video-jav.net
Z KRAJU

Góra św. Anny: „Masz talent!” – odbyło się XXI Święto Młodzieży

Pod hasłem: „Masz talent!” odbyło się w czwartek na Górze św. Anny Święto Młodzieży, w którym uczestniczyło około 550 osób. Wśród zaproszonych gości był m.in. Darek Malejonek, Mateusz Banaszkiewicz z Kabaretu Młodych Panów i pisarka Małgorzata Nawrocka

Polub nas na Facebooku!

Bp Paweł Stobrawa podziękował za obecność młodzieży na Górze św. Anny w czasie wakacji, choć to czas na przemierzanie górskich szlaków, wypoczynek na nadmorskich plażach lub zwiedzanie ciekawych zabytków świata. „Wasza obecność jest w pierwszym rzędzie wyrazem waszej wiary, poszukiwania bezpiecznych dróg życia i odkrywania talentów, którymi Bóg obficie was obdarza” – zaznaczył.

 

Opolski biskup pomocniczy przyznał, że zdaje sobie sprawę jak niełatwo odnaleźć się młodemu człowiekowi w dzisiejszych skomplikowanych czasach pełnych chaosu i pogubienia wartości. „Z jednej strony mamy wiele możliwości kontaktu ze światem, propozycji i szans, a z drugiej strony tyle zagubienia, samotności, zła. Jakże często nie dajemy sobie rady z problemami codziennego życia, łatwo gubimy hierarchię wartości i trudno nam przeciwstawić się pokusom. Moc, by nie zagubić się w życiu i siłę do wytrwania w dobrym szukajmy u Jezusa” – zachęcał.

 

Hierarcha podpowiedział młodym, że skuteczną pomocą w pokusach jest Boża łaska i potęga objawionego słowa Bożego, a przede wszystkim przykład samego Pana Jezusa. „Nie wszystkie głody, pragnienia można zaspokoić chlebem powszednim, wartościami materialnymi. W objawionym słowie słyszymy, że nie zawsze warto i nie wolno ryzykować życia, uczciwości, wiary chrześcijańskiej, godności, zaufania najbliższych, by rzucić się głową w dół w przepaść grzechu, bo Bóg nie pośle aniołów, by z tego, co człowiek dobrowolnie wybrał, teraz ratować. Choćby obiecywano nam wszystkie królestwa świata i całe bogactwo, to nie wolno nam upaść na ziemię i niewolniczo oddawać pokłony, które byłyby poniżeniem godności wyniesionej z sakramentu chrztu świętego i sprzeniewierzeniem się zasadom wiary” – przestrzegł.

 

Jeden z organizatorów, o. Kamil Tymecki OFM przekonywał, że aby odkryć swój talent, trzeba wsłuchiwać się w głos Boga, który mówi w naszym sercu. „Próbujemy poprzez tegoroczne Święto Młodzieży pokazać młodemu człowiekowi, że każdy z nas ma talent, bo jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Stwórcy. Zamysłem Boga było obdarzenie nas talentami, a z naszej strony potrzeba tylko otwartości serca, aby te dary odkryć i rozwijać. Uświadamiamy młodym, że współcześnie wysoka kultura osobista i życzliwość też jest talentem. Ponadto, młodzież rozwija na „Górce” talenty muzyczne, plastyczne czy kulinarne” – wymienił.

 

Znany raper – ks. Jakub Bartczak, który także uczestniczył w tegorocznym Święcie Młodzieży, swój największy talent odkrył w momencie, gdy zdał sobie sprawę, że Bóg uratował mu życie. „Chodzi mi oczywiście o wiarę i relację z Bogiem. A inne talenty odkrywa się w ciszy, gdy Bóg podpowiada, jak to wykorzystać w mądry sposób. Mam też specyficzną zdolność do układania piosenek, występów na scenie, wyrobiony flow i nie brak mi pomysłów. A moją pasję i dar udało mi się przełożyć na ewangelizację” – podkreślił.

