Wystawa “Śladami Jezusa” już otwarta w Częstochowie

Aby umożliwić tysiącom Polaków pielgrzymujących w wakacje na Jasną Górę zobaczenie niezwykłej wystawy multimedialnej "Śladami Jezusa", studio Tenegent przeniosło ją z Warszawy do Częstochowy. Jest otwarta obok jasnogórskiego Domu Pielgrzyma.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Wystawa próbuje odtworzyć Jerozolimę z czasów Męki Pańskiej, używając zarówno technik multimedialnych, jak i replik pamiątek z tego czasu zbawienia. Stoją za nią twórcy znanego filmu “Miasto ruin” czy animacji historycznej “Niezwyciężeni” czyli studio Tenegent specjalizujące się w opowiadaniu historii w formie filmów, wystaw i branded content.

– Za pomysłem wystawy stały m.in moje osobiste przeżycia z 2014 r. gdy odbywałem pieszą pielgrzymkę po Ziemi Świętej. Mimo, że najbardziej czekałem na nawiedzenie Bazyliki Bożego Grobu, gdy już tam wszedłem trudne realia świątyni czyli hałas, tłum pielgrzymów, przeszkadzały w odpowiednim przeżyciu obecności w tym świętym miejscu – opowiadał Krzysztof Noworyta, jeden z menedżerów Studia oraz pomysłodawca wystawy tuż przed jej otwarciem w Warszawie.

Wystawa działała przed Świątynią Opatrzności w stolicy od 29 marca do 6 czerwca. W tym czasie odwiedziły ją tłumy warszawiaków, a wielu z nich zostawiło swoje opinie w Księdze Gości. “Jestem pod ogromnym wrażeniem. Tego nie da się wyrazić słowami” – napisała p. Leontyna. “Bogu Niech będą dzięki za to miejsce, które tak bardzo przybliża nam czasy Jezusa, […] było odbierać dźwięki i obrazy z małym dreszczykiem. Bóg zapłać osobom tworzącym to dzieło i opiekunom, darczyńcom” – pisał p. Joanna.

 

 

Teraz twórcy mają nadzieję, że wystawa pomoże również pielgrzymom modlącym się na Jasnej Górze w przeniesieniu się duchowym do Jerozolimy.

Wystawa złożona z multimedialnych sal umożliwia odwiedzającemu zanurzyć się w realia i atmosferę kolejnych wydarzeń Triduum Paschalnego: biczowania, drogi krzyżowej, ukrzyżowania, śmierci, złożenia do grobu, Zmartwychwstania oraz rozwoju chrześcijaństwa.

Do oddania atmosfery tych wydarzeń wykorzystano spektakularne animacje komputerowe, repliki unikalnych eksponatów, poruszającą muzykę oraz zapachy. Klimat bliskowschodniego świata szczególnie oddaje zaś aramejski śpiew w wykonaniu syryjskiej artystki na uchodźctwie w Polsce – Mirny Kbbeh. Całości dopełnia głos Piotra Fronczewskiego w roli narratora niezwykłej opowieści.

Suma tych wszystkich środków powoduje, że zwiedzanie wystawy ma charakter przeżycia i jest podróżą w czasie.

Wystawę “Śladami Jezusa” można w Częstochowie podziwiać do 27 października. Jest otwarta codziennie. Zwiedzanie wystawy odbywa się w turach co 10 min. i trwa około 45-60 minut.

Stacja7 jest patronem medialnym wydarzenia.

ad/Stacja7

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Rowerami z Łeby do Santiago. Camino Polaco od 17 dni na szlaku

Jest ich czterech: trzech kapłanów i jeden świecki mężczyzna. Dziennie pokonują rowerem nawet 152 km, w deszczu, upale, pod górę, autostradą i polną drogą. Od 17 dni w drodze do Santiago de Compostella jest rowerowa pielgrzymka, która wyruszyła z Łeby 1 lipca.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Ekipę pielgrzymkową tworzą: ks. Janusz Chyła, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Chojnicach, ks. Tomasz Huzarek i ks. Arkadiusz Drzycimski, moderatorzy Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Pelplińskiej oraz Mariusz Żychliński z Chojnic. Wszystkie bagaże wiozą ze sobą na rowerach, nocują u napotkanych ludzi, w hostelach, na campingach, czasem pod chmurką. Dzień zaczynają Mszą św. i śniadaniem. Potem do pokonania mają zwykle ponad 100 km. po drogach i bezdrożach Europy. Łącznie: 3500 km pod górkę, z górki, szosą, lasem czy bezdrożem.

Nie brakuje im też przykrych doświadczeń: już 7. dnia pielgrzymki w Bremie skradziono im 2 rowery. “Pielgrzymowanie uczy pokory i otwartości na nieznane” – napisali komentując to zdarzenie na Twitterze.

Bardzo szybko jednak znaleźli nieoczekiwaną pomoc. Polscy parafianie z kościoła w Bremie, gdzie tego dnia zgromadzili się na Mszy św. zrobili dla nich zrzutkę i już następnego dnia pielgrzymi mogli kupić 2 nowe rowery w miejsce tych ukradzionych. Wszystkich, którzy z Polski chcieli wspierać ten zakup poprosili, by fundusze przekazali na budowę hospicjum w Kartuzach, które chcą również wspierać swoją pielgrzymką.

Pielgrzymi jadą rowerami klasycznym, udokumentowanym szlakiem świętego Jakuba, przemierzając najpierw polskie wybrzeże, potem Niemcy, Luksemburg, Francję, Hiszpanię. Przez wieki przemierzali ten najważniejszy europejski szlak do Santiago de Compostela przedstawiciele wszystkich stanów, w tym wiele znanych postaci: Karol Wielki, Święty Franciszek z Asyżu, święta Elżbieta Portugalska, św. Brygida Szwedzka, Izabela Kastylijska, św. Ignacy z Loyoli czy papież Jan XXIII. Trud drogi ofiarują w intencji licznych nowych i świętych powołań kapłańskich, zakonnych i misyjnych oraz aby Panu Bogu podziękować za wizytę św. Jana Pawła II w Pelplinie 20 lat temu.

– Nawiązując do doświadczeń dawnych wieków, chcemy jednocześnie jako ludzie wierzący poprzez modlitwę, poprzez nasze świadectwo, przejechać wiele krajów Europy, żeby pokazać, że Chrystus nas fascynuje. Chcemy Go pokazać naszym świadectwem – mówił w wywiadzie dla Radia Maryja ks. Janusz Chyła, uczestnik pielgrzymki.

Gdy jechali przez Francję często zwracali uwagę na zamknięte kościoły, których nie brak w tamtejszych małych miasteczkach.

Pierwszy otwarty kościół na szlaku we Francji napotkali dopiero 15 lipca. Był w opłakanym stanie, również wskazującym na problemy Kościoła we Francji.

We wpisie podsumowującym 16. dzień pielgrzymki napisali:
“Zaczęły się prawdziwe upały. 32 do 35 stopni to już robi wrażenie. Stad tylko wynikała trudność drogi. Poza tym, żeby trafić na właściwy nasz szlak, trzeba nam było nieco nadgonić. Z racji upałów zmieniliśmy tez nieco program: po małym śniadaniu chcieliśmy podjechać jak najwiecej kilometrów zanim zacznie się prawdziwy upał. Mszę świętą odprawiliśmy w drodze. W ten sposób w porannym chłodzie zrobiliśmy ok 60 kilometrów. Wtedy drugie śniadanie i dalej w drogę. Upał dawał się rzeczywiście we znaki. Trzeba się do tego przyzwyczaić, teraz to pewnie będzie normalką.”

Do Santiago chcą dotrzeć 28 lipca.

Wszyscy, którzy chcieliby każdy przejechany przez nich kilometr przełożyć na ofiarę wspierającą budowę hospicjum w Kartuzach mogą wpłacać fundusze na konto:

Os. Wybickiego 35, 83-300 Kartuzy
88 1020 1866 0000 1802 0001 4290
z dopiskiem: CAMINO POLACO 2019

Codzienne zmagania pielgrzymów można obserwować na ich kontach w serwisach społecznościowych: https://www.facebook.com/pg/caminopolaco2019/

oraz https://twitter.com/Leba_Santiago

ad/Stacja7

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap