Z KRAJU

Polscy rodzice najczęściej wybierają dla dzieci imiona świętych

Przekonuje o tym zestawienie najpopularniejszych imion, które rodzice nadawali swoim dzieciom w 2020 roku. Pierwsza dziesiątka - zwłaszcza u chłopców - składa się niemal wyłącznie z tradycyjnych imion chrześcijańskich

Polub nas na Facebooku!

Choć dane nie rozstrzygają, czy rodzice wybierają swoim dzieciom imiona ze względu na świętych patronów, czy też z innych powodów, to jednak w 2020 roku najczęściej nadawali imiona: chłopcom – Antoni, dziewczynkom – Zuzanna. W 2020 przybyło w Polsce 8 368 Antonich oraz 7351 Zuzann. 

Święty Antoni jest jednym z najpopularniejszych świętych Kościoła – jego wstawiennictwo jest nieodzowne w poszukiwaniach zagubionych rzeczy. Ten żyjący w XIII wieku portugalski święty jest też patronem strapionych panien i biednych – podobno szybciej spełnia prośby, jeżeli obieca mu się kilku groszy na rzecz ubogich.

Mniej znana w gronie świętych wydaje się być św. Zuzanna. To męczennica pierwszych wieków, straciła swoje życie ponieważ – jak podaje tradycja – nie zgodziła się na małżeństwo z synem. Swoje życie chciała do końca poświęcić Chrystusowi. Dziś jako patronka proszona jest o pomoc w przypadku każdego nieszczęścia, oczerniania czy oszczerstwa.

Święci patronowie?

Nie tylko liderzy zestawienia, lecz cała dziesiątka w obu kategoriach to imiona przeważnie chrześcijańskie. Wśród chłopców drugie miejsce zajął Jan – 7658, a trzecie Aleksander – 7165. Następni byli: Jakub, Franciszek, Szymon, Filip, Mikołaj, Leon Stanisław. Józef zajął dopiero 64. Miejsce – nadano go 550 razy.

W zestawieniu męskim znalazło się 799 męskich imion – dolną granicą było dwukrotnie nadanie imion. Do najbardziej oryginalnych w poprzednim roku należą m.in.: Namir, Eduardo, Ezra, Cristiano, Konstantinos, Aslan, Alfred, Lazar, Tomek, Abraham, Artemiusz, Anakin, Leokadiusz, Iker, Oktawiusz, Marat, Cezar, czy Jozue.

Jeśli chodzi o imiona nadawane dziewczynkom, to zaraz po Zuzannie na drugim miejscu uplasowało się imię Julia (7315), a na trzecim Zofia (7073). Tuż poza podium znalazły się imiona, które również w poprzednich latach cieszyły się ogromną popularnością. W pierwszej dziesiątce znalazły się imiona takie jak: Hanna, Maja, Lena, Alicja, OliwiaLaura  i Maria.

Tradycja i zaskoczenia

Polacy chętnie nadawali imiona biblijne, a także takie, które inspirowane były sylwetkami znanych świętych i błogosławionych. W 2020 roku imię Łucja nadano 1897 dziewczynkom, Kinga 877, Marta 540, Rita 277, Estera 108, Faustyna 94, a Rut 3 dziewczynkom.

Polacy również wybierali zaskakujące imiona, które wzbudzają uśmiech i sympatię, a także inspirowali się zagranicą, imionami znanych artystek, bądź postaciami z ulubionych filmów i seriali. Wśród zaskakujących imion pojawiających się w rankingu można wymienić imiona: Vanessa, które nadano 113 dziewczynkom, Kira (58), Larysa (44), Sophie (35), Zoe (33), Jessica (32), Luna (27), Selena (25), Zoya (24), Halszka (18), czy Charlotte (13).

Możemy zauważyć także tendencję powrotu do tradycyjnych imion takich jak: Antonina (3719),  Anna (2356), Barbara (1353), Karolina (1181), Magdalena (979), Małgorzata (703), Katarzyna (555).

Listę opublikował Wydział Promocji Polityki Cyfrowej KPRM. Zestawienie jest dostępne na rządowych stronach: dane.gov.pl. 

SPRAWDŹ: Po eksplozji w Madrycie znaleziono nienaruszoną konsekrowaną hostię

 

Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Z KRAJU

O. Filip Buczyński: Hospicjum perinatalne to alternatywa dla aborcji

O. Filip Buczyński - założyciel i prezes Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci w rozmowie z KAI, podkreśla rolę, jaką odgrywa pomoc hospicjów perinatalnych rodzicom, u których dzieci zdiagnozowano wady letalne, bądź genetyczne. To hospicja perinatalne są alternatywą dla aborcji - powiedział franciszkanin, który na swoich mediach społecznościowych promuje treści pro-life, co w ostatnim czasie spotkało się z blokadą od Facebooka ze względu na kwestie społeczne.

Polub nas na Facebooku!

Ostatnio uwagę mediów przykuła historia O. Filipa Buczyńskiego, kiedy po opublikowaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, zabrał głos na swoich mediach społecznościowych. W poście dotyczącym tematu, poruszył kwestię hospicjów perinatalnych, które odgrywają ogromną rolę w pomocy rodzicom, u których dzieci zdiagnozowano poważne wady genetyczne bądź letalne. Kiedy prezes lubelskiego hospicjum, poprosił znajomą firmę PR-ową o pomoc w nagłośnieniu jego inicjatywy za pomocą narzędzi portalu społecznościowego, spotkano się ze sprzeciwem oddziału Facebooka, który nie wyraził zgody na promowanie takich treści, uzasadniając swoją decyzję kwestiami społecznymi.

 

Czytam różne komentarze dotyczące ogłoszenia dokumentu Trybunału Konstytucyjnego. Pojawia mi się realizowane u nas…

Opublikowany przez Ojciec Filip Buczyński Środa, 27 stycznia 2021

 

Ojciec Filip Buczyński powiadomił o incydencie swoich obserwujących podkreślając tym samym absurd całej sytuacji dotyczącej wyroku Trybunału. Media społecznościowe wolą promować treści aborcyjne, zamiast wskazywać kobietom konkretne źródła pomocy, w razie tak trudnej sytuacji, jaką jest zagrożenie życia dziecka, ze względu na wady genetyczne i letalne.

Hospicjum perinatalne proponuje rodzicom zagrożonych dzieci rzetelną pomoc, a także dysponuje 15 ośrodkami w całej Polsce, gdzie rodzice mogą znaleźć całodobowe wsparcie. Oprócz tego, hospicjum proponuje pomoc domową i daje ogrom możliwości leczenia i terapii psychologicznej dla opiekunów. Tuż po zablokowaniu facebookowego posta Ojciec zapowiedział, że nie zamierza zaprzestać działań promocyjnych hospicjum, bowiem jest to najlepszy sposób, by ukazać, że wbrew temu, co mówią media, pomoc kobietom w ciąży zagrożonej, jest zapewniona właśnie w takich placówkach.

 

Oświadczenie dla wszystkich
Szanowni Państwo, chciałem, by mój wpis z wczorajszego poranka (28.01.21) dotarł do szerszej…

Opublikowany przez Ojciec Filip Buczyński Piątek, 29 stycznia 2021

 

Pomimo tak trudnych chwil, jakie z pewnością przyniesie śmierć dziecka tuż po narodzinach, doświadczenia hospicyjne wskazują, że wciąż warto dać dziecku szansę. Narodziny człowieka nawet jeśli miałby żyć kilka minut, pozwala mu zaistnieć, a rodzicom przeżyć normalną żałobę, o czym wspomina O. Filip Buczyński w rozmowie z KAI.

PRZECZYTAJ: To nie ja wyznaczyłam granicę życia swojej córki

 

Damian Burdzań (KAI): W ilu odejściach dzieci Ojciec uczestniczył?

O. dr Filip Buczyński: Trudno to określić, osobiście w ponad 50, a pożegnałem ponad 350 dzieci.

 

Pytam, ponieważ bardzo często zarzuca się ludziom Kościoła nieznajomość tematu opieki paliatywnej…

Mogę jedynie powiedzieć o sobie, „klecha, który coś wie”. Jestem psychoterapeutą i wykładowcą na europejskich konferencjach naukowych. Jestem członkiem, a nawet przewodniczącym gremiów zrzeszających specjalistów. Nie wymieniam tej listy dlatego, żeby się chwalić, ale żeby pokazać, że coś wiem, chcę się tą wiedzą podzielić i są ludzie, którzy chcą mnie słuchać.

 

Nie tak dawno jeden z Ojca postów w mediach społecznościowych spotkał się z odmową płatnej promocji. Nie poruszał on bezpośrednio kwestii aborcji a działalności hospicjów perinatalnych…

I paradoksalnie ta blokada osiągnęła odwrotny skutek, bo wokół tego wydarzenia zrobił się spory dym, wielu internautów udostępniło mój post na swoich tablicach, docierając tym samym do wielu odbiorców. Widzę tego dobre owoce, bo zgłosiła się już do nas mama, u której dziecka zdiagnozowano wadę letalną, a jedna instytucja ofiarowała nam dużą kwotę wsparcia.

 

Dlaczego Ojca zdaniem temat aborcji wzbudził taką gwałtowną reakcję części społeczeństwa?

Przyczyn można znaleźć wiele. Mamy w sobie głębokie przywiązanie do wolności, co wynika z polskiej historii: od zaborów, przez wojnę, po komunizm. Innym aspektem jest brak wystarczającej pomocy finansowej ze strony państwa, a co za tym idzie brak możliwości zatrudnienia dodatkowej pomocy. U naszych zachodnich sąsiadów jest możliwość zatrudnienia nawet trzech etatowych pielęgniarek przy jednym dziecku. Dolaniem oliwy do ognia jest pozytywne przyjęcie wyroku Trybunału Konstytucyjnego ze strony Kościoła, który tkwiąc w układzie „tronu i ołtarza”, wciąż próbuje poradzić sobie z problemem nadużyć seksualnych wobec nieletnich. Jeszcze czymś innym jest lansowana teza, że poprzez aborcję można łagodzić cierpienie, bo skracamy życie, co nie jest prawdą. To właśnie na skutek zabiegu aborcji dziecko cierpi.

KAI: Wielu ludzi pyta: jak nie aborcja, to co? Boją się, że w przypadku gdy ich dziecko będzie miało ciężką wadę genetyczną, zostaną sami.

– To hospicja perinatalne są alternatywą dla aborcji. Mamy ich w Polsce 15, w tym jedno działające w ramach Hospicjum Małego Księcia w Lublinie. W jego ramach towarzyszymy rodzinom dzieci z wadą letalną od diagnozy aż do ostatniego dnia żałoby, udzielając wsparcia psychologicznego, duchowego i materialnego.

 

Co dzieje się, gdy zgłasza się do Was rodzina, u której dziecka zdiagnozowano wadę letalną?

Wtedy otaczamy rodzinę naszą opieką medyczną, psychologiczną i, jeśli chcą, duszpasterską, a gdy wymaga tego sytuacja także materialną. Zespół jest profesjonalny: lekarze, konsultanci specjaliści, współpraca z ośrodkami referencyjnymi III stopnia, opieka psychologiczna, socjalna, duszpasterska. Ponadto spotkanie z rodzicami, którego dziecko miało taką samą trisomię. Przygotowujemy się na trzy warianty rozwoju sytuacji: może dojść do naturalnego poronienia, dziecko może umrzeć przy porodzie albo urodzić się żywe. Naszym podstawowym zadaniem jest zapewnienie dziecku ciepła, ma je nie boleć i ma mieć bliskie osoby przy sobie. Tak w skrócie.

 

No właśnie, a co jeśli dziecko urodzi się żywe?

Wtedy jest pod opieką hospicjum perinatalnego do 28. dnia życia, a następnie kontynuujemy pomoc w naszym hospicjum stacjonarnym. Podczas całego okresu pobytu dziecka zapewniamy rodzicom hotel i wyżywienie. Jeśli rodzice zechcą zabrać swoje dziecko do domu, to wcześniej uczymy opieki nad takim maluchem, dajemy odpowiedni sprzęt i jesteśmy do ich dyspozycji dzień i noc. Wszystko to za darmo.

 

Czy można w ogóle ograniczyć cierpienie u takich dzieci?

Medycyna daje nam takie możliwości. Odwiedzam je i z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że one nie cierpią. A na pewno nie cierpią bardziej od swoich rówieśników w tym samym wieku rozwojowym. Cieszą się, uśmiechają, na swój sposób się bawią. Mają nawet swoje ulubione bajki.

 

A co po śmierci dziecka?

Gdy odejdzie do Nieba, jego rodzicom oferujemy dalej naszą pomoc, w tym np. zapraszamy na grupę wsparcia rodzin w żałobie.

 

Ilu rodzinom dotychczas udało się pomóc przejść przez trudny moment?

Przez 8 lat działalności lubelskiego hospicjum perinatalnego pomogliśmy 50 rodzinom. A co trzeba podkreślić jesteśmy w stanie przyjąć rocznie 40 rodzin, więc to nie maksimum naszych możliwości. Wybiegając w przyszłość, jeśli podwoimy liczbę hospicjów perinatalnych to będziemy mogli przyjąć 1200 dzieci, to więcej niż liczba legalnych aborcji w zeszłym roku.

 

KAI: Wielu zwolenników aborcji podkreśla, że terminacja ciąży z wadą letalną pomaga też rodzicom z poradzeniem sobie z sytuacją.

Przyjęcie takiego dziecka, nawet jeśli by miało żyć pół godziny, pozwala mu samemu zaistnieć, a rodzicom przeżyć normalną żałobę z pochówkiem. Znam rodziny, które trzymają zdjęcia swoich zmarłych dzieci w albumach. Natomiast z przykrością muszę stwierdzić, że nie znam przypadku by rodzice abortowanych dzieci zwrócili się z do szpitala o wydanie ciała.

 

Czy ktoś powiedział Ojcu, że żałował, że nie usunął dziecka?

Nikt. Przez tę wszystkie lata nie usłyszałem od żadnego z rodziców, których dzieci były w naszym hospicjum perinatalnym, aby żałował, a wprost przeciwnie. Z drugiej strony jako terapeuta prowadzę kobiety, które nie mogą poradzić sobie z traumą poaborcyjną.

O. dr Filip Buczyński – Założyciel i Prezes Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia w Lublinie; franciszkanin, psychoterapeuta; certyfikowany psychoonkolog i superwizor Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego.

SPRAWDŹ: Shawn Carney: “Aborcja to naruszenie prawa człowieka”. Bohater filmu “Nieplanowane” o działalności pro-life

 

kw, KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap