Nasze projekty

Boże Narodzenie w oczach współczesnych artystów. Zobacz kolejną odsłonę projektu „Namalować katolicyzm od nowa”

Boże Narodzenie od wieków inspiruje artystów, stając się jednym z najczęściej podejmowanych tematów europejskiej sztuki sakralnej. Teraz ponad 20 współczesnych obrazów, poświęconych trzeciej tajemnicy różańca można oglądać na niezwykłej wystawie!

fot. Teologia Polityczna, facebook.com

Boże Narodzenie – najpopularniejszy temat – obok Zwiastowania i Ukrzyżowania – europejskiej sztuki sakralnej. Mierzyli się z nim najwięksi geniusze, a także wyrobnicy z prowincjonalnych warsztatów malarskich, gdyż krótkie teksty św. Łukasza i Mateusza oddziaływały na wyobraźnię niezliczonych pokoleń artystów.  

Fundamentalny temat kultury europejskiej podjęli obecnie artyści, którzy trzy lata temu włączyli się w projekt „Namalować katolicyzm od nowa” – wspólną inicjatywę Instytutu Kultury Jana Pawła II na rzymskim Angelicum, Teologii Politycznej, Fundacji świętego Mikołaja. Wernisaż wystawy odbył się 14 listopada w podziemiach katedry św. Floriana na Pradze w Warszawie.

Jarosław Modzelewski, Ignacy Czwartos, Jacek Dłużewski, Wojciech Głogowski, Jacek Hajnos OP, Krzysztof Klimek, Bogna Podbielska, Beata Stankiewicz, Grzegorz Wnęk i zaproszona do udziału w tej edycji malarka młodego pokolenia – Karolina Żądło. Dwadzieścia obrazów – czym są dla twórców? Czym dla odbiorców? 

Reklama

Dalsza część artykułu poniżej.

Powrót do krainy dzieciństwa

W krótkim filmie, zawierającym wypowiedzi autorów wystawionych obrazów, większość artystów wspomina własne dzieciństwo, rodzinne wigilie (Wojciech Głogowski), a Krzysztof Klimek mówi o swoich dziecięcych łzach, gdy wyobraził sobie, że sianko stajenki kłuje Dzieciątko, więc się rozpłakał, bo żal mu się zrobiło Pana Jezusa. Niemal wszyscy mówili o cieple, bliskości i rodzinności – bliskości Boga, który wchodzi w ludzką rzeczywistość, o radości bycia w rodzinie. Poza osobistymi wspomnieniami ich prace są także odniesieniem do dorobku poprzedników, nawiązaniem lub dyskretnymi cytatami.  

Tajemnica Wcielenia. Tak nieprawdopodobna, że potrzeba aż dziecięcej ufności, by w nią uwierzyć – w Niepokalane Poczęcie, a później w stajenkę, Gwiazdę, osiołka i woła i te wszystkie anioły, o czym mówił dr Dariusz Karłowicz, kurator wystawy. Zarazem wydarzenie fundamentalne, graniczne dla sztuki chrześcijańskiej, gdyż Boga „można” już przedstawiać – dzięki temu, że „Słowo Ciałem się stało” sztuka religijna otrzymała teologiczne nihil obstat. Mogła wyruszyć w nieznane dotąd rewiry. 

Reklama

Owoce kontemplacji  

Dominikanin o. Jacek Hajnos OP, przypominając hasło swojego Zakonu – „Dzielić się owocami kontemplacji” wyznaje przed kamerą, że w ten sposób realizuje charyzmat swojej wspólnoty. Na początku jest kontemplacja, wszystko zaczyna się od modlitwy, modlitwa „materializuje się” w obrazie (twarz Maryi, namalowana przez zakonnika jest identyczna jak ta, ze sceny Nawiedzenia z poprzedniej edycji), tym razem, co oczywiste, obok Matki jest św. Józef – i dyskretna inspiracja Caravaggiem, gdyż źródłem światła jest Dzieciątko? Obraz jest owocem kontemplacji zakonnika. 

Wszystkie dzieła Bożego Narodzenia są, tak jak poprzednie, owocem długich przygotowań i przemyśleń. Malowanie poprzedzają warsztaty, wykłady z teologii, filozofii, historii sztuki. Uczestnicy modlą się i rozważają przedstawione treści i niezwykle lakoniczne teksty Ewangelistów. Miejsce tegorocznych warsztatów było szczególne – artyści zgromadzili się w Toskanii, w gościnnym domu mecenasów ekspozycji. Twórcy znaleźli się więc w miejscu narodzin wczesnego „dzieciństwa” malarstwa europejskiego, w małych ojczyznach Cimabuego i Giotta, a także niedaleko umbryjskiego Asyżu, gdzie św. Franciszek zorganizował pierwszą szopkę dla ubogich wiernych i zawładnął, aż po dzień dzisiejszy, wyobraźnią pokoleń.  

Każdy z twórców wniósł do swoich płócien osobiste przesłanie – poza ciepłem i serdecznością rodziny, ukazanie matki i ojca, także ojca, na czym szczególnie zależało Jarosławowi Modzelewskiemu i Krzysztofowi Klimkowi, którego św. Józef ma rysy rzemieślnika, budującego dom malarza, zimowy pejzaż u tegoż artysty, czy widok gór z Kasiny Małej, skąd pochodzi najmłodsza uczestniczka projektu, Karolina Żądło. Każdy z twórców wybrał wątek, który uznał za najbliższy, najbardziej istotny – zetknięcie Nieba z Ziemią w obrazie Bogny Podbielskiej, a także przez Dziecko – Bóg Wcielony – leżące na ziemi (z wizji św. Brygidy i adoracja w przedstawieniu Beaty Stankiewicz i kilku innych twórców). Beata Stankiewicz chciała przekazać, że Dziecko nie należy do rodziców, Maryja z jej obrazu adoruje, gotowa Je oddać, by spełnił swą misję. 

Reklama

Wcielenie to tak mocne wejście Boga w historię ludzkości i wtopienie się w człowieczeństwo, że mały Jezus ma rysy swej Matki, co szczególnie uwidacznia obraz Wojciecha Głogowskiego.  

Wcielenie i ciąg dalszy, aż po współczesność. Grzegorz Wnęk podzielił swój obraz na dwie opowieści – z jednej strony Matka Boża z Dzieciątkiem. Mały Jezus w tekturowym pudełku, niczym paczka z paczkomatu. Otoczony chłopakiem z plecaczkiem na ramionach, który przyjechał na hulajnodze i uczestnikami wieczerzy wigilijnej, zgromadzonymi wokół choinki, czarnoskóry chłopiec wyciąga rękę z komórką, gdyż, jak stwierdził autor, z pewnością tak niezwykłe wydarzenie zostałoby sfilmowane i wysłane w obieg. 

Kilka dzieł zawiera wątek pasyjny, zapowiedź męki, bo ta przytulność kiedyś się skończy, o czym przypomina baranek z obrazu Beaty Stankiewicz czy Góra Moria jako tło przedstawienia o. Jacka Hajnosa OP.

Dalsza część artykułu pod filmem. 

Obrazy przemawiają

Eksponowane dzieła znów zawierają przesłanie, zawarte w ich kompozycji i kolorystyce i od odbiorców zależy jak zostaną odczytane. To obrazy, które wskazują na źródło, sens i cel, coś, co zostało zatracone w sztuce abstrakcyjnej, o czym mówili twórcy i teoretycy sztuki w trakcie konferencji, zorganizowanej następnego dnia po wernisażu. (Interesujący jest fakt, że wielu realizatorów projektu przeszli przez etap abstrakcji). Zaś ich piękno, jak powiedział w wywiadzie kurator wystawy Dariusz Karłowicz, ma doprowadzić odbiorcę do prawdy. 

Ich płótna, umieszczone w podziemiach katedry św. Floriana przemawiają w zależności od wrażliwości odbiorcy. Czy Jarosław Modzelewski i Krzysztof Klimek, przedstawiający leżącego na ziemi Noworodka nie przedstawili we wstrząsający sposób ogołocenie Boga? Czy obraz Ignacego Czwartosa przedstawiający Dzieciątko na tle prostokąta, spod którego wyzierają czarne ramiona krzyża, kojarzy się z Oknem Życia? A może to tabernakulum w kościele, otoczone przypominające figury Maryi, Józefa i Pastuszków Wita Stwosza? Teraz nastąpił czas widza.  

Dlatego trzeba się wybrać do podziemi katedry św. Floriana i kontemplować przekaz. Wystawa będzie czynna do 15 stycznia 2026 roku.  

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas