Donia, czyli polsko-ukraińskie okno życia. Jego nazwa odnosi się do tragicznych wydarzeń

Polsko-ukraińskie okno życia powstało w Lublinie. "80 lat temu na lubelskich Tatarach Niemcy wymordowali ponad setkę żydowskich dzieci. Nie zachowała się po nich żadna pamięć. Okno nosi nazwę Donia, bo to jedyne ocalałe imię z tego grona" - mówi pomysłodawca.

fot. Omar Lopez/Unsplash

Okno powstało w siedzibie Centrum Wolontariatu przy ul. Gospodarczej 2 na lubelskich Tatarach. Nawiązuje do historii tego miejsca i aktualnego dramatu, jaki dzieje się za naszą wschodnią granicą.

Pomysłodawcą otwarcia okna jest ks. Mieczysław Puzewicz, duszpasterz osób wykluczonych w archidiecezji lubelskiej i założyciel Centrum Wolontariatu w Lublinie. Jak mówi – inicjatywa wiąże się z kilkoma kwestiami. Okno zostało otwarte w przededniu uroczystości Zwiastowania Pańskiego, kiedy przypada jednocześnie Dzień Świętości Życia.

80 lat temu na lubelskich Tatarach Niemcy wymordowali ponad setkę żydowskich dzieci. Nie zachowała się po nich żadna pamięć. Okno nosi nazwę Donia, bo to jedyne ocalałe imię z tego grona. A dodatkowo okazuje się, że jest to też zdrobniała ukraińska forma słowa „córeczka” – dodaje ks. Puzewicz.

Reklama
Reklama

„To okno pokazuje, że chcemy uniknąć zagłady i że każdy z nas ma prawo do istnienia”

Kiedy duchowny planował otwarcie okna życia, brał pod uwagę przypadającą 24 marca rocznicę tamtych dramatycznych wydarzeń. Teraz wpisał się w nią dramat wojny na Ukrainie.

Aktualnie to okno ma też odniesienie do tych dzieci, które na Ukrainie giną od rosyjskich rakiet i bomb. Dla nich nic już nie możemy zrobić, ale pomagamy tym, które przyjeżdżają do naszego kraju. To okno jest symbolem opowiedzenia się za życiem i przeciwko złym ideom, które składają na ołtarzu niewinne dzieci – mówi duchowny.

Okno poświęcił mitrat, ks. Stefan Batruch, proboszcz lubelskiej parafii greckokatolickiej, który współpracuje z lubelskim Centrum Wolontariatu. Jak mówił – inicjatywa jest odpowiedzią na wyzwania współczesnych czasów.

Reklama
Reklama

To okno pokazuje, że chcemy uniknąć zagłady i że każdy z nas ma prawo do istnienia. Jest też wyrazem nadziei, która wierzy, że życie jest silniejsze od śmierci – mówił ks. Batruch. Podczas uroczystości odśpiewał modlitwę w języku ukraińskim.

„Kiedy okno życia się otwiera, na nasz telefon przychodzi powiadomienie”

Okno Życia lubelskiego Centrum Wolontariatu jest czynne całodobowo. Działa przy użyciu aplikacji.

Kiedy okno życia się otwiera, na nasz telefon przychodzi powiadomienie. Dodatkowo mamy podgląd z kamery na to, co dzieje się w oknie życia. Jeśli pojawi się tam dziecko, to o sprawie informujemy wszystkie potrzebne w tej sprawie służby, a dziecko trafia pod opiekę lekarzy – mówi Justyna Orłowska z Centrum Wolontariatu w Lublinie.

Reklama

Okno Życia na lubelskich Tatarach, to drugie w Lublinie takie miejsce. Pierwsze działa przy Hospicjum Małego Księcia.

kh, KAI/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę