Nasze projekty

Bp Wodarczyk udzielił święceń diakonowi stałemu. „Bądź sługą”

Podczas Mszy św. w parafii św. Krzysztofa bp Adam Wodarczyk udzielił sakramentu święceń diakonowi stałemu, Dariuszowi Długajczykowi. "Nieś Chrystusa w swoim sercu i ukazuj go ludziom, do których cię posyła" - podkreślił biskup.

fot. Cathopic

Biskup w homilii powoływał się na słowa z Katechizmu Kościoła Katolickiego o diakonacie, którzy są „nie dla kapłaństwa, lecz dla posługi”. Tłumaczył, że „diakoni uczestniczą w specjalny sposób w posłaniu i łasce Chrystusa. Sakrament święceń naznacza ich pieczęcią („charakterem”), której nikt nie może usunąć. Upodabnia ich ona do Chrystusa, który stał się „diakonem”, to znaczy sługą wszystkich”.

Przypomniał, że do diakonów należy między innymi asystowanie biskupowi i prezbiterom przy celebracji Eucharystii, jej udzielanie, asystowanie przy zawieraniu małżeństwa i błogosławienie go, głoszenie Ewangelii i przepowiadanie, prowadzenie pogrzebu i poświęcanie się różnym posługom miłości. Kościół łaciński przywrócił diakonat od czasu Soboru Watykańskiego II. Diakonat stały może być udzielany żonatym mężczyznom.

Jak zauważył bp Wodarczyk, sami uczniowie Jezusa Chrystusa zobaczyli szybko, że nie jest rzeczą słuszną, aby zaniedbywali słowo Boże a obsługiwali stoły. Dlatego wybrali spośród siebie siedmiu mężów, cieszących się dobrą sławą i zlecili zadanie pełnienia dzieł miłosierdzia, sami zaś oddali się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa. Tak diakonami zostali wybrani: Szczepan, Filip, Prochor, Nikanor, Tymon, Parmenas i Mikołaj, prozelita z Antiochii.

Reklama

„Daj Jezusowi swoje dłonie i swoje serce”

Jak zauważył biskup, wybór, jakiego dokonano nie był przypadkowy. Postawiono kandydatom wysokie wymagania moralne i obyczajowe. Natomiast ich przydatność apostolską miała zweryfikować postawa służby, szczególnie w przestrzeni dzieł miłosierdzia ‒ powiedział. Przestrzegał przed uległością syndromowi strachu i lęku. Rozłamy, nieporozumienia a nawet przemoc mają niekiedy miejsce z powodu niezrozumienia Ewangelii. Tam, gdzie egoizm burzy harmonię w życiu osobistym, tam również burzy skutecznie życie każdej wspólnoty ‒ zaznaczał.

Zwracając się do kandydata do święceń diakonatu stałego przypominał, że służyć to znaczy dawać się braciom i siostrom w Chrystusie z Jego wrażliwością, oddaniem i z Jego miłością. Dlatego daj Jezusowi swoje dłonie i swoje serce, użycz Mu swoich ust do przepowiadania Ewangelii, która zawsze zwiastuje wiosnę duchowej odnowy. Bądź na wzór dzisiejszej modlitwy kolekty „roztropny w działaniu, przyjazny dla wszystkich i wytrwały w modlitwie” ‒ podkreślał.

Zachęcał Dariusza do dawania świadectwa swoim życiem. Stajemy się świadkami, gdy przez nasze czyny, słowa i sposób bycia ktoś Inny objawia się i udziela. Można powiedzieć, że to świadectwo jest środkiem, dzięki któremu prawda o miłości Bożej dociera do człowieka, zapraszając go, by dobrowolnie przyjął tę radykalną nowość ‒ podkreślał. Bądź sługą niosącym Chrystusa na wzór św. Krzysztofa. (…) Ty też nieś Chrystusa w swoim sercu i ukazuj go ludziom, do których cię posyła ‒ dodał.

Reklama

Dariusz Długajczyk urodził się w 1984 roku. Jest mężem Katarzyny, ojcem Dawida. Ukończył studia administracyjne oraz wraz z żoną Podyplomowe Studia Rodziny i Mediacji Sądowej na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego.

Pracuje w firmie Corriere Sp. z o.o. Jest odpowiedzialny za Wspólnotę Natanael w Parafii św. Krzysztofa w Tychach. Jest nadzwyczajnym szafarzem Komunii św., wspólnie z żoną zaangażowany w projekt „Przed Nami Małżeństwo”.

KAI, pa/Stacja7

Reklama

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę