Kościół nigdy nie miał się tak dobrze

Papież Franciszek mówiący, że “Kościół nigdy nie miał się tak dobrze, jak dziś” ma rację o tyle, o ile nie mylił się starożytny apologeta Tertulian (który, niestety, skończył ostatecznie poza Kościołem) twierdzący, że krew męczenników jest nasieniem chrześcijaństwa.

Mateusz Ochman
Mateusz
Ochman
zobacz artykuly tego autora >

Odium humani generis

Prześladowanie chrześcijan to instytucja stara jak samo chrześcijaństwo. Jako pierwszy, na skutek samosądu, chwalebną śmierć za Jezusa z Nazaretu poniósł święty Szczepan – później było już tylko gorzej. Czego to na temat wyznawców Chrystusa nie wymyślano? W pismach i polemikach rzymskich autorów byli: – ateistami, bo nie wyznawali pogańskich bożków; – anarchistycznymi burzycielami, gdyż ich wierzenia radykalnie zrywały z tradycjami żydowskimi, nie mówiąc już o religii Rzymian. Religię chrześcijańską nazywano zabobonem nowym i zbrodniczym (superstitio nova et malefica); – kanibalami, no bo przecież jedli Ciało i pili Krew; Jednak, w mojej skromnej opinii, nic nie przebije odium humani generis – nienawiści (odrazy) rodzaju ludzkiego. Tak chrześcijan opisał słynny Tacyt, a wynikało to ze – słusznego skądinąd – faktu, iż wyznawcy Chrystusa gardzili śmiercią (a co za tym idzie również ludzkim życiem), nie bali się jej, wierzyli w wieczne życie. Oczywiście wieczne życie pojmowali nieco inaczej niż robił to Tacyt i spółka. Nic więc dziwnego, że na skutek tak pieczołowicie prowadzonej propagandy, bazującej na niedopowiedzeniach i sfabrykowanych dowodach, lud rzymski kupił te bajki. Nie były jakimś traumatycznym szokiem oskarżenia dotyczące podpalenia Rzymu czy trucia studni. Dlatego też chrześcijanie kończyli na stosach czy rozszarpywani przez dzikie zwierzęta.

Kościół nigdy nie miał się tak dobrze

Pedofile i złodzieje

Ale kiedyś wrogowie Kościoła mieli przynajmniej jakiś styl, bo dowody trzeba było umieć przynajmniej sfabrykować. Dzisiaj wystarczy jedynie rzucić hasłem, nie trzeba do tego umiejętności formułowania zdań. Pedofil! Złodziej! I teraz zastanów się, o ilu takich oskrażeniach skierowanych do księży słyszałeś? Sporo tego, prawda? A teraz postaraj się przypomnieć sobie, ilu tych księży sądy uznały winnymi? I jak? Wyciąganie wniosków pozostawiam Tobie. Dzisiaj nie mamy do czynienia z masowo fabrykowanymi dowodami, bo nawet takich już nie trzeba. Dzisiaj nie mamy do czynienia z niedopowiedzeniami, ponieważ już średnio rozgarnięty czterolatek wie, na czym polega “spożywanie Ciała i Krwi Syna Bożego”. Dzisiaj mamy do czynienia ze zwykłą i bezpardonową wojną przeciwko Kościołowi. Perfindą i brudną wojną. Ale zakończmy ten wątek, bo on, mimo iż dla nas haniebny, zostałby przyjęty przez chrześcijan w Afryce i na Bliskim Wschodzie z radością w sercach. Bo tam na chrześcijan nie rzuca się obelg, tylko kamienie, dużo kamieni. Tam ksiądz nie jest nazywany pedofilem tylko ucina mu się żywcem głowę. Tam nie pluje się w twarz kobietom tylko gwałci się dziewczynki. Wszystko tylko i wyłącznie za wiarę w Jezusa Chrystusa. Chrześcijanie są najmocniej prześladowaną grupą społeczną na świecie, a świat udaje, że jego to nie dotyczy.

Ecclesia militans

Jak wyobrażasz sobie swoją śmierć? Dom na Mazurach? Mąż albo żona przy Twoim łóżku? Dzieci, wnuki, prawnuki? Ostatnie słowo do rodziny? Nie chcę psuć tej sielanki, ale może okazać, że Twoja lub moja śmierć będzie zupełnie inna. Na tych samych Mazurach, w biały dzień ktoś urżnie nam głowy maczetą? Brzmi niewyobrażalnie, prawda? A mimo wszystko dla milionów chrześcijan na świecie to codzienność. Ich krew stale nażyźnia glebę Kościoła. Nie chcę straszyć. Chcę tylko przypomnieć, że musimy być Kościołem Walczącym. Nie musimy mieć broni ani wojska (choć nie wykluczam, iż może się tak zdarzyć, że będziemy potrzebowali kiedyś tej formy obrony). Musimy się przede wszystkim modlić i dawać świadectwo tego, że nie zgadzamy się na niegodziwe traktowanie. Nie zgadzamy się na bezpodstawne medialne ataki na naszych pasterzy, tak samo jak nie zgadzamy się na palenie żywcem naszych braci w wierze. Rzym płonie, a Kościół nigdy nie miał się tak dobrze. Bo krew męczenników jest nasieniem chrześcijaństwa.


Mateusz Ochman – autor bloga "Bóg, honor & rock'n'roll"

Mateusz Ochman

Mateusz Ochman

Specjalista ds. social media. Autor bloga "Bóg, honor & rock`n`roll" oraz programu "Brzytwa Ochmana".

Zobacz inne artykuły tego autora >
Mateusz Ochman
Mateusz
Ochman
zobacz artykuly tego autora >

Błogosławieni na krańcach świata

Możesz modlić się i swobodnie chodzić do kościoła? Ciesz się, bo nie wszędzie jest tak dobrze jak w Polsce. Nasi bracia są w potrzebie, bo świat spycha ich na margines. Prześladuje, torturuje, zabija. Za to że wierzą Chrystusa. Wesprzyjmy ich!

Użyjmy broni nuklearnej, czyli modlitwy różańcowej. Oddajmy ich w ręce Maryi, a 10 listopada zjednoczmy się z wierzącymi całego świata podczas Międzynarodowego Dnia Modlitw za Prześladowany Kościół.

Wybierz kraj z poniższej mapy prześladowań, za który szczególnie chcesz się modlić, weź udział w naszym wydarzeniu na Facebooku (byłoby świetnie gdybyś zaprosił przy okazji znajomych – im więcej modlitwy, tym większa pomoc) i wpisz w komentarzu na tablicy wydarzenia nazwę wybranego Państwa. Niech Twoja modlitwa za chrześcijan z tamtego rejonu doda im sił i wytrwałości!

Błogosławieni na krańcach świata

Zobacz mapę w dużym rozmiarze


Weź udział w wydarzeniu i zaproś znajomych!


Za wsparcie wydarzenia dziękujemy Organizacji Open Doors