video-jav.net
Z KRAJU

Bp Wętkowski: mówienie o pokoju nie wystarczy

„Nie wystarczy ludzka roztropność i rozum. Rzeczywisty pokój jest możliwy tylko wtedy, gdy człowiek jest zjednoczony z Bogiem i postępuje według Jego woli” – mówił bp Krzysztof Wętkowski odbierając dziś z rąk harcerzy Betlejemskie Światło Pokoju dla Gniezna.

Polub nas na Facebooku!

W Mszy św. sprawowanej w południe w katedrze gnieźnieńskiej wraz z harcerzami i skautami uczestniczyli ich najbliżsi, przedstawiciele lokalnych władz oraz mieszkańcy Gniezna. W homilii, wskazując na płonące u stóp ołtarza światło z Betlejemskiej Groty Narodzenia, bp Wętkowski podkreślił, że jest ono dla nas czytelnym znakiem, gdzie prawdziwego pokoju należy szukać.

„Nie wystarczą tu nasze ludzkie starania, nasza roztropność i rozum. Pokój, jeśli ma być trwały, musi mieć znacznie solidniejszy fundament. Tym fundamentem jest Bóg, jest nim Chrystus, który mówił, że przynosi pokój, ale inny, niż ten, który daje świat. Ten rzeczywisty pokój jest możliwy tylko wtedy, gdy człowiek jest zjednoczony z Bogiem i postępuje według Jego woli” – podkreślił biskup pomocniczy gnieźnieński.

Wyjaśnił, że aby ten Chrystusowy pokój przyjąć, konieczne jest oczyszczenie serca i sumienia w sakramencie pokuty i pojednania.

„Dopiero wówczas, gdy człowiek przyjmuje przebaczenie od Boga, gdy przyjmuje od Niego pokój, może się nim dzielić z innymi – mówił bp Wętkowski.

„Nie ma innej drogi do budowania prawdziwego pokoju niż nawrócenie i oczyszczenie z grzechów – kontynuował. – Oczywiście nie jest to łatwe i trzeba to czynić nieustannie. Znakiem niech będzie dla nas ten płomień z Betlejem niesiony z taką troskliwością i zapobiegliwością, by nie zgasł. Tak jest i z nami. Musimy być czujni, ostrożni i uważni, aby tego światła, które w sobie niesiemy, nie zgasić” – podkreślił biskup pomocniczy gnieźnieński.

Mszę św. koncelebrowali: proboszcz katedry ks. kan. Jan Kasprowicz i duszpasterz harcerzy i młodzieży ks. Wojciech Orzechowski. Służbę liturgiczną pełnili harcerze. W modlitwie powszechnej modlili się m.in. o pokój dla Aleppo. Płomień z Betlejem przekazali pod koniec Eucharystii, przypominając historię akcji i zachęcając, zgodnie z tegorocznym hasłem, do odważnego tworzenia pokoju tam, gdzie żyjemy. Na koniec, wspólnie z wszystkimi obecnymi zaśpiewali harcerską modlitwę.


bgk / Gniezno

 

Dr Helena Pyz odznaczona nagrodą MSZ „Pro Dignitate Humana”

Świecka misjonarka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, lekarka trędowatych dr Helena Pyz otrzymała prestiżową nagrodę „Pro Dignitate Humana”, przyznawaną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskie

Polub nas na Facebooku!

Laureatka od prawie 30 lat pracuje w Indiach, kierując jako jedyny lekarz Ośrodkiem Rehabilitacji Trędowatych „Jeevodaya”.

W uzasadnieniu MSZ napisał, że dr Pyz otrzymuje tę nagrodę „za pełne poświęcenie i bezkompromisowe działania w obronie praw osób prześladowanych i narażonych na represje oraz za niezłomną postawę w obronie praw jednostki i poszanowanie godności ludzkiej”.

 

W laudacji szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski podkreślił niezwykłe zasługi polskiej lekarki, która – jak powiedział – „wraz z zespołem przyuczonych przez siebie paramedyków rokrocznie udziela ok. 10 tys. porad lekarskich i wykonuje drobne zabiegi medyczne. Podczas swojej pracy wykryła i podjęła leczenie 7 tys. nowych przypadków trądu. Jest też jedynym lekarzem dla kilkunastu tysięcy trędowatych z okaleczeniami, którzy nie mają możliwości rozpoczęcia leczenia w innych placówkach”.

 

Odbierając nagrodę doktor Helena Pyz stwierdziła, że przywracanie pacjentom godności ma dla niej kluczowe znaczenie. „Jestem szczęśliwa z przyznania mi nagrody «Pro Dignitate Humana». Zwykła służba lekarska osobom dotkniętym trądem została zauważona” – powiedziała w Radiu Watykańskim. “Mam przywilej i radość, że osoby odrzucone, niechciane, znajdujące się na obrzeżach życia społecznego, pozwoliły mi dotykać swoich ran: tych fizycznych, ale też psychicznych i duchowych” – dodała.

 

Laureatka zapewniła, że dla niej nagroda ta “jest podkreśleniem, jak ważna jest godność człowieka również dla innych”. Wyraziła też nadzieję, że “ci, którzy będą o tym słyszeli, zauważą, jak ważne jest docenienie każdej istoty ludzkiej, gdyż godność człowieka mierzy się od jego poczęcia aż do naturalnej śmierci, od dziecka-niemowlęcia do niedołężnego starca potrzebującego pomocy”. “Ufam, że właśnie ten moment, kiedy polską lekarkę nagradzają takim pięknym odznaczeniem, będzie inspiracją dla innych” – powiedziała na zakończenie dr Pyz.


Przeczytaj wywiad Anety Liberackiej z dr Heleną Pyz: “Dziewczyny z ośrodka dla trędowatych”

 

Reportaż Beaty Zajączkowskiej o ośrodku dla trędowatych w Indiach: “Mama z Jeevodaya”


(KAI/RV) / Warszawa

Katolicka Agencja Informacyjna