video-jav.net
ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY

Pierwsza noc pielgrzymów w Krakowie – miasto ogarnia szaleństwo

Śpiewy i tańce na ulicach, oblężone restauracje, pikniki na chodnikach – tak wygląda pierwsza noc pielgrzymów, którzy przyjeżdżają do Krakowa na Światowe Dni Młodzieży. Mieszkańcy miasta przyglądają się temu z uśmiechem

Polub nas na Facebooku!

Choć jeszcze w poniedziałek rano ulice Krakowa świeciły pustkami, nocą miasto wypełnił rozśpiewany, kolorowy tłum. Przed południem w barach i kawiarniach stoliki były puste, jednak wieczorem w większości lokali, zwłaszcza na starym mieście, trudno wolne miejsce.

 

 

Kraków nie śpi, pielgrzymi przejmują miasto! #wydkrakow2016 #wyd2016 #krakow #blogoslawienimilosierni

Film zamieszczony przez użytkownika Stacja7 (@stacja7pl)

 

Oblegane są w szczególności te restauracje i bary, w których zrealizować można talony z pakietu pielgrzyma.

 

Do jednego z barów na ulicy Krupniczej utworzyła się gigantyczna kolejka; osoby stojące na końcu co jakiś czas skandowały: „picie, picie!”

 

Wiele osób biwakuje na chodnikach. Na tej samej ulicy kilka grupek Azjatów zdjęło buty i siedząc na specjalnej macie, jadło posiłek.

 

„Jak dojść i co zjeść – o to najczęściej pytają pielgrzymi” – powiedziała PAP Justyna, wolontariuszka z punktu przy teatrze Bagatela w centrum Krakowa. Jak dodała, wiele osób narzeka, że mieszkają zbyt daleko i pytają, czy mogą spędzić noc, gdzieś w pobliżu. „Odpowiadamy, że blisko są Planty” – powiedziała.

 


 

 

Po ulicach śródmieścia jeżdżą w kółko stare samochody, wśród nich dwa renault, podobne do tego, z którego korzystał papież Franciszek, gdy mieszkał w Argentynie. W otwartych drzwiach i odsłoniętych dachach stoją młodzi ludzie i pozdrawiają przechodniów.

 

„Wcale mi ten hałas nie przeszkadza, oni się bawią, to jest ich prawo” – powiedziała PAP pani Danuta, starsza mieszkanka Krakowa. „Bardzo mi się to podoba, jest miło i wesoło. Nie czuję żadnego zagrożenia. Ci ludzie są fantastyczni – Japończycy, czarnoskórzy, wszyscy. Witają się ze sobą, śpiewają, krzyczą, hałasują” – mówiła. Pytana, czy miałaby ochotę się do nich przyłączyć, powiedziała: „ja niestety nie znam angielskiego”.

 

Tłumy pielgrzymów bocznymi uliczkami zmierzają w kierunku Rynku Głównego, głośno śpiewając, tańcząc i pozdrawiając się nawzajem. Większość ma flagi swoich krajów i identyfikatory, które od czasu do czasu muszą okazywać pilnującym porządku wolontariuszom.

 

W Krakowie nie wprowadzono prohibicji, więc niektórzy popijają piwo.

 

Mimo późnej pory na murku w pobliżu średniowiecznego kościółka św. Wojciecha czwórka młodych ludzi sprzedaje koszulki z motywami nawiązującymi do symboli Krakowa i logo ŚDM. Co jakiś czas podchodzą do nich pielgrzymi z różnych krajów, pytając o ceny i rozmiary. „Męskie emki się skończyły, ale są jeszcze czarno-białe sukiennice” – informują klientów. „Sprzedają się całkiem nieźle” – powiedzieli PAP.

 

 

Pierwsze chwile w polskim domu po przyjeździe pielgrzymów z Włoch #wyd #wyd2016 #krakow #cracow #sdm #italian

Film zamieszczony przez użytkownika Stacja7 (@stacja7pl)

 

Ogromną popularnością cieszy się pomnik Adama Mickiewicza, wokół którego zgromadził się międzynarodowy tłum, pielgrzymi wchodzą na cokół, machają flagami i śpiewają; co jakiś czas słychać okrzyki: „Polska, Polska!”, brawa i „Sto lat”. W tym miejscu młodzi zawierają znajomości, umawiają się na wspólna zabawę. Przy pomniku trzech Gruzinów zagadywało dwie atrakcyjne Polki, dopytywali, jakie mają plany na najbliższe godziny.

