Nasze projekty
Anna Salawa

Zegar ŚDM dla Ukrainy

Tym, co wyróżnia ich spośród innych młodych ludzi w Europie, jest codzienne bombardowanie, którego doznają. Każdego dnia ich serca i myśli atakowane są widmem wojny, a media donoszą, że kolejne miasta ich ojczyzny płoną

Reklama

Młodzi ludzie z Ukrainy, chcą przyjechać do Krakowa na ŚDM2016. Możesz im pomóc.

 

Przed każdym dużym wydarzeniem trwa odliczanie czasu. Na placach miast ustawia się wielkie zegary, które pokazują zmniejszającą się liczbę dni, godzin, minut, a nawet sekund, które dzielą nas od tego eventu.

Reklama
Reklama

 

Odliczają wszyscy: organizatorzy danej imprezy, okoliczni sklepikarze i właściciele hoteli oraz ci, którzy na tym zarobią. Jednak przede wszystkim odliczają przyszli uczestnicy tego wydarzenia.

 

Reklama
Reklama

Nie inaczej jest ze Światowymi Dniami Młodzieży. Jest to przecież największa „impreza” (w cudzysłowie, bo ciężko nazwać to typową imprezą) na świecie. Dla jednych jest to niesamowite doświadczenie duchowe, dla innych festiwal umacniającej jedności, a dla innych dobra okazja do poznania innych kultur i wspólnej zabawy. Najlepsze w tym jest to, że kiedy połączy się wszystkie te aspekty przeżywania ŚDM, to powstaje coś wspaniałego, co przynosi niezliczone owoce. I to pewnie dlatego ŚDM cieszą się taką popularnością. Nic więc dziwnego, że ludzie z najdalszych zakątków świata chcą w nich uczestniczyć.

 

Zegar ŚDM dla Ukrainy

Reklama

Problem polega na tym, że taka wyprawa jest kosztowna – często zbyt kosztowna. Osób, które chciałyby przyjechać do Krakowa, a zwyczajnie ich na to nie stać, nie trzeba szukać w odległej Papui Nowej Gwinei. Wystarczy spojrzeć za miedzę.

 

Program wsparcia finansowego Bilet dla Brata ma w swojej bazie dwie grupy z Ukrainy (łącznie 70 osób), które marzą o przyjeździe do Polski na spotkanie z Ojcem Świętym.

 

Wydaje się, że są oni zwykłymi nastolatkami. Chodzą do szkoły, bawią się, przeżywają radości i smutki. Tym, co wyróżnia ich spośród innych młodych ludzi w Europie, jest codzienne bombardowanie, którego doznają. Nie chodzi o to, że rakiety spadają na ich domy, przynajmniej na razie. Każdego dnia ich serca i myśli atakowane są widmem wojny, a media donoszą, że kolejne miasta ich ojczyzny płoną.

 

Życie na Ukrainie – nawet wschodniej, gdzie front wciąż jest daleki – nie jest łatwe. Gospodarka została zrujnowana działaniami wojennymi i wiele osób nie ma pracy. Mimo to, nasi młodzi przyjaciele z Podola (okolice Chmielnickiego i Gwardijska) oraz z Czerniowców (niedaleko granicy z Rumunią) nie załamują się. Oprócz wypełniania codziennych zadań, starają się rozwijać w wierze. Jak sami piszą, ich cotygodniowe spotkania we wspólnocie pomagają doświadczyć siły wspólnej modlitwy.

 

Skoro grupa kilkudziesięciu osób tak bardzo „ładuje ich akumulatory”, to możliwość dzielenia się wiarą z kilkoma milionami rówieśników na pewno da im niewyobrażalną radość. My – piszą młodzi z Podola – wykorzystujemy różne możliwości, by przez swoje zaangażowanie być świadkami Bożej miłości w naszym społeczeństwie. Zwłaszcza teraz, kiedy trwa wojna w naszym kraju, i tyle osób potrzebuje naszej pomocy. Spotkanie z papieżem Franciszkiem będzie więc dla nich wsparciem w trudach niesienia ewangelii.

 

Grupa z Podola napisała też, że ich szczególną zbroją W WALCE o pokój jest modlitwa. To co, może oprócz klikania na Facebook’u lubię to i udostępnij, pomodlimy się za nich? Warto byłoby też wpłacić na konto BdB po parę złotych, żeby uzbroić naszych braci z Ukrainy w ten wspaniały pancerz, jakim jest poczucie jedności z innymi chrześcijanami podczas ŚDM w Krakowie. Taka inwestycja na pewno się opłaci.

 

>>> strona bilet dla brata <<<

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite