Z KRAJU

Abp Gądecki: Proszę o wyrażanie swoich poglądów z poszanowaniem godności każdego człowieka

O wyrażanie swoich poglądów w sposób akceptowalny społecznie, z poszanowaniem godności każdego człowieka, zaapelował Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w specjalnym Oświadczeniu wobec aktów przemocy, które uniemożliwiły w niektórych kościołach osobom wierzącym modlitwę i uczestnictwo w Eucharystii. Wydarzenia te były reakcją na ostatnią decyzję Trybunału Konstytucyjnego.

Polub nas na Facebooku!

Przewodniczący Episkopatu w oświadczeniu przypomniał, że stanowisko Kościoła katolickiego na temat prawa do życia jest niezmienne i publicznie znane. Cytując Encyklikę Jana Pawła II Evangelium Vitae  podkreślił, że „świadoma i dobrowolna decyzja pozbawienia życia niewinnej istoty ludzkiej jest zawsze złem z moralnego punktu widzenia i nigdy nie może być dozwolona ani jako cel, ani jako środek do dobrego celu. (…) «Nic i nikt nie może dać prawa do zabicia niewinnej istoty ludzkiej, czy to jest embrion czy płód, dziecko czy dorosły, człowiek stary, nieuleczalnie chory czy umierający. (…) Żadna władza nie ma prawa do tego zmuszać, ani na to przyzwalać»” (Evangelium Vitae, 57).

Abp Gądecki zauważył, że to nie Kościół stanowi prawa w naszej Ojczyźnie i to nie biskupi podejmują decyzje o zgodności bądź niezgodności ustaw z Konstytucją RP. Kościół ze swej strony nie może jednak przestać bronić życia, ani też zrezygnować z głoszenia, że każdą istotę ludzką trzeba chronić od poczęcia aż do naturalnej śmierci. W tej kwestii – jak często powtarza papież Franciszek ‒ „Kościół nie może iść na żaden kompromis, ponieważ stałby się winnym kultury odrzucania, która jest dzisiaj tak bardzo rozpowszechniona, dotykając zawsze najbardziej potrzebujących i bezbronnych”.

W Oświadczeniu Przewodniczący Episkopatu podkreślił, że „wulgaryzmy, przemoc, obelżywe napisy i zakłócanie nabożeństw oraz profanacje, których dopuszczono się w ostatnich dniach – mimo iż mogą one pomóc niektórym osobom w rozładowaniu ich emocji – nie są właściwą metodą działania w demokratycznym państwie”. Wyraził swój smutek, że dzisiaj w wielu kościołach, uniemożliwiono osobom wierzącym modlitwę i przemocą odebrano prawo do wyznawania swojej wiary.

Abp Gądecki zaapelował o wyrażanie swoich poglądów w sposób akceptowalny społecznie, z poszanowaniem godności każdego człowieka. Zachęcił wszystkich do dialogu na temat sposobów ochrony prawa do życia oraz praw kobiet, a dziennikarzy i polityków poprosił o nieeskalowanie napięć, w poczuciu odpowiedzialności za pokój społeczny.

 

Pełny tekst Oświadczenia:

OŚWIADCZENIE
PRZEWODNICZĄCEGO KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI
PO NIEDZIELNYCH PROFANACJACH KOŚCIOŁÓW

Decyzja Trybunału Konstytucyjnego – dotycząca kwestii obrony życia dzieci chorych – spowodowała niezwykle emocjonalne reakcje wielu osób w naszym kraju.

Samo stanowisko Kościoła katolickiego na temat prawa do życia jest niezmienne i publicznie znane. „Świadoma i dobrowolna decyzja pozbawienia życia niewinnej istoty ludzkiej jest zawsze złem z moralnego punktu widzenia i nigdy nie może być dozwolona ani jako cel, ani jako środek do dobrego celu. Jest to bowiem akt poważnego nieposłuszeństwa wobec prawa moralnego, co więcej, wobec samego Boga, jego twórcy i gwaranta; jest to akt sprzeczny z fundamentalnymi cnotami sprawiedliwości i miłości. «Nic i nikt nie może dać prawa do zabicia niewinnej istoty ludzkiej, czy to jest embrion czy płód, dziecko czy dorosły, człowiek stary, nieuleczalnie chory czy umierający. Ponadto nikt nie może się domagać, aby popełniono ten akt zabójstwa wobec niego samego lub wobec innej osoby powierzonej jego pieczy, nie może też bezpośrednio ani pośrednio wyrazić na to zgody. Żadna władza nie ma prawa do tego zmuszać ani na to przyzwalać»” (Evangelium Vitae, 57).

Chciałbym jednak przypomnieć, że to nie Kościół stanowi prawa w naszej Ojczyźnie i to nie biskupi podejmują decyzje o zgodności bądź niezgodności ustaw z Konstytucją RP. Kościół ze swej strony nie może przestać bronić życia, ani też zrezygnować z głoszenia, że każdą istotę ludzką trzeba chronić od poczęcia aż do naturalnej śmierci. W tej kwestii Kościół – jak często powtarza papież Franciszek nie może iść na żaden kompromis, ponieważ stałby się winnym kultury odrzucania, która jest dzisiaj tak bardzo rozpowszechniona, dotykając zawsze najbardziej potrzebujących i bezbronnych. „Wydawać by się mogło, że część ludzkości można poświęcić na rzecz selekcji, która faworyzuje grupę społeczną, zasługującą na życie bez ograniczeń. W gruncie rzeczy «ludzie nie są już postrzegani jako podstawowa wartość, którą należy szanować i chronić, szczególnie jeśli są ubodzy lub niepełnosprawni, jeśli ‚nie są jeszcze potrzebni’ – jak dzieci nienarodzone – lub ‚nie są już potrzebni’ – jak osoby starsze»” (Fratelli tutti, 18).

Wulgaryzmy, przemoc, obelżywe napisy i zakłócanie nabożeństw oraz profanacje, których dopuszczono się w ostatnich dniach – mimo iż mogą one pomóc niektórym osobom w rozładowaniu ich emocji – nie są właściwą metodą działania w demokratycznym państwie. Wyrażam mój smutek w związku z tym, że dzisiaj w wielu kościołach, uniemożliwiono osobom wierzącym modlitwę i przemocą odebrano prawo do wyznawania swojej wiary.

Proszę wszystkich o wyrażanie swoich poglądów w sposób akceptowalny społecznie, z poszanowaniem godności każdego człowieka. Potrzebujemy rozmowy, a nie postaw konfrontacyjnych czy gorączkowej wymiany opinii na portalach społecznościowych. „Autentyczny dialog społeczny – pisze papież Franciszek – zakłada zdolność poszanowania punktu widzenia drugiej osoby poprzez zaakceptowanie możliwości posiadania przez nią pewnych przekonań lub uprawnionych interesów” (Fratelli tutti, 203).

Wszystkich raz jeszcze zachęcam do dialogu na temat sposobów ochrony prawa do życia oraz praw kobiet. Dziennikarzy i polityków proszę o nieeskalowanie napięć, w poczuciu odpowiedzialności za pokój społeczny.

Wszystkich wiernych proszę o modlitwę w intencji dzieci nienarodzonych, w intencji rodziców oczekujących potomstwa, a także o nawrócenie tych, którzy stosują przemoc.

✠ Stanisław Gądecki
Arcybiskup Metropolita Poznański
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Poznań, 25 października 2020 roku

 

BP KEP, zś/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Z KRAJU

Aneta Liberacka w MZaN: Zabicie człowieka nigdy nie może być alternatywą

- Pojawiają się takie komentarze, że nie można ludzi zmuszać do takiego heroizmu, by opiekowali się ludźmi niepełnosprawnymi, a alternatywą do tego nieopiekowania może być decyzja o ich zabiciu. Zabicie drugiego człowieka nigdy nie może być alternatywą - mówiła Aneta Liberacka w programie "Między Ziemią a Niebem".

Polub nas na Facebooku!

Do dyskusji o wyroku Trybunały Konstytucyjnego dotyczącego aborcji w programie “Między Ziemią a Niebem” zostali zaproszeni Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, ks. prof. Franciszek Jakub Longchamps de Bérier, prawnik oraz Aneta Liberacka.

Redaktor naczelna portalu Stacja7 przypomniała, że już Jan Paweł II przypominał, że prawo do życia nie jest kwestią światopoglądu, nie jest tylko prawem religijnym, ale jest prawem człowieka.

Zwracając uwagę na komentarze, które pojawiły się dyskusji po decyzji Trybunału, zaznaczyła, że zabicie drugiego człowieka nie powinno być alternatywą do niemożności opieki nad osobą niepełnosprawną.

– To, co się dzieje po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego, zadziwia mnie – wśród ludzi wierzących, którzy zajmują się osobami niepełnosprawnymi, adoptowali je, opiekują się, albo są rodzicami, czasami pojawiają się takie komentarze, że nie można ludzi zmuszać do takiego heroizmu, by opiekowali się ludźmi niepełnosprawnymi i mnie to strasznie dziwi, dlatego, że alternatywą do tego nieopiekowania się ludźmi niepełnosprawnymi ma być możliwość decyzji o ich zabiciu. Nigdy alternatywą nie może być zabicie drugiego człowieka. Te wszystkie komentarze są dla mnie niepojęte. 

– mówiła w programie Aneta Liberacka.

CZYTAJ: Dziś wygrało życie

Zaznaczyła także, że w czasie trwającej dyskusji nastąpiło pomieszanie dwóch tematów – prawa do życia i pomocy osobom niepełnosprawnym.

– Padają takie argumenty, że w ośrodkach pomocy społecznej ludzie mają słabe warunki i trzeba zacząć od tego, by dbać o takie ośrodki, by świadczyć pomoc rodzicom, którzy opiekują się osobami niepełnosprawnymi – oczywiście, że trzeba to robić, tylko że to jest zupełnie inny temat. Tu następuje mieszanie tematów, bo czymś innym jest prawo do życia osób niepełnosprawnych a czymś innym pomoc osobom, które się nimi opiekują i im samym. Myślę, że musimy uporządkować tę dyskusję

– zaapelowała.

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, wyjaśniając co oznacza wyrok sądu podkreśliła, że każdy ma prawo do godnych narodzin i śmierci.

– Musimy sobie uświadomić co ten wyrok oznacza. Oznacza on, że około tysiąc dzieci każdego roku otrzyma prawo do życia, które w poprzednich latach były tego prawa pozbawione. To jest ogromne zadanie, abyśmy pielęgnowali takie społeczne przekonanie, że jest dobrze, że ci ludzie mają prawo do życia, żeby każda z tych osób, nawet jeśli miałaby krótko żyć, żeby miała godne życie, aby mogła się urodzić w godnych warunkach, a jeśli dziecko byłoby tak ciężko chore, że miałoby krótko żyć, by mogło także umrzeć w godnych warunkach, otoczone miłością, troską.

– wyjaśniła.

Ks. prof. Franciszek Jakub Longchamps de Bérier zapytany o argumenty dotyczące ogłoszenia wyroku w czasie pandemii, mówił, że “działanie Sądu Konstytucyjnego jest niezależne od tego, co mogłoby się dziać na ulicach”.

– Chodzi o rzeczową dyskusję a nie o to, abyśmy posługiwali się hasłami czy sloganami np. takimi, które wymalowywane są na dewastowanych w tych godzinach czy dniach kościołach.

– wyjaśniał.

ZOBACZ: To nie ja wyznaczyłam granicę życia mojej córki [ROZMOWA]

Aneta Liberacka odnosząc się do argumentów dotyczących cierpienia kobiet, nawiązała do wypowiedzi rodziców, którzy przeszli tę drogę i którzy przekonują, że przyspieszenie śmierci dziecka nigdy nie pomaga pogodzić się z jego śmiercią. 

– Kiedy człowiek traci kogokolwiek bliskiego wie, że to co koi ból, to świadomość, że do końca zrobiło się wszystko, co jest dla tego człowieka dobre i obdarzyło się go do końca miłością. Mamy, które straciły dzieci, mówią, że ważniejsza jest dla nich świadomość, że do końca życia obdarzyły je miłością i zrobiły wszystko, co w ludzkiej mocy, by dziecko godnie odeszło z tego świata.

Całej rozmowy można wysłuchać TUTAJ.

 

zś/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap