ŚWIĘCI

“Młody Starzec”. Dziś 10. rocznica śmierci o. Joachima Badeniego

Był cenionym kaznodzieją, z wielkim dystansem do siebie i świata, do tego rozmodlonym mistykiem, choć sam nazywał siebie prorokiem. 10 lat temu, 11 marca 2010 r. w Krakowie zmarł w opinii świętości o. Joachim Badeni OP. Podobno jego ostatnie słowa brzmiały: "Wesele przygotowane. Oblubieniec nadchodzi. Idę tańczyć".

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

"Młody Starzec". Dziś 10. rocznica śmierci o. Joachima Badeniego
Był cenionym kaznodzieją, z wielkim dystansem do siebie i świata, do tego rozmodlonym mistykiem, choć sam nazywał siebie prorokiem. 10 lat temu, 11 marca 2010 r. w Krakowie zmarł w opinii świętości o. Joachim Badeni OP. Podobno jego ostatnie słowa brzmiały: "Wesele przygotowane. Oblubieniec nadchodzi. Idę tańczyć".

W lutym 2018 r. Kapituła Prowincjalna dominikanów w Polsce zdecydowała o rozpoczęciu przygotowań do wszczęcia procesu beatyfikacyjnego o. Joachima. W ramach tych przygotowań zbierane informacje na jego temat, dowody istnienia jego kultu także są wstępnie przeglądane pozostawione przez niego pisma. 

Z okazji przypadającej dziś 10. rocznicy śmierci słynnego dominikanina klasztor oo. dominikanów w Krakowie, gdzie wiele lat mieszkał ten kapłan i mistyk, przygotował trzydniowe obchody zatytułowane “Młody Starzec”. O dominikaninie będą opowiadać jego przyjaciele i współbracia, m.in. o. Jan A. Kłoczowski OP, o. Tomasz Gałuszka, o. Grzegorz Chrzanowski OP, Sylwia Juszkiewicz. Poruszą temat jego poczucia humoru, jego “teologii zachwytu”, nauczaniu i myśleniu a także o ostatnich chwilach. Według tych, którzy modlili się przy jego łożu śmierci ostatnie wypowiedziane przez o. Joachima słowa brzmiały: “Wesele przygotowane. Oblubieniec nadchodzi. Idę tańczyć”. Dla świadków jego odchodzenia ten czas był wielkimi rekolekcjami. 

Joachim (Kazimierz Stanisław) Badeni urodził się 14 października 1912 r. w Brukseli w rodzinie arystokratycznej (nosił tytuł hrabiego i pieczętował się herbem Bończa). Ukończył prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. W młodości czerpał z życia pełnymi garściami, nawrócił się niewiele przed wybuchem II wojny światowej. Pod wpływem o. Ignacego Marii Bocheńskiego OP zdecydował o wstąpieniu do seminarium duchownego, a potem do klasztoru dominikanów. Po wyświęceniu w 1950 r. na kapłana posługiwał jako duszpasterz akademicki w Krakowie i Poznaniu, rozwijając działające tam do dziś duszpasterstwa. Miał wyjątkowy dar porozumienia ze świeckimi oraz dar uzdrawiania i słowa. Był stałym spowiednikiem i kierownikiem duchowym dla wielu osób, szczególnie ceniono jego rady dotyczące poszukiwania żony lub męża oraz życia małżeńskiego. Wielu ceniło jego kazania. Ostatnie tygodnie swojego życia spędził obłożnie chory, starając się do swojego cierpienia podchodzić z humorem. 

 

 

Oto szczegółowy program obchodów rocznicy jego śmierci:

Miejsce: klasztor oo. dominikanów w Krakowie

Dzień I 11 III 2020 — PAMIĘĆ O OJCU JOACHIMIE

17:00 uroczysta Msza Święta

17:45 mini-wykłady i wspomnienia o o. Joachimie Badenim OP — Aula św. Tomasza

▪ Nowe źródła do biografii o. Joachima — mgr Marcin Sanak (UJ)

▪ „Szatan idzie na Pabianice!” Humor o. Joachima — o. dr Grzegorz Chrzanowski OP (UPJPII)

▪ Jak myślał, jak nauczał o. Joachim? Od obrazu do pojęcia i z powrotem — o. prof. dr hab. Jan A. Kłoczowski OP (UPJPII)

▪ Teologia zachwytu o. Joachima — o. dr hab. Tomasz Gałuszka OP (UPJPII)

▪ „Dziś zaślubiny z Chrystusem”. Ostatnie dni o. Badeniego — Sylwia Juszkiewicz

 

