video-jav.net

Boliwia: reakcja polskiego biskupa na zabójstwo misjonarki

„To bardzo smutne zaskoczenie dla nas wszystkich, bo my tu jako Polacy, misjonarze jesteśmy bardzo dobrze przyjmowani”. Tak na zabójstwo wolontariuszki Heleny Kmieć zareagował ordynariusz boliwijskiej diecezji Oruro, której stolica odległa jest od miejsca zdarzenia o 200 km. Bp Krzysztof Białasik skomentował tę tragiczną wiadomość w wywiadzie dla Radia Watykańskiego.

Polub nas na Facebooku!

„Bardzo smutna rzeczywistość i nie rozumiemy, dlaczego tak się stało. Modlimy się tutaj, aby dusza tej wolontariuszki rzeczywiście spoczywała w pokoju i żeby to się nie powtórzyło nigdy więcej, bo to jest coś niesamowicie przykrego. Tym bardziej, że one dopiero 10 dni temu przyjechały, nikt ich tutaj właściwie nie znał, dopiero zaczynały wchodzenie w rzeczywistość Boliwii. Jest prawdą, iż to państwo zawsze miało taką opinię, odkąd ja tu żyję przez 32 lata, że stanowi ono najbardziej spokojny kraj w regionie, chociaż w ostatnich 10 latach ta sytuacja powoli się zmienia. Wiele razy na ten temat rozmawialiśmy, jaki jest zarodek tego wszystkiego: co się stało w Boliwii, że teraz pojawia się coraz więcej napadów, kradzieży, przy których dla jednego telefonu komórkowego ktoś potrafi zabić drugą osobę. To coś niesamowitego, o czym kiedyś w Boliwii nie słyszano” – powiedział bp Białasik.


(KAI) RV / Oruro

Bułgarski Kościół Prawosławny kandydatem do Pokojowej Nagrody Nobla

Bułgarski Kościół Prawosławny z zadowoleniem przyjął ponowną propozycję mianowania go jako kandydata do Pokojowej Nagrody Nobla. Powinien on ją otrzymać za wkład w ratowanie 51. tys. Żydów w czasie II wojny światowej przed deportacją do niemieckich nazistowskich obozów zagłady - poinformowała austriacka Fundacja "Pro Oriente".

Polub nas na Facebooku!

W 1943 roku, kiedy hitlerowskie Niemcy wezwały do ekstradycji bułgarskich Żydów a oddziały SS wysłały do obozów zagłady 12. tys. Żydów z terenów Jugosławii i Grecji do Treblinki, metropolita sofijski, Stefan Szokow radykalnie się temu sprzeciwił. Razem z metropolitą Płowdiw, Cyrylem przekonali bułgarskiego cara Borysa III by nie zgodził się na wywózki bułgarskich Żydów do obozów zagłady na okupowanych ziemiach polskich. Nakazał również całemu podległemu sobie duchowieństwu, aby umożliwiało Żydom ukrywanie się w cerkwiach. Jego postawa odbiła się potężnym echem wśród duchowieństwa i wiernych. Dzięki temu uratowano życie tysięcy Żydów.

 

Metropolita Szokow w latach 1945-1948 był zwierzchnikiem Bułgarskiego Kościoła Prawosławnego. We wrześniu 1948 został zmuszony przez władze komunistyczne do odejścia w stan spoczynku. Zamieszkał we wsi Bania, gdzie przebywał do swojej śmierci w 1957. W 2002 za swoją rolę w ocaleniu 51 tys. bułgarskich Żydów otrzymał tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.

 

Już w 2013 r. proponowano, aby w uznaniu za ratowanie Żydów w czasie II wojny światowej przyznać Bułgarskiemu Kościołowi Prawosławnemu Pokojową Nagrodę Nobla. Obecny wniosek pochodzi od byłego izraelskiego ministra zdrowia, transportu i wiceministra obrony Efraima Sneha i potomstwa 200 uratowanych Żydów bułgarskich.


tom (KAI) / Wiedeń/Sofia/Jerozolima