W Warszawie trwa Międzynarodowy Kongres Teologiczny pt. „Czy kapłani są jeszcze potrzebni światu – do czego?”, podczas którego wygłosił referat kard. Mauro Piacenza, stojący na czele Penitencjarii Apostolskiej. Wydarzenie zorganizowała Akademia Katolicka w Warszawie.

Aulę Akademii Katolickiej w Warszawie wypełnili klerycy, studenci, profesorowie i księża z różnych stron i ośrodków akademickich w Polsce. W wydarzeniu wzięli udział m. in. nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi, kard. Kazimierz Nycz, bp Krzysztof Nykiel, abp Wacław Depo, bp Damian Bryl, gospodarz miejsca abp Adrian Galbas. Na początku zebrani zaśpiewali „Pater noster”.
Rektor AKW ks. prof. Krzysztof Pawlina, witając zebranych wskazał, na aktualność podjętego na kongresie temat kapłańskiej tożsamości. „Świat chce, byśmy byli księżmi o mentalności światowej, ale często i nam samym wydaje się, że świat musi nas wypełnić, żebyśmy byli na bieżąco, żebyśmy mogli rozumieć współczesną rzeczywistość. Istnieje niebezpieczeństwo rozmycia kapłańskiego powołania. Nie damy ludziom Boga, gdy przestaniemy Go mieć. Tożsamość księdza to świadomość tego kim jest, kto jest źródłem jego powołanie i co jest celem jego misji. Warunkiem otwartości na dzisiejszy świat jest świadomość swojej tożsamości” – stwierdził.
Między głoszeniem a sprawowaniem
Kard. Mauro Piacenza w swoim wystąpieniu nakreślił wizję kapłaństwa jako służby rozpiętej między głoszeniem Ewangelii a sprawowaniem świętych tajemnic. W obliczu postępującej sekularyzacji, emerytowany Penitencjarz Większy przypomniał, że autentyczność kapłana nie tkwi w duszpasterskiej „kreatywności”, lecz w byciu przeźroczystym narzędziem obecności Chrystusa w świecie.
Hierarcha rozpoczął refleksję od osobistego podziękowania i uznania dla duchowej historii Polski. Podkreślił, że polska ziemia przez wieki dawała wspaniałe świadectwo wierności wierze, a powołanie kapłańskie było tu siłą duchową zdolną podtrzymywać życie całego narodu w najtrudniejszych momentach. Przywołując postacie bł. Stefana Wyszyńskiego oraz św. Jana Pawła II, wskazał na nich jako na wzorce kapłana będącego znakiem obecności Chrystusa wśród ludzi.
Główną osią wystąpienia było wykazanie nierozerwalnej więzi między posługą Słowa a szafarstwem sakramentów. Kardynał zaznaczył, że te dwa wymiary nie są jedynie obszarami działalności, ale sposobami, przez które Chrystus nadal uświęca swój lud. Podkreślił, że zanim kapłan stanie się nauczycielem, musi być uczniem, który pozwala, by Słowo Boże go przemieniało: „Kapłan zatem nie jest właścicielem Słowa, które głosi. Musi być jego wiernym sługą i troskliwym strażnikiem”.
Przeczytaj również
Omawiając tożsamość kapłana jako człowieka sakramentu hierarcha podkreślił, że w sakramentach spotkanie z Bogiem staje się „prawdziwym wydarzeniem zbawienia”. Szczególne miejsce zajmują tu Eucharystia i sakrament Pojednania, w którym kapłan staje się świadkiem spotkania ludzkiej słabości z Bożym miłosierdziem. „Kapłan, sprawując sakramenty, działa «in Persona Christi Capitis» (…) Nie jest on jedynie delegatem wspólnoty: jest narzędziem, przez które Chrystus nadal działa w swoim Kościele”.
Chrystus będzie nadal obecny w dziejach ludzkości
Kard. Piacenza przestrzegł przed rozdzielaniem tych dwóch sfer – Słowo przygotowuje serce na przyjęcie łaski, a Sakrament urzeczywistnia to, co Słowo głosi. Kapłan, który ograniczałby się tylko do głoszenia kazania, lub taki, który celebrowałby sakramenty bez głoszenia Słowa, zdradziłby naturę swojej posługi.
Analizując rolę kapłana w zsekularyzowanej rzeczywistości, gdzie tradycyjne pewniki kulturowe ulegają rozpadowi, kardynał wskazał, że w takim kontekście kapłan nie może być jedynie „administratorem życia religijnego”. Podkreślił wagę wiarygodności, która jest istotniejsza niż sprawność. Autentyczność kapłana zależy od jego przejrzystości duchowej, a nie od strategii duszpasterskich czy ekstrawaganckiej „kreatywności”. Mamy tu do czynienia z prorockim wymiarem: kapłan ma być „żywą pamiątką Ewangelii” i pomostem między wiecznością a konkretną historią człowieka.
Kardynał podkreślając, że mimo trudności, kapłan uczestniczy w misji, która nieskończenie przewyższa jego własne siły. Wyraził przekonanie. że „dopóki w Kościele są kapłani, którzy wiernie głoszą Słowo i z wiarą sprawują sakramenty, Chrystus będzie nadal obecny w dziejach ludzkości”. Wystąpienie zakończył aktem zawierzenia Maryi, którą nazwał „wspaniałą obroną w Kościele”.
KAI, ml/stacja7.pl








