Pierwszy w Polsce pogrzeb Niezłomnych Żołnierzy Wyklętych

W przededniu 69. rocznicy bitwy pod Gajrowskimi, w Orłowie (gmina Wydminy, powiat giżycki) odbyły się 15 lutego uroczystości pogrzebowe ekshumowanych żołnierzy 3. Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Był to pierwszy w Polsce pogrzeb Niezłomnych Żołnierzy Wyklętych

W atmosferę tamtych dni wprowadził uczestników uroczystości wybitny znawca podziemia niepodległościowego w Polsce Leszek Żebrowski. Następnie została odprawiona Msza św., której przewodniczył ordynariusz diecezji ełckiej bp Jerzy Mazur.

Po Mszy św., podczas ceremonii pogrzebowej na miejscowym cmentarzu, głos zabrali m.in. Wioletta Śląska-Zyśk wicemarszałek województwa warmińsko-mazurskiego, Witold Stypułkowski – prezes Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych (okręg w Białymstoku) oraz Maciej Prażmo, prezes Zarządu Okręgu Warmińsko-Mazurskiego Światowego Związku Żołnierzy AK.

Głos zabrał także Lucjan Deniziak, żołnierz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, towarzysz broni poległych bohaterów. Następnie z honorami wojskowymi złożono trumny do grobu.

Na zakończenie wójt gminy Wydminy Radosław Król podkreślił znaczenie uroczystego pogrzebu. „Naszym moralnym obowiązkiem było dokonanie pogrzebu żołnierzy, którzy do ostatnich chwil swojego życia nie poddali się represji i walczyli o naszą wolność. Pamięć o nich zawsze będzie żywa” – podkreślił Radosław Król. Wójt podziękował też młodzieży ze szkoły w Gawlikach Wielkich za przygotowanie patriotycznego spektaklu.

W uroczystościach udział wzięli licznie zgromadzeni mieszkańcy regionu, rodziny poległych żołnierzy, władze samorządowe, duchowieństwo. Obecni byli kombatanci, grupy rekonstrukcji historycznej oraz organizacje patriotyczne. Przybyła ponadto 15. Giżycka Brygada Zmechanizowana. Licznie reprezentowana była rodzina zidentyfikowanego por. Boguszewskiego ps. "Bitny". Obecny był również syn kpt. „Burego”, dowódcy oddziału – Romuald Rajs oraz siostrzeniec por. Kazimierza Chmielowskiego ps. ”Rekin” – Michał Godzimirski.

Bitwa pod Gajkowskimi była największą bitwą podziemia niepodległościowego na Warmii i Mazurach. Podczas postoju na kwaterach ok. 130 żołnierzy NZW zostało zaatakowanych przez 1,5-tysięczny oddział NKWD, KBW, UB i LWP. Jak podają źródła historyczne, w bitwie zginęło od 16 do 22 partyzantów.

Partyzanci nie mieli możliwości dokonania pochówku swoich zabitych kolegów, ani zabrania ze sobą ich ciał. Kilka dni po bitwie pogrzebu dziewięciu ciał dokonała wspólnie ze swoim bratem mieszkanka Gajrowskich, Stefania Gazda.

W 1994 r. byli żołnierze podziemia narodowego z Białegostoku postawili pomnik w miejscu mogiły poległych w bitwie żołnierzy NZW.

W październiku 2014 Fundacja Niezłomni im. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” przeprowadziła ekshumację dziewięciu pogrzebanych żołnierzy NZW na skraju Puszczy Boreckiej. Celem operacji było zebranie materiału genetycznego do identyfikacji poległych żołnierzy oraz ich pochówek na cmentarzu w Orłowie. Do chwili obecnej zidentyfikowano por. Jana Boguszewskiego ps. „Bitny”.

Polegli Żołnierze Wyklęci zostali pochowani na cmentarzu w Orłowie, na którym zgodnie z decyzjami władz gminy Wydminy ma być zbudowany Panteon Żołnierzy Niezłomnych. Mają zostać w nim pochowani wszyscy żołnierze polegli podczas Bitwy pod Gajrowskimi. Jego uroczyste odsłonięcie planowane jest w 70. rocznicę bitwy – 16 lutego 2016 r. Według uzyskanych informacji od okolicznych mieszkańców zlokalizowano już miejsca, w których mogą być pogrzebani pozostali polegli żołnierze NZW.

Organizatorami uroczystości, w porozumieniu z Diecezją Ełcką, były: Urząd Gminy Wydminy, Fundacja Niezłomni oraz Stowarzyszenie Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Gajrowskie”.


Kamil Purłan/ Samorząd Gminy Wydminy / Orłowo


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Bp Suski: św. Walenty był człowiekiem silnego charakteru i silnej wiary

św. Walenty był człowiekiem silnego charakteru i silnej wiary, a człowiek mocny to nie siła pięści, ale ten, który dźwignie swój krzyż i naśladuje Chrystusa – mówił bp Andrzej Suski podczas sumy odpustowej w konkatedrze Trójcy Świętej w Chełmży

W dzień św. Walentego już od wczesnych godzin rannych wierni obchodzą ze świecami ołtarz św. Walentego, odmawiając litanię do patrona chorych.

Sumie odpustowej w dzień św. Walentego w konkatedrze Świętej Trójcy w Chełmży przewodniczył bp Andrzej Suski. Koncelebransami byli członkowie Kapituły Chełmżyńskiej z ks. kan. Krzysztofem Badowskim, proboszczem chełmżyńskim.

Św. Walenty od wieków wyprasza łaski w Chełmży. Podkreślił to bp Suski w czasie homilii. – Kult św. Walentego rozpowszechnił się z Rzymu do wielu krajów europejskich, a nawet na kontynent amerykański – mówił hierarcha.

Zaznaczył także, że św. Walenty był człowiekiem silnego charakteru i silnej wiary. – Człowiek mocny, to nie siła pięści, czy rozpychanie się łokciami. Według Ewangelii to ten, który dźwignie swój krzyż i naśladuje Chrystusa – mówił.

Biskup toruński dodał, że krzyż w życiu człowieka może mieć wiele imion. – Krzyż to cierpienie, choroba, kalectwo, brak zdolności, złe warunki materialne. Krzyżem mogą też być ludzie, których spotykamy w naszym życiu. Ludzie słabi łatwo kapitulują przed krzyżem. Niektórzy usiłują się tych kłopotów pozbyć. Przerzucają ten krzyż na inne osoby, rodzinę, sąsiadów. Uciekają w narkotyki, alkohol i swobodę obyczajów, ale czy jest im lżej? – pytał bp Suski.

Pasterz toruński wskazał, że Chrystus chce uczyć nas mocy w przeciwnościach. Konieczne jest zatem, by odchodzić od tego co jest przyjemne, do tego co jest szlachetne. – My chrześcijanie chlubimy się tą mądrością. Święty Walenty jest wzorem ciągle żywym i aktualnym, byśmy brali krzyż na ramiona i naśladowali Chrystusa. Mógł Walenty, mogę i ja! – powiedział na zakończenie bp Suski.

Podczas Eucharystii modlono się również za zmarłych kanoników Kapituły Chełmżyńskiej, w intencji pielgrzymów oraz o nowe powołania kapłańskie i zakonne. Na zakończenie uroczystości przed wystawionym Najświętszym Sakramentem odmówiona została litania do św. Walentego.


ww, xpb / Chełmża


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas