luigi Napolitano, profesor historii stosunków międzynarodowych Uniwersytetu Molise w Campobasso we Włoszech omówił kwestię wystawiania Żydom fałszywych dokumentów przez instytucje kościelne za pomocą fałszywych pieczęci. – Wielu biskupów i księży było zaangażowanych w podobne operacje mające na celu ratowanie ludzi przed aresztowaniem lub deportacją – wskazał historyk. Dodał, że bez tej ochrony ludzie ci zginęliby w obozach koncentracyjnych.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Sąd apelacyjny uniewinnił kard. Barbarina

Sąd apelacyjny w Lyonie uniewinnił arcybiskupa tego miasta kard. Philippe’a Barbarina, którego sąd pierwszej instancji skazał w marcu 2019 r. na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu za niedoniesienie o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich, jakiego dopuścił się jeden z księży jego archidiecezji, ks. Bernard Preynat.

Polub nas na Facebooku!

Kardynała oskarżyło 10 ofiar ks. Preynata, który dopuścił się przestępczych czynów w latach 1986-91. Zarzucali mu, że krył zgłoszenia o przestępstwach seksualnych tego księdza. Kard. Barbarin się bronił tłumacząc, że nie był wtedy nawet arcybiskupem Lyonu i a w czasie swojego urzędowania nie krył żadnego przypadku pedofilii.

Dopiero w 2007/2008 został poinformowany o przeszłości kapłana, którego działaniami sprzed 1991 r. zajmowali się jego trzej poprzednicy. Przekonany, że „duchowny zerwał ze swą przeszłością”, kard. Barbarin potwierdził ks. Preynata w funkcji, jaką pełnił z nominacji poprzednich arcybiskupów Lyonu. Dopiero dzięki stowarzyszeniu ofiar „La Parole libérée” hierarcha uświadomił sobie, że zarzucane duchownemu czyny są „poważniejsze niż wydawało się w 2007/2008 roku”. Jednak „żaden fakt, o którym wiemy, nie jest późniejszy niż z 1991 roku”.

W 2014 r. kardynał po raz pierwszy otrzymał bezpośrednie świadectwo jednej z ofiar i – po zasięgnięciu opinii Kongregacji Nauki Wiary – w 2015 r. zawiesił duchownego w obowiązkach proboszcza. Stało się to jeszcze zanim jedna z ofiar molestowania złożyła doniesienie do prokuratury.

Choć pierwsze dochodzenie zakończyło się 1 sierpnia 2016 r. jego umorzeniem bez nadawania sprawie dalszego biegu, to jednocześnie prowadzono drugie śledztwo z powodu doniesienia złożonego w lutym ub.r. przez „urzędnika wysokiego szczebla” z ministerstwa spraw wewnętrznych. Zakończyło się ono w grudniu 2016 r. Kard. Barbarin wyraził wówczas radość z faktu, że wymiar sprawiedliwości „wprowadził nieco prawdy i pokoju po zażartych i niekiedy oszczerczych polemikach”.

Ponowne umorzenie dochodzenia przez prokuraturę nie zakończyło jednak sprawy. Po niepomyślnej dla siebie decyzji z sierpnia 2016 r., w maju 2017 r. stowarzyszenie „La Parole libérée” skierowało bowiem do sądu poprawczego w Lyonie. Archidiecezja wyraziła wówczas ubolewanie z powodu „zawziętości, która obrała niewłaściwy cel” i że „przedłożono nowe kroki prawne nad dialog, który kilkakrotnie proponowały władze diecezjalne”.

Po wyroku z marca br. kard. Barbarin, który cały czas utrzymywał, że jest niewinny, postanowił złożyć apelację. Jednocześnie złożył dymisję na ręce papieża, który jednak jej nie przyjął, sugerując, by zamiast składać rezygnację, hierarcha wycofał się na jakiś czas z kierowania archidiecezją. „Gdybym teraz przyjął twoją rezygnację, to uznałbym twoją winę” – powiedział Franciszek kard. Barbarinowi, wskazując na „domniemanie niewinności” jako powód swej decyzji.

Początkowo kardynała zastępował wikariusz generalny ks. Yves Baumgarten, jednak w czerwcu papież mianował administratora apostolskiego sede plena archidiecezji, którym został bp Michel Dubost, emerytowany ordynariusz diecezji Évry-Corbeil-Essonnes.

73-letni obecnie ks. Preynat został w lipcu 2019 r. uznany przez sąd kościelny winnym molestowania i usunięty ze stanu duchownego. Od 13 do 17 stycznia br. w Lyonie odbył się jego proces przed sądem państwowym. Duchowny przyznał się do winy. Prokurator zażądał dla niego kary ośmiu lat więzienia. Ogłoszenie wyroku nastąpi 16 marca.

KAI, ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap