Nasze projekty

Takie buty. 5 najdziwniejszych pielgrzymek

Pielgrzymka po asfalcie albo leśnych ścieżkach? Standard. Zobacz najdziwniejsze pielgrzymki

Reklama

Z brzuszkiem

Podczas gdy wiele osób od pielgrzymek odstrasza trud drogi, co roku do Międzynarodowego Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy wyruszają pątniczki, które prócz standardowych bagaży dźwigają pod swym sercem potomstwo. Ciężarne kobiety dziękują za dar poczęcia, prosząc o błogosławieństwo dla siebie i swoich dzieci. O szczególną ochronę chcą również ubłagać Marię, która będąc w stanie błogosławionym sama pokonała pieszo trasę liczącą kilkaset kilometrów.

 

Reklama
Reklama

Z muszlą

Grób św. Jakuba przyciąga do Hiszpanii śmiałków z całej Europy, którzy pieszo, konno czy rowerem pokonują od progu własnego domu nawet do kilku tysięcy kilometrów. Antyczny trakt Santiago de Compostela praktycznie przez cały rok wypełniony jest pielgrzymami. Bez względu na dzielący ich dystans, pochodzenie, kulturę czy wyznanie pozdrawiają się na szlaku słynnym „Buen Camino!” i z charakterystyczną muszlą na ramieniu podążają w stronę zachodzącego słońca.

 

Reklama
Reklama

Po schodach

Dla tych spośród miłośników pielgrzymek, którym zawsze jest pod górkę, wyjątkowe ułatwienie: schody. Kamienne stopnie wykute między skałami i przepaściami Synaju są dziełem średniowiecznego mnicha, który w ten sposób odpokutować chciał swoje grzechy.  Nim dotrzemy na Górę Mojżesza, liczącą 2285mnpm trzeba będzie się jednak trochę natrudzić. Schodów jest bowiem aż 3,750!

 

Reklama

Takie buty. 5 najdziwniejszych pielgrzymek

Na fali

 

Czy rejs luksusowym jachtem między wyspami Morza Śródziemnego można jeszcze w ogóle nazwać pielgrzymką? Jeśli celem i jedynym motywem wyprawy jest chęć zbliżenia się do Boga dzięki medytacji nad życiem i słowem świętego Pawła, a choroba morska ułatwia nam oczyszczenie ciała i duszy – to dlaczego nie? Biura podróży prześcigają się zresztą z egzotyczną ofertą pielgrzymek nie tylko na Maltę i Sycylię, ale również śladami misjonarzy do Chin, Japonii i Indii, a nawet do Omenu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich czy Dubaju. Niewątpliwym plusem takich wyjazdów jest możliwość uczestnictwa w codziennej mszy świętej, co raczej nie byłoby możliwe podczas zwykłych wypraw turystycznych w te rejony świata.

 

Na czym się da

 

Pielgrzymki do Częstochowy to osobny rozdział w historii pielgrzymowania. Już na samej podstawie ich nazw i uczestników stworzyć można przedziwną litanię: dziewic, maturzystów, biegaczy, kierowców, rycerzy, kapłanów… Naszymi typami są dziś jednak siedlecka pielgrzymka na nartorolkach do Częstochowy i Diecezjalna Pielgrzymka Entuzjastów Nordic Walking, a także pielgrzymka na hulajnogach i rolkach. W błędzie jest ten, kto myśli, że pielgrzymowanie na takim sprzęcie to zwykła zabawa. Jeden z uczestników pisze, że jedzie, bo jest zaangażowany i nie chce być wyrolowany. A dodatkowo, jak zaznacza jego koleżanka – na żadnej innej pielgrzymce nie mamy aż tylu możliwości by doświadczyć wzmożonej aktywności i opieki własnego Anioła Stróża.

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę