Nasze projekty
Bp Grzegorz Ryś

Dzieci Królestwa. Radykalne posłuszeństwo

Co zrobić by Adwent był czasem owocnym? Jak w pełni zrozumieć orędzie Chrystusa o Królestwie Bożym i co to znaczy być synami Królestwa?

Reklama

fragment z książki

 

Królestwo Boże jest w człowieku, w osobie. Tą osobą jest przede wszystkim Jezus Chrystus. Jeśli chcesz wiedzieć, dlaczego królestwo Boże jest Dobrą Nowiną, to przyjrzyj się temu, co to wydarzenie czyni w Jezusie Chrystusie. Kim On jest? Jakim On jest człowiekiem? Jezus z Nazaretu. Syn Człowieczy. Absolutnie podporządkowany królowaniu Boga. Absolutnie. Zresztą zobaczcie, jak ten tekst jest napisany. Gdzie jest królestwo Boże? Nie tu, nie tam. Gdzie jest Syn Człowieczy? Nie tu, nie tam. Bo to On jest tym królestwem Bożym. On, Jezus Chrystus, jest królestwem Boga. Wydarzenie zbawcze w osobie Jezusa z Nazaretu. On jest pierwszym, w którym dokonuje się ta rzeczywistość królowania Boga. Wszystkie obietnice Boga wobec człowieka zebrane są najpierw w Jego osobie, w Jezusie Chrystusie. On jest całkowicie posłuszny Ojcu. Jest Mu w pełni poddany. Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał (J 4,34). To jest finał rozmowy Jezusa z Samarytanką. Samarytanka pobiegła do miasta, a uczniowie mówią: Rabbi, jedz (J 4,31). On mówi: Mam pokarm, o którym wy nie macie bladego pojęcia – w wolnym tłumaczeniu. Moim pokarmem jest pełnić wolę Tego, który mnie posłał, Ojca, Boga (por. J 4,32.34). To jest Jego jedzenie, to Go buduje, to Go wzmacnia.

Reklama
Reklama

 

Dzieci Królestwa. Radykalne posłuszeństwo

Posłuszeństwo wobec Boga, poddanie Bogu. To jest to, czym On się karmi. Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba (J 8,29b). Mateusz, kiedy patrzy na Jezusa, na wydarzenie Jezusa, i szuka słowa, które by mogło Go opisać (kim jest Jezus?), odnosi do Niego słowa Izajasza. To jest przepiękne. Mateusz mówi, że jest słowo, napisane kiedyś przez Izajasza, które czekało na spełnienie w osobie. Słowo wypowiedziane przez proroka czeka na człowieka, w którym się wypełni. Jezus jest człowiekiem, w którym wypełnia się słowo zapowiedziane przez Izajasza. Jakie słowo? Oto mój Sługa. U Izajasza jest wprost: niewolnik.

Reklama
Reklama

Oto mój Sługa; którego wybrałem,

Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie.

Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie Prawo narodom.

Reklama

Nie będzie się spierał ani krzyczał, i nikt nie usłyszy

na ulicach Jego głosu. Trzciny zgniecionej nie złamie

ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi.

W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą

(Mt 12,18-21).

Tyle z Izajasza przytacza Mateusz w odniesieniu do Jezusa – Sługi Boga. Bóg jest Jego królem, Bóg jest Jego panem. Jednocześnie ten Sługa, w miarę jak ten tekst czytamy, ma coraz wyraźniej cechy króla. Ma cechy kogoś, kto rozkazuje narodom. Ma cechy kogoś, komu podporządkowani są wszyscy, a jednocześnie podporządkowany jest mu każdy z osobna, także najsłabszy. Trzcina zgnieciona, knot, który się tli. Każdy człowiek, także w swojej słabości, podlega Mu bez lęku, bo On tej trzciny nie zgniata, nie łamie, nie gasi tego, co się ledwie pali. Właśnie dlatego, że jest Sługą. Jest też do przyjęcia jako ten, który jest królem. Jest tym, do którego należy panowanie. Sługa, który ma rysy królewskie. Ktoś, komu wszystko jest podporządkowane. I tu jest ten niesamowity wymiar Dobrej Nowiny, którą widać przede wszystkim w Jezusie Chrystusie. To Jego radykalne posłuszeństwo Ojcu, radykalne otwarcie się na rzeczywistość królowania Boga w Nim, Jego samego czyni królem. Sprawia, że wszystko jest Mu poddane.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite