Od Mszy dla singli do małżeństwa

W Dolinie Miłosierdzia w Częstochowie podejmowanych jest wiele inicjatyw, odpowiadających na aktualne potrzeby wiernych. Jedną z nich są Msze dla singli. W sobotę 2 stycznia pierwsza para, która poznała się przed rokiem na takim spotkaniu powiedziała sobie uroczyste „tak”.

Ona ma na imię Jola. On Wojtek. Spotkali się na pierwszej Mszy dla singli w częstochowskiej Dolinie Miłosierdzia w styczniu 2015 r. Wtedy po raz pierwszy ze sobą rozmawiali.

Szybko zaczęli być parą, a w sobotę, 2 stycznia, każde z nich wypowiedziało przed Bogiem i Kościołem słowa: „Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że Cię nie opuszczę, aż do śmierci”.

„Jesteśmy przykładem tego, że jak prosi się Boga i ufa Mu bezgranicznie, to On nam błogosławi” – powiedziała Jola, która od wielu lat modliła się o spotkanie na swojej drodze mężczyzny, z którym założy katolicką rodzinę. Dla Wojtka było oczywistym, że jeśli szukać żony, to tylko w środowisku ludzi żyjących zasadami wynikającymi z wiary katolickiej. To pragnienie spełniło się dzięki comiesięcznym spotkaniom organizowanym w ramach duszpasterstwa osób stanu wolnego, działającego przy Dolinie Miłosierdzia w Częstochowie.

„Jak powiem na najbliższym spotkaniu dla singli, że na pierwszej Mszy siedliście obok siebie i wtedy wszystko się zaczęło, to od razu wszyscy zaczną się rozglądać i może być ciekawie” – mówił z uśmiechem ks. Andrzej Partika, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego.

Duszpasterstwo osób stanu wolnego zainaugurowało swoją działalność przed rokiem. Wszystko zaczęło się od jednej osoby. Już od dłuższego czasu kiełkowała w jej głowie myśl, by zorganizować w Częstochowie miejsce, gdzie będzie można spotkać ludzi, którym doskwiera brak osoby, z którą można iść przez życie. Okazało się, że spotkanie kogoś, z kim można budować wspólną przyszłość nie jest łatwe.

Pojawił się problem znalezienia księdza, który odpowie pozytywnie na potrzebę wspólnej modlitwy w tej intencji i parafii, gdzie będzie można się spotykać. Pierwsze propozycje okazały się jak najbardziej trafne. Ks. Andrzej Partika, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego, zgodził się objąć duchową opieką tych, którzy będą przychodzić na spotkania oraz otworzył przed nimi drzwi pomieszczeń parafialnych. Efekt zaskoczył wszystkich. Na pierwszej Mszy, która odbyła się 31 stycznia 2015 r. było prawie 100 osób. Pokazało to, że ludzie potrzebują tego rodzaju spotkań.

– Założenie było takie, by grupa nie była kojarzona z biurem matrymonialnym. Comiesięczne Msze mają być okazją do wspólnej modlitwy, spotkania się, rozmów, a także angażowania się w różne inicjatywy. I tak: razem bawiliśmy się na balu karnawałowy, uczestniczyliśmy w kursie tańca, byliśmy na wycieczce pieszej, rowerowej i na spływie kajakowym. Nie zabrakło także wędrowania po polskich górach, wyjazdu rekolekcyjnego i okazji do jeszcze głębszego przyjrzenia samemu się sobie, co dzieje się np. podczas warsztatów rozwojowych czy spotkań w ramach programu „12 kroków ku pełni życia” – wyjaśniają organizatorzy.

Spotkania dla osób stanu wolnego (rozumianego zgodnie z nauką Kościoła katolickiego) odbywają się w każdą ostatnią sobotę miesiąca w parafii Miłosierdzia Bożego w Częstochowie przy ul. o. Kordeckiego 49. Rozpoczynają się Mszą św. o godz.18.00.


jk / Częstochowa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

“Święta są wezwaniem do tego, by być miłosiernym”

- Święta są wyzwaniem dla nas, aby otworzyć się na Boże Miłosierdzie, ale i wyzwaniem by być miłosiernym – powiedział kard. Kazimierz Nycz podczas liturgii w archikatedrze warszawskiej. Metropolita warszawski przewodniczył w bazylice św. Jana Mszy Narodzenia Pańskiego.

Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >

Kardynał powiedział, że coraz trudniej przebić się do najgłębszej prawdy o Bożym narodzeniu, bo przebijać się trzeba przez mur komercjalizacji, zakupów, prezentów, a także przez warstwę oderwanych od korzenia wiary zwyczajów, które towarzyszą Bożemu Narodzeniu. – Przebić się trzeba koniecznie, bo wtedy tylko radość świąt będzie radością głęboką i prawdziwą – powiedział metropolita warszawski.

 

Kard. Kazimierz Nycz przywołując prolog Ewangelii św. Jana wskazał, że odwieczne Słowo Boga stało się ciałem po to, aby umrzeć i zmartwychwstać. Hierarcha zauważył, że widoczne jest to w ludzkich narodzinach. – Wtedy, gdy się rodzimy przez przyjmujemy chrzest jesteśmy zanurzeni w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa.

 

Metropolita warszawski przypomniał, że tegoroczne święta są wyzwaniem dla nas, aby otworzyć się na Boże Miłosierdzie, ale i wyzwaniem by być miłosiernym. – Skoro Pan Bóg nie uzależnia przebaczenia nam od niczego, tylko czeka na to aż do niego przyjdziemy, tak jak marnotrawny syn, to i cały Kościół i my w nim, musi być miłosierny – zaapelował kardynał.

 

Hierarcha przypomniał przesłanie listu biskupów polskich do niemieckich, którego pięćdziesięciolecie powstania minęło w tym roku, zwracając uwagę, że „ci wielcy biskupi tamtego czasu wyprzedzając epokę wyszli z przebaczeniem bez warunków wstępnych”. – Wiemy, jakie to przebaczenie przyniosło efekt – powiedział.

 

Kościół musi być miłosierny dla wszystkich. Dla tych, którzy się pogubili i odeszli, ale i dla tych, którzy Kościoła nie znają. Jak podkreślił arcybiskup Warszawy, „taka jest miłość Boga”. Hierarcha zaprosił wiernych do podjęcia czynów miłosierdzia. Wskazał, że miłosierdzia potrzeba zarówno w domach i naszych rodzinach, w całym świecie i w naszej Ojczyźnie. – Miłosierdzia w Ojczyźnie potrzeba szczególnie wtedy, gdy przychodzą trudne momenty i niespokojne zawirowania, po to, by mogła być sprawiedliwa dla wszystkich, by była matką dla wszystkich tych, którzy tutaj mieszkają – podkreślił kard. Nycz.

 

Mszę w uroczystość Narodzenia Pańskiego wraz z kard. Nyczem koncelebrowali warszawscy biskupi pomocniczy: bp Michał Janocha, bp Rafał Markowski i bp Piotr Jarecki. W liturgii uczestniczyli też kanonicy kapituły katedralnej, alumni seminarium i wierni Kościoła warszawskiego.


mip / Warszawa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Redakcja

Redakcja

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >