video-jav.net

Młodzież z Krakowa jedzie na misje do Kazachstanu

"Mamy tam ważne zadanie do wykonania" - mówią młodzi z ruchu Młodzież Trzeciego Tysiąclecia działająca przy Zgromadzeniu Księży Legionistów Chrystusa w Krakowie, którzy wybierają się do Kazachstanu 18 lipca. Właśnie rozpoczęli Nowennę w intencji swojego wyjazdu.

Polub nas na Facebooku!

Młodzi, wybierający się na te misje podkreślają, że sytuacja Kościoła w Kazachstanie jest inna od tej w Polsce i archidiecezji krakowskiej, gdzie jest pełno różnych wspólnot, ludzie młodzi angażują się w życie kościoła. – Wspólnota katolików jest tam nieliczna a ludzie żyją w przekonaniu, że jedyną osobą, która ma angażować się w działania duszpasterskie jest kapłan. Spotykając się z nimi będziemy mogli dać świadectwo czegoś odmiennego. Będziemy mogli pokazać jak my spotkaliśmy Boga i jak wpływa to na nasze życie – mówi Monika Dębowska, uczestniczka wyjazdu. – Chcemy ich zarazić chrześcijańską radością i wszystkim, co jest w nas dobrego – dodaje misjonarka.

Misyjny wyjazd do Polaków w Kazachstanie ma wpisywać się również w 100. rocznice odzyskania przez Polskę niepodległości, ponieważ miejscowość Szczucińsk, do której jadą młodzi, jest największym skupiskiem Polaków w tym kraju. Tak jak podczas swoich innych wyjazdów do Rumunii i Litwy młodzi MTT chcą spotkać się z rodakami, którzy wyjechali z kraju nie koniecznie za chlebem, a przez wojnę czy prześladowania oraz ich potomkami. – Nigdy nie czuję się tak dumna z tego, że jestem Polką, jak na misjach. Gdy starsza pani zaczyna płakać, bo od 20 lat nie słyszała tak czystej polskiej mowy, to zaczynasz rozumieć, jak wielkim szczęściarzem jesteś, mogąc żyć w swojej ojczyźnie – mówi Gabriela Baran z grupy Młodzieży Trzeciego Tysiąclecia.

Ich przygotowanie do wyjazdu ma również wymiar duchowy – właśnie rozpoczęli dziewięciodniowy cykl modlitwy i dobrych uczynków. Proszą, by w intencji dobrych owoców misji codziennie odmówić dowolną modlitwę oraz zrobić przynajmniej jeden świadomy dobry uczynek, ofiarując go za misje.

Chcą także, by ich wyjazd miał również wymiar pomocy materialnej dla mieszkańców Kazachstanu, dlatego zachęcają, by wszyscy, którzy mają możliwość przekazania np. ubranek dziecięcych przynosili je do Klubu Horyzont przy ul. Syrokomli 23/2 w Krakowie po uprzednim kontakcie telefonicznym: 603 865 760. Dary trafią do najbardziej potrzebujących, których spotkają podczas misji.

To nie pierwszy misyjny wyjazd tej wspólnoty. Od 20 lat jeżdżą na misje na Litwę oraz od 5 lat do Rumunii. Podczas Wielkiego Tygodnia i Triduum Paschalnego pomagają na parafiach oraz odwiedzają mieszkających tam rodaków.

KAI/ad

Pomóż misjonarzom kupić motocykl. Albo konia

Samochód, motocykl, koń albo muł - to środki transportu, którymi posługują się na co dzień misjonarze, a których nieraz im brakuje. Dlatego już 22 lipca startuje doroczna Akcja św. Krzysztof, gdzie wszyscy kierowcy mogą dorzucić się do zbiórki na ten cel.

Polub nas na Facebooku!

Akcję organizuje wspierająca misjonarzy organizacja Miva Polska. Proponuje, by w dniach 22-29 lipca kierowcy za każdy szczęśliwie przejechany kilometr jazdy przekazali 1 grosz na zakup transportu dla misjonarzy.
Bardzo wielu kierowców w Polsce patrzy na licznik i liczbę kilometrów przejechanych w miesiącu, inni w ciągu pół roku, czy roku i wpłacają swoją pomoc na misyjne pojazdy. Czynią to w duchu solidarności z misjonarzami, którzy pracują w różnych miejscach na świecie, w których nie ma rozwiniętego transportu. W ten właśnie konkretny sposób pomagamy w niesieniu Ewangelii na krańce świata i czynieniu dobra innym – mówi ks. Jerzy Kraśnicki dyrektor Miva Polska.

Organizacja relacjonuje, że do misyjnych środków transportu należą nie tylko tak oczywiste pojazdy jak samochód terenowy, motocykl czy ambulans, ale również łodzie, barki, konie czy muły. Pomagają one w dotarciu do odległych kościołów, transporcie chorych, budowaniu kaplic, przedszkoli i szkół, ratowaniu ludzi podczas klęsk żywiołowych oraz wojen, a także w prowadzeniu regularnej pracy duszpasterskiej.

mg/Stacja7