Bp Janocha: doświadczenie ofiarowania jest wartością dla wielu niezrozumiałą

"Dzisiejsze święto uczy nas, że największa wolność jest w ofiarowaniu" – powiedział bp Michał Janocha, który przewodniczył mszy św. z okazji Dnia Życia Konsekrowanego w Archikatedrze Warszawskiej. Podczas uroczystej Eucharystii osoby konsekrowane odnowiły swoje śluby i przyrzeczenia.

Polub nas na Facebooku!

Bp Janocha na wstępie zauważył, że słowa takie jak „poświęcenie” czy też „ofiarowanie” dla wielu ludzi, tracących Boży horyzont, brzmią dziś zupełnie obco lub wręcz egzotycznie.

Komu się poświęcać? Po co się ofiarowywać? To ja jestem w centrum, chodzi o moją samorealizację, samozaspokojenie, przewagę – wyliczał kapłan, podkreślając, że tak myśli świat, który traci Boga i tym samym traci więzi międzyludzkie. Pozostaje klatka własnego „ja” tym bardziej tragiczna i mniej uświadamiana – dodał.

Duchowny zauważył, że maleńki Jezus na rękach Maryi i Józefa, który jest przez rodziców ofiarowany Najwyższemu, to wyraz największej zależności człowieka od Boga. Skoro on mi dał wszystko to moją odpowiedzią jest oddać mu siebie. Zostało to objawione w tajemnicy Paschy, którą dzisiejsze święto zapowiada – wyjaśnił.

Biskup nauczał, że oddanie Bogu tego co otrzymaliśmy jest naszym życiowym powołaniem, niezależnie od tego czy jest się osobą świecką czy duchowną. Każde życie jest bowiem naznaczone cierpieniem, różnimy się jedynie w sposobie wyrażania ofiarowania Bogu, które, jak podkreślił, rodzi się z miłości.

 

“Doświadczenie ofiarowania jest dziś niezrozumiałe”

Kapłan przypomniał, że dziś wspominamy ofiarowanie, tych którzy odczytali to powołanie na drodze życia konsekrowanego. Zachęcił osoby duchowne do wspomnienia pierwszego dnia swojej posługi.

To było szczere i warto do tego wracać, jak do wspomnienia pierwszej miłości, również po to by poczynić refleksję, czy przypadkiem z tego wielkodusznego ofiarowania siebie, nie kradnę czego Pana Bogu. Nie zatrzymuję czegoś dla siebie z Jego chwały, Jego wielkości, Jego mądrości. Jest to tym bardziej groźne dla życia duchowego, im mniej jesteśmy tego świadomi, dlatego dobrze, że ponawiamy te śluby, by raz w roku powiedzieć „weź Panie to co ja ci zabrałem, to wszystko co chcesz bym ci oddał, a trzymam w swoich rękach” – powiedział.

Biskup podkreślił również że cichym bohaterem tego dnia jest Maryja, która nie wypowiada w przytoczonej scenie ani jednego słowa, natomiast w jej życiu idealnie wypełnia się ofiarowanie.

Doświadczenie ofiarowania jest dziś wartością dla wielu niezrozumiałą. Z kolei wolność to coś co porusza wszystkich. Dzisiejsze święto uczy nas, że największa wolność jest w ofiarowaniu. Życie zakonne wyraża największy aspekt ludzkiego powołania, zapowiadając rzeczywistość po drugiej stronie – podsumował biskup.

 

Dzień Życia Konsekrowanego

2 lutego przypada w Kościele katolickim także Dzień Życia Konsekrowanego, który ustanowił w 1997 roku święty papież Jan Paweł II, stwarzając okazję do głębszej refleksji całego Kościoła nad darem życia poświęconego Bogu. Siostry i bracia zakonni, a także członkowie instytutów świeckich, stowarzyszeń życia apostolskiego, pustelnicy, dziewice i wdowy podobnie jak Jezus w świątyni Jerozolimskiej, ofiarowują swoje życie na wyłączną służbę Bogu.

ZOBACZ TEŻ: Na całym świecie jest ponad 820 tys. osób konsekrowanych

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Szyły maseczki i pracowały w szpitalach. Nieoceniona pomoc sióstr

Od początku pandemii zgromadzenia zakonne angażowały się w bezpośrednią pomoc chorym, wsparcie służby zdrowia oraz inne działania. Niestety z powodu zakażenia koronawirusem zmarło dotychczas 77 sióstr - podaje s. Barbara Kulikowska z Sekretariatu Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych.

Polub nas na Facebooku!

Wiele sióstr zakonnych ze zgromadzeń czynnych pomagało potrzebującym w ramach dodatkowej wolontariackiej posługi w związku z brakami personalnymi spowodowanymi epidemią. Według danych z kwietnia 2020, pochodzących z 75 proc. zgromadzeń, 63 siostry pracowały w ten sposób w szpitalach, 6 sióstr w hospicjach, 69 sióstr w DPS-ach i ZOL-ach samorządowych i Caritas, 207 sióstr jako dodatkowy personel w DPS-ach i ZOL-ach prowadzonych przez zgromadzenia oraz 32 siostry w placówkach opiekuńczo-wychowawczych.

Jak podała s. Kulikowska, w wyniku zarażenia COVID-19 zmarło dotychczas 77 sióstr zakonnych, żyjących w zgromadzeniach czynnych. Natomiast łącznie w 867 wspólnotach odnotowano przypadki zarażenia koronawirusem.

 

Uszyły tysiące maseczek, robiły zakupy

1116 sióstr uszyło kilkaset tysięcy maseczek a 21 sióstr – 650 fartuchów medycznych. Ponad 300 sióstr angażowało się w bezpośrednią pomoc osobom starszym, samotnym, bezdomnym i przebywającym na kwarantannie – poprzez robienie zakupów, przygotowywanie prowiantów i ciepłych posiłków a także opiekę nad rodzinami i telefoniczną pomoc psychologiczną.

Zgromadzenia udzielają też pomocy materialnej i finansowej potrzebującym. Wyposażały szpitale, DPSy i ZOLe w koce, materace, pościel i rękawiczki, brały udział w akcjach typu „Wdzięczni Medykom”, pomagały ubogim i bezdomnym oraz tym, którzy w wyniku pandemii stracili źródło utrzymania. Praktykowano również zwolnienia z czesnego w przedszkolach prowadzonych przez zakony.

Siostry przygotowywały również projekty apostolskie i edukacyjne dla dzieci, oraz ofiarowywały modlitwę, Eucharystię, post i inne wyrzeczenia w intencji ustania pandemii, za chorych i personel medyczny.

ZOBACZ: “Chciałam mieć siostrę. Teraz mam ich 110”. S. Wanda opowiada piękną historię swojego powołania

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap