“Chrześcijanie nie powinni popierać ruchu Black Lives Matter”

Ruch Black Lives Matter, który przewodzi protestom, jakie wybuchły w USA w reakcji na śmierć George’a Floyda, szkodzi sprawie walki o sprawiedliwość społeczną i nie ma nic wspólnego z wartościami ewangelicznymi – uważa afroamerykański działacz Ryan Bomberger.

Polub nas na Facebooku!

Ryan Bomberger jest współzałożycielem chrześcijańskiej Fundacji Radiance i laureata nagrody Emmy® Creative Professional. Wielokrotnie opowiadał o swojej trudnej przeszłości: został poczęty w wyniku gwałtu i wychowywał się w wielorasowej rodzinie z dziewięcioma adoptowanych i trójką biologicznych dzieci. Swoje obecne wątpliwości dotyczące obecnych protestów  w USA wypowiedział podczas występu w programie „The Van Maren Show”, emitowanym jako internetowy podcast.

Jego zdaniem fala szczerego oburzenia, jakie wywołało zabójstwo niewinnego człowieka, została upolityczniona, a problem niesprawiedliwości wobec czarnych mieszkańców USA narasta od dziesięcioleci. Według niego, winni są za to m.in. politycy przyczyniający się do tworzenia środowisk biedy. Zauważył, że nikt z odpowiedzialnych za taki stan rzeczy nie próbuje pytać i prawdziwe, głębsze przyczyny kryzysu.

W opinii Bombergera, ruch Black Lives Matter nie ma nic wspólnego z Bogiem i religijnymi wartościami, a prawdziwym celem jego jest osiągnięcie władzy przez Afroamerykanów. Zwrócił uwagę, że temu świeckiemu ruchowi nie zależy ani na przebaczeniu, ani na pojednaniu, dlatego przyznaje, że dziwi się, gdy widzi chrześcijan maszerujących ramię w ramię z aktywistami BLM.

Przypomniał, że ruch praw obywatelskich, który zainicjował Martin Luther King Jr. odniósł sukces, bo odwoływał się do Pisma Świętego i wzywał do niestosowania przemocy, w przeciwieństwie do Malcolma X – innego przywódcy ruchu afroamerykańskiego w Stanach Zjednoczonych.

„Dziś ruch Black Lives Matter atakuje policję, zachęcając do nienawiści i wyznając zasady, które każdy chrześcijanin powinien uznać za niepokojące”

– zauważył w rozmowie, akcentując, że BLM związany jest z ruchem LGBT, wspiera aborcję i odwołuje się do lewicowej ideologii.

Dla Bombergera ruch ten bardziej przypomina religijną sektę niż grupę, dla której ważna jest inspiracja Chrystusem i Biblią. Zachęcił do odważnego wyznawania swej wiary i zmianę kultury i obecnych w niepokojących zjawisk, jak rasizm, przez afirmację pozytywnych wartości chrześcijańskich.

KAI, ad/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Camino czyli Droga Św. Jakuba od 1 lipca ponownie otwarta dla pielgrzymów

Pielgrzymi planujący pójście piechotą do Sanktuarium Santiago de Compostela - św. Jakuba Apostoła będą mogli ponownie wyruszyć na trasę już 1 lipca. Zamknięty w związku z pandemią szlak znów będzie otwarty, wraz z całą infrastrukturą czyli schroniskami i pensjonatami. Sanktuarium apeluje jednak o rozwagę.

Polub nas na Facebooku!

O przywróceniu ruchu pielgrzymkowego na Drodze św. Jakuba zadecydowała archidiecezja Santiago de Compostela w porozumieniu z władzami państwowymi.

Jednocześnie komitet organizacyjny Roku Świętego, który będzie obchodzony w Santiago de Compostela w 2021 roku, zaapelował do pielgrzymów o “rozwagę”. „Ponowne otwarcie ‘Camino’ musi być bezpieczne i przebiegać zgodnie z przepisami bezpieczeństwa zdrowotnego”, stwierdził Komitet Roku Świętego 2021, którego członkami są przedstawiciele Kościoła i państwa. Władze regionu Galicji poinformował ponadto, że opracowuje „praktyczne wskazania dotyczące zapobiegania” zakażeń koronawirusem na Drodze św. Jakuba.

Publiczne schroniska i inne miejsca noclegowe będą otwierane stopniowo, poinformował komitet organizacyjny. Uczyniono to z myślą o prywatnych właścicielach miejsc noclegowych, którzy ponieśli duże straty na skutek całkowitego zamknięcia Drogi św. Jakuba od połowy marca. Hiszpania jest jednym z krajów europejskich, które najbardziej dotknął kryzys wywołany koronawirusem. Przez kilka miesięcy rząd Hiszpanii utrzymywał surowy lockdown. Od kilku tygodni przepisy są stopniowo łagodzone.

Kiedy 25 lipca czyli dzień liturgicznego wspomnienia św. Jakuba przypada w niedzielę, ogłaszany jest Rok Święty. Z tej okazji z reguły na pielgrzymkową drogę udaje się znacznie więcej pielgrzymów. Takim rokiem będzie 2021 i dlatego wiele pensjonatów, restauracji i gmin zainwestowało w infrastrukturę. Wszyscy obawiają się, że jeśli z powodu koronawirusa oczekiwany napływ pielgrzymów będzie znacznie mniejszy, mogą ponieść kolejne znaczne straty. Dlatego rozważa się możliwość wydłużenia Roku Świętego o 2022 rok.

Droga św. Jakuba, czyli Camino de Santiago, jest europejskim szlakiem pielgrzymkowym, prowadzącym do katedry w Santiago de Compostela w Galicji w północno-zachodniej Hiszpanii. Od IX wieku szlak ten wiedzie pielgrzymów od krajów bałtyckich przez Polskę, Niemcy, Szwajcarię i Francję do grobu św. Apostoła Jakuba (Większego) w hiszpańskim Santiago de Compostela. W tamtejszej katedrze ma znajdować się jego ciało. Nie ma jednej trasy pielgrzymki – uczestnicy mogą dotrzeć do celu jednym z wielu szlaków. Oznaczeniem Drogi jest muszla św. Jakuba, będącą także symbolem pielgrzymów.

Droga św. Jakuba to jeden z najważniejszych chrześcijańskich szlaków pielgrzymkowych, obok dróg do Rzymu i Jerozolimy. Według legendy, ciało św. Jakuba przewieziono łodzią do północnej Hiszpanii, gdzie pochowano je w miejscu, w którym dziś istnieje Santiago de Compostela. Od hiszpańskiej postaci imienia apostoła – Santiago (od Santus Iacopus) i od miejsca, w którym złożono szczątki – Campus Stellae (Pole Gwiazdy) – pochodzi współczesna nazwa miasta.

Przybycie pierwszego udokumentowanego pielgrzyma – biskupa francuskiej diecezji Le Puy, Godescalco – datuje się na rok 950, ale ślady pielgrzymek z IX w. istnieją na monetach Karola Wielkiego. Jednakże największe nasilenie ruchu pątniczego przypada na wieki XII-XIV. W XII w. dokument papieski uznał Compostelę za trzecie po Jerozolimie i Rzymie miejsce święte chrześcijaństwa. Wówczas też pojawiła się nowa terminologia: pątnika udającego się do Santiago zaczęto nazywać peregrino w odróżnieniu od romeros, którzy wędrowali do Rzymu i od palmeros, pielgrzymujących do Jerozolimy.

Dwukrotnie w Santiago był papież Jan Paweł II najpierw 9 listopada 1982, na zakończenie swej pierwszej podróży do Hiszpanii, a następnie w dniach 19-20 sierpnia 1989, gdy w Santiago odbywał się IV Światowy Dzień Młodzieży. To wtedy ponad półkilometrowy odcinek papież przeszedł pieszo, jako zwykły pątnik, ubrany w tradycyjną dla tego miejsca pelerynę i kapelusz, ozdobione muszelkami. W dniach 6-7 listopada 2010 w Santiago de Compostela modlił się jego następca, Benedykt XVI.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap