Abp Ryś: Jezus uczy nas dziś, aby dawać siebie

"Jezus, który nas karmi chlebem w Eucharystii, pokazuje nam ludzi potrzebujących. Bierzesz pokarm od Jezusa? Jak miałbyś odwagę odmówić go tym, którzy go potrzebują?" - powiedział abp Grzegorz Ryś podczas Mszy świętej przed procesją Bożego Ciała w Łodzi.

fot. Archidiecezja Łódzka/YouTube

Jak nie widzisz ubogiego, jak się nie podzielisz z nim z tego, co masz, ze swojej biedy, to nie szanujesz Ciała Pańskiego – podkreślił metropolita łódzki arcybiskup Grzegorz Ryś w homilii wygłoszonej na mszy świętej przed główną procesją Bożego Ciała w Łodzi.

Ciałem Pańskim jest także Kościół. Nie szanujemy go, gdy w tym Kościele najpierw wprowadzamy, a potem umacniamy i pogłębiamy podziały. A najgorszy z tych podziałów jest między bogatymi i wpływowymi oraz głodnymi, spragnionymi, którzy nie mają gdzie żyć i nie mają nic – podkreślił metropolita łódzki arcybiskup Grzegorz Ryś w homilii wygłoszonej na mszy w kościele Matki Boskiej Zwycięskiej w Łodzi przed procesją Bożego Ciała.

Jezus, który nas karmi chlebem w Eucharystii, pokazuje nam ludzi potrzebujących

W swoim kazaniu kapłan odwołał się do Liturgii Słowa, w której odczytano list św. Pawła do Koryntian o ustanowieniu Eucharystii oraz fragment z Ewangelii według św. Łukasza o rozmnożeniu chleba.

Reklama
Reklama

Ze świątecznej mszy świętej powinniśmy wynieść dwa polecenia, jakie można było usłyszeć w dzisiejszej Liturgii Słowa: Czyńcie to na moją pamiątkę i Wy dajcie im jeść. Powinny one być słyszane razem, bo one są ze sobą głęboko połączone. Jezus, który nas karmi chlebem w Eucharystii, pokazuje nam ludzi potrzebujących. Bierzesz pokarm od Jezusa? Jak miałbyś odwagę odmówić go tym, którzy go potrzebują? – mówił.

Zdaniem metropolity, współczesnym ludziom – podobnie jak niegdyś apostołom – łatwo przychodzi zwolnienie się z odpowiedzialności za potrzebujących.

„Miłosierdzie jest wtedy, gdy dzielisz się z tego, co ci nie zbywa”

Takie usprawiedliwienia dzisiaj też łatwo jest przytaczać, np. 'Jest tylu innych, którzy są do tego przeznaczeni, żeby zobaczyć potrzebujących – jest MOPS, GOPS, wojewoda, pani prezydent, służby miejskie, rządowe’. A potem jest ten drugi argument – 'Ja jestem ubogi, co ja mam, na ilu to wystarczy, jest tylu takich, co mają więcej’. Jezus mówi: Dajcie im jeść, daj to, co masz, podziel się z tego, co jest niewystarczające – zaznaczył abp. Ryś.

Reklama
Reklama

Metropolita wskazał, że właśnie na tym polega miłosierdzie. Według starego nauczania Kościoła – zarówno starożytnego, jak i średniowiecznego, chrześcijan obowiązuje zasada – jeśli masz coś, co jest ponad stan, ponad średnią posiadania, to masz tym dzielić się z ubogimi ze sprawiedliwości, a nie z miłosierdzia.

Kiedy się nie dzielisz z tego, co ci zbywa, to Kościół mówi: Grzeszysz. I nic tu nie da tłumaczenie, że zarobiłem i należy mi się. Grzeszysz przeciw sprawiedliwości. Miłosierdzie jest natomiast wtedy, gdy dzielisz się z tego, co ci nie zbywa – dodał kapłan.

„Nie ma Eucharystii, bo nie ma miłości między braćmi”

Abp. Ryś przypomniał, że już wspólnoty pierwszych chrześcijan przechodziły wewnętrzne podziały spowodowane różnym stanem posiadania jej członków.

Reklama

To rozdarcie – na tych, którzy są syci i głodni – św. Paweł oświetla wspólnie przeżywaną Eucharystią. Mówi im, by nie łudzili się, że jest między nimi Eucharystia, gdy schodzą się tak podzieleni. Nie ma Eucharystii, bo nie ma miłości między braćmi – tłumaczył.

pap, gosc.pl, kw/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę