video-jav.net

Prymas do kapłanów: Nie ulegajcie pokusom

"Jeśli ksiądz decyduje się na bycie jedynie osobą normalną, będzie kapłanem przeciętnym albo jeszcze gorzej. W dynamikę swej kapłańskiej tożsamości ma bowiem wpisany rozwój, dążenie do świętości, do przekraczania swych słabości i ograniczeń, do przekraczania samego siebie" – mówił w środę na Jasnej Górze abp Wojciech Polak.

Polub nas na Facebooku!

Prymas Polski przewodniczył 20 września w kaplicy Cudownego Obrazu Mszy św. otwierającej sesję zwyczajną Sekcji Stałe Formacji Kapłańskiej. Gremium działa przy Komisji Duchowieństwa KEP i ma na celu wymianę doświadczeń i wspieranie się w realizowaniu programów formacji stałej duchowieństwa w poszczególnych diecezjach, zgodnie z zaleceniami Stolicy Apostolskiej i Konferencji Episkopatu Polski. Eucharystię koncelebrował m.in. przewodniczący sekcji ks. dr Tomasz Trzaskawka z archidiecezji gnieźnieńskiej.

 

W homilii abp Wojciech Polak odwołując się do Ewangelii i nauczania papieża Franciszka przestrzegał przed dwoma z pozoru nieszkodliwymi pokusami – pokusą ciągłego narzekania i pokusą normalności. Pierwsza – jak mówił – jest skutkiem niechęci do zmiany życia i pracy nad sobą. Taką postawę przyjęli wobec Jezusa Faryzeusze, którzy oczekiwali od Niego nie kwestionowania dotychczasowego porządku, ale potwierdzenia tego, co im samym wydawało się słuszne. „Nie takiego Mesjasza sobie wyobrażali” – mówił Prymas podkreślając za papieżem Franciszkiem, że człowiekowi, który wiecznie narzeka łatwo przychodzi obwiniać innych – z powodu niedostatków przełożonych, z powodu warunków kościelnych lub społecznych, takich czy innych niewystarczających możliwości.

 

„Rodzi się wówczas skądinąd słuszne podejrzenie, że człowiek, który stale narzeka, to w istocie ktoś, kto nie chce pracować, nie chce szukać rozwiązania problemów Rodzi się – mówił abp Polak – słuszne przeświadczenie, że ten, kto poprzestaje na narzekaniu, nie tylko nie podejmuje próby rozwiązania pojawiających się trudności czy wątpliwości, ale niebezpiecznie grzęźnie w swym chorobliwym stanie. Taka sytuacja powoli zdaje się go wciągać i pochłaniać. Nie ma więc siły, by pojawiające się przeszkody przekształcać w szanse. Każdą trudność przekształca w wymówkę i usprawiedliwienie samego siebie. Traci więc dynamizm życia i zatrzymuje się często na tym, co powierzchowne, co zastane, co nie dopuszcza nawet myśli o jakiejkolwiek zmianie czy korekcie. W naszych kręgach, w kręgach duchownych, często towarzyszy takiej postawie wmawianie sobie, że trzeba być po prostu normalnym” – stwierdził metropolita gnieźnieński, wskazując tym samym na drugą ze wspomnianych pokus, którą papież Franciszek nazwał wprost niebezpieczną pułapką, „pokusą normalności pasterza, który chce tylko żyć normalnie”.

 

„Wtedy jednak taki kapłan zaczyna zadowalać się okazywanym mu poważaniem, swą posługę ocenia na podstawie własnych osiągnięć. I zaczyna szukać tego, co się mu podoba, stając się letnim i pozbawionym prawdziwiej troski o innych – tłumaczył Prymas przypominając dalej, że przecież normalnością jest dla kapłanów świętość duszpasterska.

 

„Jeśli ksiądz decyduje się na bycie jedynie osobą normalną, będzie kapłanem przeciętnym albo jeszcze gorzej. W dynamikę swej kapłańskiej tożsamości ma bowiem wpisany rozwój, dążenie do świętości, do pełni realizacji swego powołania, do przekraczania swych słabości i ograniczeń, do przekraczania samego siebie, a ostatecznie do nawrócenia, do wewnętrznej przemiany, do dojrzewania. Jeśli więc wyklucza ze swego życia prawo wzrostu, nie tylko zatrzymuje się w duchowym rozwoju, ale niebezpieczne traci to, co zyskał, cofa się i – mówiąc za papieżem – jest przeciętnym albo jeszcze gorzej” – przyznał abp Polak podkreślając na koniec, że wezwanie do nawrócenia, do zmiany myślenia, do odważnego przejrzenia tego, co dotychczas czyniliśmy, a co zdawało się nam samym tak normalne, zadowalające i wystarczające jest wciąż aktualnym wezwaniem wobec którego „stajemy wszyscy”.

 

Pełny tekst homilii Prymasa Polski na stronie www.prymaspolski.pl


bgk / Jasna Góra

KAI

Modlitwa i pokuta to najskuteczniejsza ewangelizacja

Modlitwa i pokuta to najskuteczniejsze środki ewangelizacji - podkreślił bp Marek Solarczyk nawiązując do orędzia fatimskiego.

Polub nas na Facebooku!

W katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika w Warszawie odbyło się powakacyjne spotkanie Liderów Rodzinnych Kół Różańcowych, którzy propagują tę modlitwę jeżdżąc po parafiach. Owocem jest dynamiczny rozwój Żywego Różańca oraz Nieustanne Jerycho Różańcowe Diecezji Warszawsko-Praskiej w którym bierze udział ponad 2 tys. osób.

 

Nawiązując do peregrynacji kopii Jasnogórskiego Wizerunku po diecezji bp Solarczyk nazwał ten czas wielką łaską odnowy duchowej. Zwrócił uwagę, że w każdej parafii przed nawiedzeniem obrazu są rekolekcje bądź misje w czasie których bardzo wielu ludzi przystępuje do sakramentu pokuty i pojednania.

 

“Poprzez częstochowski wizerunek Matka Boża w chodzi w życie konkretnych ludzi, ich rodzin, środowisk pracy – wnosząc łaskę uzdrowienia i przemiany – powiedział bp Solarczyk.

 

Nawiązując do orędzia fatimskiego biskup zachęcał liderów Rodzinnych Kół Różańcowych by poprzez swoją osobistą troskę o świętość oraz wytrwałą modlitwę różańcową pomagali inny otwierać się na Boga. “Doświadczenie pokazuje nam, że życie duchowe to nieustanna walka dobra ze złem. W związku z tym, tam gdzie działanie Bożej łaski i mocy Ducha Świętego jest coraz bardziej namacalne, pojawiają się również i siły przeciwne. Posługując się różnymi doświadczeniami szatan stara się osłabić działanie Boga w ludzkich sercach, próbuje odciągnąć człowieka od źródła życia, stawia przed nim wiele atrakcyjniejszych propozycji, podsuwa mu negatywne spostrzeżenia” – przestrzegł biskup.

 

W diecezji warszawsko-praskiej jest ponad 1900 Kół Żywego Różańca, w tym 520 rodzinnych. Tylko w ciągu ostatniego roku powstało 39 nowych.Z tego grona ok. 2 tys. osób włączyło się już w nieustanne Jerycho Różańcowe Diecezji Warszawsko-Praskiej, które rozpoczęło się w październiku 2015 roku. Uczestnicy swoją modlitwą obejmują zwłaszcza intencje Kościoła lokalnego. Wśród osób, które się zgłosiły są także wierni z innych diecezji w Polsce.


(KAI) mag / Warszawa