Dzień II 12 III 2020 — WIELBIENIE Z OJCEM JOACHIMEM

19:30 — Msza Święta w bazylice ze Wspólnotą JANKI

20:15 — konferencja — o. dr hab. Tomasz Gałuszka OP

ok. 21.00 — modlitwa uwielbienia

 

Dzień III 13 III 2020 — POKUTA Z OJCEM JOACHIMEM

9:00 — 16:30 adoracja Najświętszego Sakramentu w kościele św. Idziego

17:00 — droga krzyżowa przy grobie o. Joachima na Cmentarzu Rakowickim

 

ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Kazimierz z Jagiellonów: święty królewicz

"Był młodzieńcem szlachetnym, rzadkich zdolności i godnego pamięci rozumu" - tak o swoim młodym wychowanku, Kazimierzu pisał jego nauczyciel sam Jan Długosz. Dziś w liturgii wspominamy św. Kazimierza Królewicza.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Kazimierz z Jagiellonów: święty królewicz
"Był młodzieńcem szlachetnym, rzadkich zdolności i godnego pamięci rozumu" - tak o swoim młodym wychowanku, Kazimierzu pisał jego nauczyciel sam Jan Długosz. Dziś w liturgii wspominamy św. Kazimierza Królewicza.

Kazimierz urodził się 3 października 1458 r., gdy Koroną rządził król Kazimierz IV Jagiellończyk. Był drugim z kolei spośród sześciu jego synów, mamą zaś była Elżbieta, córka cesarza Niemiec, Albrechta II. Pod jej opieką Kazimierz pozostawał do dziewiątego roku życia. Wówczas został oddany na wychowanie i naukę do ks. Jana Długosza, kanonika krakowskiego, który aż do XIX w. był najwybitniejszym historykiem Polski. “Był młodzieńcem szlachetnym, rzadkich zdolności i godnego pamięci rozumu” – tak zapisał o nim Długosz.

Ojciec od początku upatrywał w nim swego następcę, stopniowo wprowadzając w różne zadania dotyczące rządzenia Królestwem. W 1471 r. brat Kazimierza, Władysław, został koronowany na króla czeskiego. W tym samym czasie na Węgrzech wybuchł bunt przeciwko tamtejszemu królowi Marcinowi Korwinowi. Na tron zaproszono Kazimierza. Jego ojciec chętnie przystał na tę propozycję. Kazimierz wyruszył razem z 12 tysiącami wojska, by poprzeć zbuntowanych magnatów. Ci jednak ostatecznie wycofali swe poparcie i Kazimierz wrócił do Polski. 

Zawsze starał się łączyć wszystkie obowiązki z długą i żarliwą modlitwą. Miał wyjątkowe nabożeństwo do Eucharystii oraz do Najświętszej Maryi Panny. Według historyków prawdopodobnie złożył nawet ślub czystości. 

Następna okazja do wcielania w życie jego mądrości rządzenia nadarzyła się, gdy jego ojciec musiał przez 2 lata przebywać na Litwie. Wówczas to św. Kazimierz rządził krajem, jako namiestnik królewski. W pewnym momencie ojciec wezwał go do siebie, do Wilna i jak się okazało – była to ostatnia podróż w życiu 26-letniego księcia. Zmarł w drodze, zachorowawszy wcześniej na gruźlicę. Jego ciało przywieziono do Wilna gdzie spoczął w katedrze wileńskiej, w kaplicy Najświętszej Maryi Panny. Jego grób od razu stał się miejscem pielgrzymek.

O uznanie go za świętego Kościoła starania zaczął jeszcze jego starszy brat, Zygmunt Stary. Pierwsza bulla papieska uznająca jego kult i zaliczająca do grona świętych została przez papieża spisana jeszcze w 1521 r., jednak z uwagi na śmierć jej dostarczyciela w drodze – zaginęła. 

Król Zygmunt III wznowił więc starania, uwieńczone nową bullą wydaną przez Klemensa VIII 7 listopada 1602 r. w oparciu o poprzedni dokument Leona X, którego kopia zachowała się w watykańskim archiwum.
Kiedy w 1602 r. z okazji kanonizacji otwarto grób Kazimierza, jego ciało znaleziono nienaruszone mimo bardzo dużej wilgotności grobowca. Uroczystości kanonizacyjne odbyły się w 1604 r. w katedrze wileńskiej. W 1636 r. przeniesiono uroczyście relikwie Kazimierza do nowej kaplicy, ufundowanej przez Zygmunta III i Władysława IV.

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap