Nasze projekty

„Bardzo łatwo wtedy upaść”. Abp Galbas przestrzega księży

Abp Adrian Galbas zachęcał księży w Kaliszu, aby nie rozstawali się z Pismem Świętym. "Nie da się mieć kontaktu ze Słowem Bożym sporadycznie, ponieważ automatycznie znajdziesz się w ciemności" - mówił metropolita warszawski.

fot. Jakub Szymczuk/Archidiecezja Warszawska

Kapłani z diecezji kaliskiej rozpoczęli Dzień Świętości Życia Kapłańskiego w Narodowym Sanktuarium św. Józefa, gdzie konferencję formacyjną wygłosił abp Adrian Galbas, a po niej księża mieli możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania oraz prywatnej adoracji Najświętszego Sakramentu.

Abp Galbas do księży: „fundamentem kapłańskiego życia jest Słowo Boże”

Mszy św. przewodniczył metropolita warszawski abp Adrian Galbas w asyście biskupa kaliskiego Damiana Bryla i biskupa pomocniczego Łukasza Buzuna oraz zgromadzonych księży.

W homilii abp Adrian Galbas podkreślił, że kapłan musi żyć Słowem Bożym. Nie da się mieć kontaktu ze Słowem Bożym sporadycznie, przy okazji dnia skupienia, rekolekcji, czy jeszcze jakiś innych duchowych strzałów, ponieważ automatycznie znajdziesz się w ciemności. Bardzo łatwo wtedy potknąć się, bardzo łatwo wtedy upaść – powiedział celebrans.

Reklama

Podkreślał, że kapłan nie powinien rozstawać się z Pismem Świętym. Fundamentem kapłańskiego życia jest Słowo Boże, które najpierw dociera do mnie przez księgę. Jak byłem klerykiem to pojechałem na Kurs Emaus i pytanie, które od tamtej pory w sobie noszę „co by powiedziała twoja biblia, gdyby dzisiaj umiała mówić?”. Od tamtej pory postanowiłem mieć swoją biblię. Mam ją tutaj przed sobą, jest poniszczona, potargana, popisana, poplamiona. Oczywiście używam także aplikacji, ale to jest moja biblia. Mam prośbę, żeby mi ją kiedyś włożyli do trumny – opowiadał metropolita warszawski.

Żyjmy ze Słowem Bożym, a przynajmniej próbujmy. Najgorzej jak się w ogóle nie spróbuje – powiedział abp Galbas.

ZOBACZ TEŻ: Telefon „od komendanta” to pułapka. Policja apeluje do księży

Reklama

Wskazywał, że w życiu kapłana ważną rolę odgrywa sumienie. Jak powie ładnie Sobór Watykański II „sumienie to wewnętrzne sanktuarium, w którym głos Boży rozbrzmiewa”, sanktuarium, do którego mają dostęp tylko dwie osoby: Pan Bóg i ty, Pan Bóg i ja.

Zaznaczył, że sumienie czasem ubiera się na zielono jak adwokat i jest naszym obrońcą wtedy, gdy jesteśmy oskarżani. Jakie to jest częste? Pomawianie o to, że zrobiliśmy coś, czego myśmy nawet nie pomyśleli, żeby zrobić, ale ktoś mówi: zrobiłeś albo robicie. Jaką masz obronę? Kto może stanąć w twojej obronie? Udowodnij, że nie, udowodnij, że nie. Właśnie głos sumienia, który przychodzi z takim delikatnym: jesteś w porządku, jesteś w porządku. Augustyn powie, że to jest największe pocieszenie, jakie może być – mówił kaznodzieja.

Stwierdził, że można mieć wrażliwość, wiedzę, inteligencję i można być człowiekiem o zabitym sumieniu. A czasami sumienie ubierze się na czerwono jak prokurator. Kiedy próbuję moją nieprawość zakamuflować. Kiedy na zewnątrz jest ładnie, ale wiem, że w środku tak nie jest. Myślę sobie nikt mnie nie widzi. I wtedy z wnętrza sumienia odzywa się głos: jesteś nie w porządku. To też jest błogosławiony głos. Tylko, że mogę mieć taką skłonność, żeby go zadławić – powiedział celebrans.

Reklama

PRZECZYTAJ TEŻ: Konkurs na proboszcza? Tak będzie w jednej z polskich diecezji. „Może przedstawić CV”

Przekonywał, że przepiękną posługą jest bycie zwiastunem Bożego Słowa. Mam nadzieję bracia, że ją spełniacie i że ją spełniacie zgodnie z tym, co obiecaliście w dniu waszych święceń. A wtedy byliście pytani: czy chcesz pilnie i mądrze głosić Słowo? Pilnie to znaczy systematycznie, często, codziennie. Mądrze to znaczy nie tylko intelektualnie, ale mądrze to znaczy, że to jest otwarte na Bożą mądrość. Ludzie są spragnieni słowa jasnego, konkretnego, klarownego, przejrzystego. Miną sto kościołów, pójdą do sto pierwszego, gdzie wiedzą, że jest Słowo. Oby tym sto pierwszym był kościół, w którym pracujesz – wskazywał hierarcha.

Po komunii św. biskupi udali się do Kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa Kaliskiego, gdzie biskup kaliski Damian Bryl odmówił akt zawierzenia św. Józefowi duchowieństwa diecezji kaliskiej.

W swoim słowie biskup kaliski dziękował księżom za służbę, pracę i oddanie w diecezji kaliskiej. Chciałbym podziękować wam drodzy księża przede wszystkim za waszą pracę codzienną w parafiach, we wszystkich miejscach, gdzie jesteście. Dziękuję. Prośmy dobrego Boga, aby umacniał te wszystkie nasze wysiłki i zmagania – powiedział bp Damian Bryl.

ZOBACZ TEŻ: Abp Galbas ws. migrantów: „Wszystko musi być rozsądne, a nie poddane bieżącym oczekiwaniom politycznym”

Prosił o modlitwę w intencji zmarłych biskupów i kapłanów. Wspomniał też księży zmagających się z chorobą i zachęcał duchowieństwo oraz wiernych do modlitwy w ich intencji.

Ofiary zebrane od kapłanów zostaną przeznaczone na pomoc dla podopiecznych Kaliskiego Domu Opieki prowadzonego przez Caritas Diecezji Kaliskiej w Kaliszu.

KAI, kh/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas