video-jav.net

Bangladesz: Caritas pomaga powodzianom

Bangladesz nawiedzają tragiczne w skutkach powodzie, najgorsze od 10 lat. Woda zniszczyła doszczętnie ponad 15 tys. domów i co najmniej 3 mln osób poniosło straty. Tamtejsza Caritas, odpowiadając na te dramatyczne wydarzenia, powzięła szereg specjalnych inicjatyw w celu pomocy powodzianom.

Polub nas na Facebooku!

Wolontariusze tej katolickiej organizacji charytatywnej rozdali do tej pory ponad 1600 rodzinom specjalne zestawy pomocowe. Zawierają one pieniądze (4 tys. taka, czyli równowartość 46 euro) oraz przedmioty pierwszej potrzeby, łącznie ze środkami czystości. Podjęto równocześnie kampanię informacyjną dotyczącą higieny, aby zapobiec zarażeniom i epidemiom. W ramach akcji uczy się m.in., jak unikać ukąszeń węży, używać środków higienicznych i dbać o własną czystość.

Do tej pory pomocy udzielono tylko w dwóch dystryktach na północy kraju. Przedstawiciel Caritas Pintu William Gomes stwierdził jednak, że wkrótce także w pozostałych prowincjach trzeba będzie udzielić podobnego wsparcia.


(KAI/RV) / Dhaka

Arcybiskup Aleppo wzywa polityków o litość dla Syrii

Przywódcy państw odpowiedzą kiedyś przed Bogiem za to, co dzieje się w Syrii – ostrzegł melchicki arcybiskup Aleppo Jean-Clément Jeanbart. Wezwał on chrześcijan na całym świecie, aby wywierali nacisk na swych przywódców, domagając się od nich przywrócenia pokoju w swym kraju.

Polub nas na Facebooku!

W sposób szczególny 73-letni hierarcha liczy na zmianę polityki Stanów Zjednoczonych, które od ponad 5 lat traktują Syrię jako miejsce walki o wpływy, władzę i pieniądze. “Wojna, która miała nam przynieść demokrację i lepsze życie, doprowadziła do całkowitego zniszczenia” – podkreślił arcybiskup Aleppo.

Przypomniał, że jego miasto należało do najzamożniejszych w Syrii. „Wszystko nam zburzyli: przemysł, szkoły, szpitale. Nie ma nawet wody, prądu, jedzenia i lekarstw” – powiedział abp Jeanbart. Obawia się całkowitej zagłady chrześcijan i muzułmanów, którzy nie chcą wojny. Podkreślił, że radykałowie szykują się do ludobójstwa.

Melchicki arcybiskup Aleppo przypomniał jednak, że chrześcijanie muszą pozostać na tej ziemi aż do powtórnego przyjścia Chrystusa. Syria była bowiem widownią wydarzeń biblijnych i tutaj rodził się Kościół. Mieszkańcy Syrii jako pierwsi przyjęli chrzest z rąk apostołów po Zesłaniu Ducha Świętego. “Jesteśmy prawdziwymi synami Abrahama, członkami narodu wybranego” – zaznaczył abp Jeanbart, podkreślając, że jako następca apostołów ma obowiązek przypominać światu o roli chrześcijan w Syrii.


(KAI/RV) / Aleppo