Nasze projekty

Uroczystości hubertowskie we Wrocławiu. Leśnicy i myśliwi uczcili swojego patrona

W archikatedrze wrocławskiej odbyła się uroczysta Msza św. hubertowska, podczas której myśliwi i leśnicy z całego Dolnego Śląska modlili się z okazji dwóch jubileuszy: 1000-lecia koronacji Bolesława Chrobrego oraz 80-lecia działalności Polskiego Związku Łowieckiego na Dolnym Śląsku.

Fot. Maciej Rajfur/KAI

Uroczystości zorganizował Zarząd Okręgowy PZŁ we Wrocławiu, a w organizację wydarzenia włączyły się również zarządy okręgowe z Jeleniej Góry, Legnicy, Opola i Wałbrzycha.

Obchody rozpoczęły się pod pomnikiem kard. Bolesława Kominka apelem i odprawą pocztów sztandarowych. Przybliżono również zarys historii łowiectwa w Polsce, podkreślając wkład dolnośląskich środowisk myśliwskich w odbudowę powojennych struktur PZŁ.

Najważniejszym momentem była Msza hubertowska z oprawą muzyczną w wykonaniu zespołu Tryton. W homilii kapelan myśliwych i leśników archidiecezji wrocławskiej, ks. Witold Hyla, zwrócił uwagę na znaczenie pamięci historycznej i odpowiedzialności za przyszłość. Naród, który zapomina o swojej przeszłości, nie ma przyszłości. Pan Bóg kocha tych, którzy potrafią wznieść się ponad podziały i działać dla dobra innych – podkreślił kaznodzieja.

Reklama

Ks. Hyla przypomniał również, że pierwsze powojenne koło łowieckie na Dolnym Śląsku przyjęło imię św. Huberta – w czasach, gdy nie było to popularne. Decyzja ta, jak mówił, wyrażała odwagę oraz mocną więź środowiska z tradycją i wiarą.

ZOBACZ TEŻ: Adam Woronowicz przeżył rodzinną tragedię. „Ola jest już w niebie”

Szczególnym momentem liturgii było wystawienie relikwii św. Huberta. Trafiły one na Dolny Śląsk z jednego z holenderskich kościołów przeznaczonych do rozbiórki. Podczas prób ratowania wyposażenia świątyni odkryto w ołtarzu relikwie, które po renowacji przekazano do Wrocławia. Myśliwi ufundowali dla nich okazały feretron – znak szacunku dla historii i kontynuacji tradycji.

Reklama

Ks. Hyla zwrócił uwagę, że kolejne pokolenia dolnośląskich myśliwych i leśników przejmują dziedzictwo swoich poprzedników, dbając o przyrodę i polską tradycję. Bądźmy dumni z tego, kim jesteśmy i co tworzymy. Oby następne pokolenia troszczyły się o piękno naszej przyrody i przyszłość ojczyzny – podsumował.

Na koniec liturgii głos zabrał Łowczy Okręgowy Przemysław Ignaszak. Od ośmiu dekad łowcy na Dolnym Śląsku wpisują się w opowieść o Polsce i o człowieku. Tradycja ta splata się z odpowiedzialnością za przyszłe pokolenia. To czas, by z dumą spojrzeć wstecz i z nadzieją spojrzeć w przyszłość. Świętujemy 1000 lat narodowej wspólnoty i troski o polską ziemię, łąki i zwierzyny. Łowiectwo było integralną częścią polskiej kultury i duchowości. Dla naszych przodków łowy były nie tylko przywilejem czy rozrywką, ale wyrazem szacunku do przyrody i troski o nią. Myśliwy to strażnik przyrody, kultury, który realizuje obowiązek wobec natury naszej ojczyzny – mówił P. Ignaszak.

ZOBACZ TEŻ: Leon XIV spotkał się na obiedzie z ubogimi

Reklama

 Przypomniał, że historia PZŁ na terenach Dolnego Śląska sięga roku 1945, gdy pierwsi myśliwi z różnych stron kraju, zaczęli tworzyć struktury. Przez 80 lat region rozwijał się i dojrzewał, stając się dziś jednym z najbardziej aktywnych i wyróżniających się ośrodków łowiectwa w Polsce.

Łowiectwo sudeckiej krainy łowieckiej nadal trwa, prężnie się rozwija i służy Polsce. To czas budowania wizerunku myśliwego, jako strażnika przyrody i depozytariusza narodowej tradycji – podsumował Łowczy Okręgowy.

KAI, js/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas