video-jav.net

Dlaczego Msza pogrzebowa gen. Jaruzelskiego odbywa się w katedrze?

- Miarą naszego chrześcijaństwa jest zdolność przebaczenia – powiedział w rozmowie z KAI ks. dr Jan Dohnalik, kanclerz Kurii Polowej WP. Kapelan ujawnia okoliczności przyjęcia przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego sakramentów świętych oraz wyjaśnia motywy, jakimi kieruje się Ordynariat Polowy sprawując Mszę św. w dniu jego pogrzebu.

Polub nas na Facebooku!

KAI: Czy może Ksiądz wyjaśnić dlaczego pogrzeb gen. Wojciecha Jaruzelskiego rozpoczyna się od Mszy św.? Ks. dr Jan Dohnalik: Sądzę, że w odpowiedzi na to pytanie powinienem potwierdzić informację o przyjęciu przez generała Wojciecha Jaruzelskiego sakramentów świętych. Chciałbym podkreślić, że o spowiedź i pozostałe sakramenty generał poprosił kapelana wojskowego całkowicie świadomie i dobrowolnie. Ten fakt sakramentalnego pojednania z Bogiem jest wielką łaską wymodloną przez wiele osób. W katedrze polowej przez wiele miesięcy odprawiano Msze święte w intencji generała Wojciecha Jaruzelskiego. Wiem też o wielu wspólnotach zakonnych i wiernych świeckich, którzy modlili się o łaskę nawrócenia dla niego.

Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego nie można odmówić pogrzebu kościelnego człowiekowi ochrzczonemu, który przed śmiercią okazał oznaki pokuty, nawet jeśli wcześniej jego życie było dalekie od praktykowania wiary.

KAI: Czy może Ksiądz powiedzieć coś więcej na temat przyjęcia sakramentów przez gen. Jaruzelskiego? – Potwierdzam z całą pewnością, że w poniedziałek 12 maja, po Mszy Świętej o godz. 15 odprawianej o łaskę pojednania z Bogiem, do generała udał się kapelan, niosąc Najświętszy Sakrament i relikwie św. Jana Pawła II oraz św. Rafała Kalinowskiego, żołnierza powstania styczniowego. Po rozmowie z kapelanem, generał w pełni świadomie wyraził wolę pojednania się z Bogiem. Wyspowiadał się, przyjął sakrament namaszczenia chorych i Komunię Świętą. Następnie ucałował relikwie świętych, przyniesione przez kapelana. Działo się to wszystko po kanonizacji Jana Pawła II, który za życia wielokrotnie spotykał się z generałem Wojciechem Jaruzelskim. Warto też przypomnieć, że generał był świadkiem w procesie beatyfikacji papieża. Zastanawiam się czy łaska pojednania z Bogiem nie została też wyproszona przez wstawiennictwo świętego Jana Pawła II.

KAI: Ale dlaczego miejscem sprawowania Mszy św. jest Katedra Polowa? – Każdy żołnierz ma prawo do pogrzebu w swoim kościele garnizonowym. Rolę takiego kościoła w Warszawie pełni przede wszystkim katedra polowa. Kiedy więc rodzina generała zwróciła się do Ordynariatu Polowego z prośbą o odprawienie Mszy św., w świetle wyżej wymienionych faktów z ostatnich tygodni życia generała nie było żadnych podstaw do pozbawienia go ostatniej posługi.

KAI: Pojawiły się informacje, że generał Jaruzelski został objęty ekskomuniką, czy to ma jakiś wpływ na decyzję o Mszy św. pogrzebowej? – Informacje te nie mają potwierdzenia ani w prawie kanonicznym, ani w znanym nam stanie faktycznym. Na ile mi wiadomo Ksiądz, który niefortunnie umieścił taką opinię na jednym z portali społecznościowych, szybko wycofał się z niej i przeprosił. Chciałbym jednak dodać, że w niebezpieczeństwie śmierci każdy kapłan może uwolnić spowiadającego się wiernego od wszystkich kar kościelnych.

KAI: Wiele osób wysuwa wątpliwości co do rangi tej uroczystości, czy zasadna jest obecność w katedrze wojskowej asysty honorowej? – Jest to związane z ceremoniałem wojskowym stosowanym przy pogrzebach żołnierzy. Proszę jednak pamiętać, że Msza św. pogrzebowa jest przede wszystkim miejscem i czasem modlitwy. Nie należy wyciągać pochopnych wniosków z tradycyjnej oprawy wojskowej. Przed Bogiem wszyscy jesteśmy równi.

KAI: Dlaczego Mszy św. pogrzebowej będzie przewodniczyć Biskup Polowy? – Wczoraj obchodziliśmy 33. rocznicę śmierci kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia, który tak pisał po śmierci prezydenta Bolesława Bieruta, swojego prześladowcy: „Jutro odprawię Mszę świętą za zmarłego; już teraz »odpuszczam mojemu winowajcy«, ufny, że sprawiedliwy Bóg znajdzie w tym życiu jaśniejsze czyny, które zjednają Boże Miłosierdzie”. Prymas Tysiąclecia odprawił Mszę św. za zbawienie pierwszego prezydenta komunistycznego państwa, który nie okazał żadnych oznak skruchy. Tym bardziej należy teraz modlić się za ostatniego przywódcę PRL, który pojednał się z Bogiem i Kościołem.

Papież Franciszek za swoimi poprzednikami podkreśla, że głównym wymiarem chrześcijaństwa jest miłosierdzie. Warto zwrócić uwagę na to, że Chrystus przygarniał grzeszników, przyjął gościnę w domu celnika Zacheusza, obiecał miejsce w raju ukrzyżowanemu wraz z nim złoczyńcy. Przez swoją obecność i przewodniczenie modlitwie za zmarłego generała Biskup Polowy pragnie przypomnieć o najważniejszym przesłaniu Ewangelii jakim jest Boże Miłosierdzie.

KAI: Uroczystości pogrzebowe wzbudzają wielkie emocje. Wielu ludzi wyraża niezadowolenie z ich zaplanowanego przebiegu. W jaki sposób wytłumaczyć sens modlitwy w intencji generała w kontekście jego dramatycznej biografii? – Rozumiem emocje wielu ludzi, którzy zostali skrzywdzeni, choćby decyzjami związanymi ze stanem wojennym. Zasługują na wielki szacunek i mają prawo domagać się sprawiedliwości. Pamiętajmy jednak, że miarą naszego chrześcijaństwa jest zdolność przebaczenia i miłosierdzie wobec tych, którzy nas skrzywdzili.

Błogosławiony męczennik ksiądz Jerzy Popiełuszko, zamordowany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa nauczał: „Mamy wypowiadać prawdę, gdy inni milczą. Wyrażać miłość i szacunek, gdy inni sieją nienawiść. Zamilknąć, gdy inni mówią. Modlić się, gdy inni przeklinają. Pomóc, gdy inni nie chcą tego czynić. Przebaczyć, gdy inni nie potrafią”. To przesłanie ks. Jerzego jest dla nas zachętą do wejścia na drogę przebaczenia i miłosierdzia.

– Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Krzysztof Stępkowski


kos / KAI / Warszawa

Kardynał Nycz o pogrzebie gen. Jaruzelskiego

Zdaniem kard. Kazimierza Nycza, w przypadku osoby gen. Wojciecha Jaruzelskiego „musi być różnica w pochówku i przeżywania żałoby narodowej”. - Ja nikomu nie odmawiam pogrzebu, jeśli jest ochrzczony, jeśli się wyspowiadał, przyjął sakramenty święte, a więc jakoś żałował – powiedział dziś dziennikarzom metropolita warszawski, dodając jednak, że „z tego, że tak się stało nie znaczy, że wszyscy muszą mieć jednakowe pogrzeby”. Zaznaczył jednocześnie, że dyskusję o historycznej ocenie postaci gen. Jaruzelskiego lepiej odłożyć na czas po pogrzebie.

Polub nas na Facebooku!

fot. Piotr Rymuza

Kardynał Kazimierz Nycz

„To jest postać rzeczywiście tragiczna, która będzie budziła wątpliwości przez przynajmniej 100 lat, a myślę że więcej. Stan wojenny i lata 50., 60. i 70., w których generał już działał, jest czasem tragicznym dla Polski, czasem – trzeba to powiedzieć jasno – niewoli. I wszyscy, którzy w tym systemie działali, współpracowali w tym” – mówił dziś dziennikarzom metropolita warszawski.

Zdaniem kard. Nycza, dyskusja o odpowiedzialności gen. Jaruzelskiego m.in. za krwawe tłumienie protestów robotniczych musi zejść z kanw sądowych, gdyż człowiek umarł. Pozostanie ona jednak dyskusją historyków, „niewątpliwie zażartą i bardzo dobrze, że taką będzie”. Wyraził nadzieję, że jeszcze więcej dowiemy się, jeśli kiedyś wreszcie zostaną otwarte wszelkie archiwa, także moskiewskie, które kryją informację o tamtych czasach. Będziemy [wtedy] jeszcze więcej wiedzieć, na czym polegała tragiczność tej postaci – dodał.

„Natomiast przed jednym bym przestrzegał: ten dzień między śmiercią a pogrzebem nie jest czasem dobrym na taką dyskusję. Tutaj trzeba się modlić, za każdego zmarłego trzeba się modlić, czy się to podoba, czy nie. Za wszystkich, także za niego, Pan Jezus umarł na krzyżu” – podkreślił metropolita warszawski.

Jak dodał, w tych dniach rodzinie gen. Jaruzelskiego należy się współczucie. – Każdy, kto przeżył śmierć kogoś bliskiego, wie co to znaczy odejście babci, dziadka, a zwłaszcza ojca czy matki – zaznaczył.

Musi być różnica w pochówku i przeżywaniu żałoby narodowej w tym konkretnym przypadku

Kard. Nycz stwierdził, że obecny czas należy raczej poświęcić modlitwie i współczuciu rodzinie zmarłego, ale także potraktować go jako czas głębokiej refleksji. – Zostawmy dyskusję na czas po pogrzebie, ona na pewno będzie, i będzie dyskusją nie tylko historyków, pewnie będzie odwieczną dyskusją polityków, partii – dodał.

Zdaniem kard. Nycza, „byłoby rzeczą najgorszą, gdybyśmy taką rozmową pogłębili i tak istniejące podziały, co nie znaczy, że nie należy szukać prawdy. – Godnie przeżyjmy to wydarzenie, wokół którego jest śmierć i mnóstwo znaków zapytania, wątpliwości, a czasem trafnych ocen – dodał hierarcha.

W opinii kard. Nycza „musi być różnica w pochówku i przeżywaniu żałoby narodowej w tym konkretnym przypadku”. – Ja nikomu nie odmawiam pogrzebu – nawet katolickiego – jeśli jest ochrzczony, jeśli się wyspowiadał, przyjął sakramenty święte, a więc jakoś żałował, i zostawiamy go osądowi Bożemu. Natomiast z tego, że tak się stało nie znaczy, że wszyscy muszą mieć jednakowe pogrzeby – powiedział metropolita warszawski.


lk, rl / Warszawa