 

Karolina z Dobrodzienia na Święcie Młodzieży przybyła na to wydarzenie po raz piąty. Za każdym razem przyciąga ją tu niezapomniana atmosfera. „Jest czas na zabawę, modlitwę, skupienie się. Uświadomiłam sobie, że talenty to nie tylko zdolności matematyczne czy muzyczne, ale coś więcej. Każda zaleta może być talentem. Odkryłam zamiłowanie do fotografii, a także talent jakim jest dyskrecja i umiejętność cierpliwego słuchania” – wyznała.

 

Z kolei Donata z Lisowic trzeci raz przyjechała na „Górkę”, bo czuje się tutaj jak w domu. „Najbardziej lubię wieczorne nabożeństwa, ich niepowtarzalny klimat, bez nadmiernej powagi. Czuję, że tutaj przybliżam się do Boga i na nowo nawiązuję z Nim relację. Mogę to doświadczenie potem przekazywać znajomym w swoim środowisku” – dodała.

 

Mariusz ze Szczecina przyjechał natomiast na Górę św. Anny po rekomendacji koleżanki, która podsumowała Święto Młodzieży jako dobrą zabawę połączoną z byciem z Panem Bogiem. „Pierwszy raz spotkałem się z takim energicznym, rozrywkowym podejściem kapłanów do młodzieży. To taki zdrowy balans między powagą duszpasterza a zabawą. Skończyłem studia informatyczne, ale odkryłem tutaj także talent organizacyjny i komunikacyjny” – podsumował.

 

Pierwsze Święto Młodzieży na Górze św. Anny odbyło się w po powodzi w 1997 roku. Podobne spotkania młodych, organizowane przez franciszkanów, odbywają się także w Wołczynie i Kalwarii Pacławskiej. W planie każdego dnia znajdą się: Eucharystia, praca w grupach, konferencje, spotkania z gośćmi oraz wieczorne koncerty. W spotkaniu mogą uczestniczyć młodzi ludzie po II klasie gimnazjum. Szczegółowe informacje znajdują się na stronie www.swietomlodziezy.com.


hh / Opole

Katolicka Agencja Informacyjna

Niepełnosprawni przygotują statuetkę „Młodość – projekt życia”

W Środowiskowym Domu Samopomocy przy parafii św. Szymona i Judy Tadeusza w Skawinie powstaje statuetka Nagrody Metropolity Krakowskiego „Młodość – projekt życia”, którą abp Marek Jędraszewski wręczy 29 lipca podczas koncertu w rocznicę ŚDM Kraków 2016. W warsztatach ceramicznych, gdzie tworzone jest pamiątkowe wyróżnienie, pracują osoby z niepełnosprawnościami intelektualnymi i psychicznymi.

Polub nas na Facebooku!

„Spotkanie to drugie imię naszego domu” – mówią podopieczni i terapeuci ŚDS w podkrakowskiej Skawinie. Wspólnota tego wyjątkowego domu jest nastawiona na to, by dawać z siebie jak najwięcej. Choć tworzą ją ludzie, którym los nie szczędził trudnych doświadczeń, promieniuje w swoim środowisku lokalnym radością i ofiarowuje to, czego dotkliwie brakuje dziś nie tylko osobom chorym czy niepełnosprawnym: wzruszenie, bezinteresowny uśmiech, przyjaźń i poczucie bezpieczeństwa.

W domu znajdują swoje miejsce na ziemi osoby z niepełnosprawnościami intelektualnymi i psychicznymi. Tutaj uczą się umiejętności życiowych, społecznych i artystycznych. „Misją naszego domu jest zmiana wizerunku osoby niepełnosprawnej, szczególnie w środowisku, z którego pochodzi. Każda osoba która do nas trafia, nie jest oceniana pod kątem deficytów, lecz zasobów. Ponieważ każdy, absolutnie każdy człowiek jest obdarzony jakimś darem, a naszym zadaniem jest ten dar odkryć” – tłumaczy kierowniczka ŚDS w Skawinie Stanisława Szczepaniak.

Dodaje przy tym, że wyjątkowym przywilejem jest towarzyszenie w rozkwitaniu człowiekowi, któremu „nie chciało się żyć, z którego na wsi śmiali się wszyscy od zawsze, który dla własnej rodziny bywa jedynie ciężarem, a nigdy pociechą”.

Osoby z różnego rodzaju niepełnosprawnościami są obdarzone nadzwyczajną wrażliwością i zdolnościami. Wystarczy stworzyć im przestrzeń i otoczyć opieką, dzięki której ich talenty mogą się rozwijać. W pracowniach: artystycznej, rękodzielniczej, komputerowej, kulinarnej i ceramicznej dają cząstkę siebie i sprawiają, że świat staje się piękniejszy, lepszy. Terapia muzyczna, zajęcia teatralne, kontakt ze sztuką otwierają ich i pomagają smakować życie. To bardzo ważna lekcja. Przykład tych wspaniałych twórców pokazuje, że zaangażowanie zawsze jest możliwe, nawet wtedy, kiedy trzeba włożyć wiele wysiłku w pokonanie własnych ograniczeń.

Tę pasję tworzenia dzielą z podopiecznymi domu ich terapeuci. To wzajemna wymiana. Terapeuta uczy świata i odnajdywania się w nim, uczy otwartości i samodzielności, a to wiele zmienia w życiu osób niepełnosprawnych i ich rodzin. Oni odwdzięczają się bezinteresownością przyjaźni i spojrzeniem na świat z innej perspektywy, odkrywaniem go i zachwytem nad drobiazgami, które dają codzienną radość.

„Niepełnosprawni, ale według czyjej miary? Wielu nie potrafi czytać, pisać ani liczyć. Nie mają smartfonów ani samochodów, ale to oni ratują nasze serca, by nie stały się kamieniem” – przekonuje szefowa domu.

Marzeniem podopiecznych i ich terapeutów jest wyjazd do Rzymu. Grupa teatralna „Krewni Pana Boga” chciałaby objechać Polskę z przedstawieniami, a jeden ze spektakli: „Sen aniołów” zagrać przed papieżem Franciszkiem.

Środowiskowy Dom Samopomocy w Skawinie istnieje od 2005 roku. Nie skupia się wyłącznie na pracy terapeutycznej, ale stara się przełamywać stereotypy, którymi wciąż otaczane są osoby z niepełnosprawnościami, zwłaszcza psychicznymi i intelektualnymi. Jest organizatorem konferencji na temat integracji osób niepełnosprawnych ze zdrowymi, jak również projektów edukacyjnych dla młodzieży, dzięki którym uczniowie okolicznych szkół poznają bariery, jakie mają do pokonania osoby niepełnosprawne. Dzięki temu wśród młodzieży przybywa wolontariuszy.

ŚDS organizuje dla rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych warsztaty rękodzieła. Utworzył Klub Integracyjny dla Rodzin z Dorosłą Osobą Niepełnosprawną. Dla terapeutów z Małopolski przygotował szkolenia z warsztatami ceramicznymi „Studnia dobrych pomysłów”.

ŚDS brał udział w międzynarodowym projekcie „Europejskie Terytoria Kultury” z podobnymi ośrodkami wsparcia dla dorosłych osób niepełnosprawnych z Cypru, Słowenii, Turcji i Wielkiej Brytanii. Uczestnicy zajęć jeżdżą autobusem do Krakowa, zwiedzają muzea, organizują wernisaże, potrafią udzielać pierwszej pomocy przedmedycznej. W zajęciach w ŚDS uczestniczy 40 osób, ale chętnych jest znacznie więcej.


md / Kraków