video-jav.net

500 chrześcijan zamordowanych w Nigerii

Co najmniej 500 katolików zginęło z rąk członków terrorystycznej organizacji Boko Haram w prowincji Borno w północno-wschodniej Nigerii. Ponadto terroryści wypędzili 25 księży i 40 sióstr zakonnych z ich domostw. Poinformował o tym 5 kwietnia w stolicy prowincji - Maiduguri miejscowy biskup katolicki Oliver Doeme. Dodał, że w 2014 roku spalono tam 250 kościołów.

Polub nas na Facebooku!

Hierarcha podkreślił również, że Boko Haram zmusiła ponad 80 tys. katolików do opuszczenia swoich domów, a dalszych 64 tys. musiało uciekać do Kamerunu; ponadto 50 katechistów, z powodu prześladowań, uciekło z trzech prowincji: Adamawa, Yobe i Borno.

 

Biskup wyraził uznanie dla obecnych poczynań rządu i wojska w zwalczaniu terroryzmu. Jednocześnie zaznaczył, że „walka z Boko Haram nie może ograniczać się jedynie do działań zbrojnych, ale powinna też obejmować dziedzinę duchową, ponieważ organizacja ta jest siłą diabelską i formą zarazy”.

 

Ordynariusz Maiduguri wezwał również Kościoły do aktywnych działań w zakresie odbudowy północno-wschodniej części państwa. „Jeśli Kościoły pomagały ofiarom konfliktu, to powinny też wziąć udział w odbudowie zrujnowanych terenów” – podkreślił biskup.


pg (KAI/ilsismografo) / Maiduguri

Medziugorie to znaczące miejsce w Kościele

Dotychczasowe obserwacje pozwalają uznać Medziugorie jako miejsce znaczące w wymiarze Kościoła powszechnego – powiedział w rozmowie z Telewizją Salve abp Henryk Hoser na zakończenie tygodniowego pobytu w Bośni i Hercegowinie. Zdaniem osobistego wysłannika papieża Franciszka do zbadania duszpasterskich potrzeb przybywających tam pielgrzymów, wkrótce konieczne będzie ustalenie ostatecznych decyzji, zwłaszcza dotyczących oceny samych objawień.

Polub nas na Facebooku!

Hierarcha wskazał na trzy obszary dokonujących się tam działań ewangelizacyjnych. Zdaniem arcybiskupa jest to przede wszystkim parafia w Medziugoriu, która od roku 1981 jest świadkiem mistycznych wydarzeń, infrastruktura, odpowiadająca na potrzeby przybywających pielgrzymów oraz wspólnoty i dzieła, które postały wokół miejsca pielgrzymkowego.

Zdaniem abp. Hosera dotychczasowe obserwacje pozwalają uznać Medziugorie jako znaczące miejsce w wymiarze Kościoła powszechnego. – Dlatego będzie konieczne ustalenie ostatecznych decyzji, zwłaszcza dotyczących oceny samych objawień – stwierdził.

– Jest tam atmosfera modlitwy, skupienia, ciszy oraz atmosfera wewnętrznego pokoju. Kontakty międzyludzkie są bardzo wylewne, serdeczne i wręcz braterskie, podobne do tych, jakie spotyka się czasem na pielgrzymkach – powiedział abp Hoser. Wskazał, że jest to miejsce wyjątkowe. – Wszyscy podkreślają, że odnajdują tutaj nie tylko spokój wewnętrzny, ale i sens swojego życia, czy cierpienia, którego doświadczyli, odkrywają nowe horyzonty i jednocześnie mają okazję wejścia w głębokie misterium wiary – podkreślił hierarcha.

Jego zdaniem, wpływ na atmosferę tego miejsca mają m.in. dobrze przygotowane Msze święte z dobrymi homiliami i doskonałym śpiewem, stała adoracja Najświętszego Sakramentu, możliwość wspólnej modlitwy różańcowej i odbywania Drogi Krzyżowej.

Biskup warszawsko-praski zauważył, że z racji na duży ruch pielgrzymkowy rozwija się cała miejscowość, która pod wieloma względami zaczyna przypominać małe Lourdes. – W czasie nasilonego ruchu pielgrzymkowego, a więc w soboty i niedziele, w 50 konfesjonałach posługuje tu 50 spowiedników, a bardzo często są to spowiedzi związane z radykalnym, głębokim nawróceniem i odnalezieniem wiary – powiedział abp Hoser w rozmowie z Salve TV.

Podczas tygodniowej misji abp Hoser spotkał się zarówno z przedstawicielami konferencji biskupów w Bośni i Hercegowinie, jak i z posługującymi w Medziugoriu franciszkanami. Hierarcha przyznał, że o ile spotkał się z różnymi opiniami na temat samych objawień, to trudno tu mówić o jakimkolwiek konflikcie. Dodał, że kwestię autentyczności objawień sumiennie bada specjalnie powołana do tego komisja.

Osobisty wysłannik papieża Franciszka przyznał, że Polacy, obok Włochów, są najliczniejszą grupą zagranicznych pielgrzymów przybywających do Medziugoria. – Ich obecność jest tutaj szczególnie zauważalna – podkreślił biskup warszawsko-praski.

Arcybiskup przyznał, że ma poczucie wypełnionej misji. Wyjaśnił, że zgodnie ze wskazaniami Stolicy Apostolskiej jego zadaniem była ocena sytuacji pastoralnej w Medziugoriu, a więc sposobu przyjęcia ogromnej ilości pielgrzymów i w wszystkich, podejmowanych na miejscu sposobów ewangelizacji. – Ta misja nie dotyczy autentyczności objawień, które tutaj miały mieć miejsce i mają dalej w tej okolicy – podkreślił.

Abp Henryk Hoser przebywał w Bośni i Hercegowinie od 26 marca. Podczas tygodniowego pobytu spotykał się z duchownymi, pielgrzymami i przedstawicielami działających tam wspólnot i inicjatyw. W minioną sobotę w medziugorskiej parafii odprawił Msze świętą, która zgromadziła tysiące wiernych.


mip (KAI/SalveTV) / Warszawa