 

Zabawie spokojnie przeglądają się patrole policji i żandarmerii wojskowej.

 

ŚDM to doświadczenie miłości. Orędzie abp. Gądeckiego

"Będą to dni pełne doświadczenia miłości, dlatego uczestniczą w nich tak ci, którzy wierzą w Chrystusa, jak i ci, którzy są niezdecydowani, którzy wątpią albo wręcz nie wierzą w Chrystusa". Z gorącą zachętą do młodych Polaków o udział w ŚDM wystąpił w orędziu wyemitowanym w TVP1 abp Stanisław Gądecki

Polub nas na Facebooku!

Drodzy młodzi przyjaciele,

 

Razem z wszystkimi księżmi biskupami pragnę zaprosić każdego i każdą z was do udziału w Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie. Zaprosić na niezwykłe i ogromnie ważne wydarzenie dla całego świata, Kościoła i naszej Ojczyzny.

 

1. Co w tym niezwykłego? Otóż to, iż krakowskie spotkanie wychodzi naprzeciw podstawowemu pragnieniu człowieka do nawiązywania więzi. Chcemy mieć przyjaciół, chcemy należeć do wspólnoty, szukamy bliskości i zaufania, bo te doświadczenia otwierają nas na świat i drugiego człowieka, prowadzą do autentycznej miłości,
która jest podstawą budowania silnej rodziny, podstawą naszej przyszłości. Światowe Dni Młodzieży to doświadczenie wyjątkowej wspólnoty, które pozostanie z wami na całe życie.

 

2. Jestem przekonany, że te Światowe Dni pomogą wam w odkryciu piękna życia. Spotkanie z młodymi ludźmi z całego świata, pełnymi entuzjazmu wyzwoli wielką energię, która uwolni was od banału, od nijakości, płycizny, monotonii i rutyny. Niesamowity dynamizm młodych przypomni wam, że ludzie zostali stworzeni do rzeczy wspaniałych; do pełni życia, do niekończącego się szczęścia. Każdy z was jest stworzony z miłości i dla miłości, i niemożliwą jest pełnia życia bez tej największej Miłości, jaką jest sam Bóg, o czym tak pisał św. Augustyn: „Niespokojne jest nasze serce, dopóki nie spocznie w Tobie”.

 

3. Gdy dzisiaj łatwo nam stracić punkty odniesienia, filary, na których pragniemy budować swoje życie, gdy młodość doświadcza niepewności i lęku, co często prowadzi do poczucia zagubienia i konformizmu, gdy doświadcza poczucia tymczasowości, chwilowych atrakcji, które nie dają prawdziwej radości i nie prowadzą nas do Boga i ludzi – w takiej sytuacji Światowe Dni Młodzieży są szansą na odnalezienie swego miejsca w Kościele i świecie, szansą na pogłębienie wiary, szansą na odnalezienie swego miejsca w miłosiernym sercu Jezusa. Być może w tym właśnie tkwi sekret ich przyciągania. Będą to dni pełne doświadczenia miłości, dlatego uczestniczą w nich tak ci, którzy wierzą w Chrystusa, jak i ci, którzy są niezdecydowani, którzy wątpią albo wręcz nie wierzą w Chrystusa.

 

4. Tematem nadchodzącego spotkania będzie zdanie z Ewangelii św. Mateusza: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5,7). To błogosławieństwo zaprasza nas do stania się znakiem i narzędziem miłosierdzia Bożego. Zaprasza do doświadczenia i przekazywania miłosierdzia Bożego. Zaprasza do
jednego z najtrudniejszych uczynków miłosierdzia, jakim jest przebaczenie. Przebaczyć tym, którzy nas obrazili, którzy wyrządzili nam zło, którzy nas zawiedli, porzucili, zdradzili i tym wszystkim, których uważamy za wrogów – to znaczy otworzyć nowy rozdział w swoim życiu. To znaczy uwolnić się od żalu, złości, smutku i zemsty. To znaczy żyć szczęśliwie. Tak, jedyną drogą do przezwyciężenia zła jest miłosierdzie. Sama sprawiedliwość nie wystarczy. Tylko sprawiedliwość połączona z miłosierdziem jest skutecznym narzędziem budowania przyszłości.

Dzisiaj do swego miasta, do Krakowa zapraszają nas święci, siostra Faustyna i Jan Paweł II. Przez kilka dni Kraków będzie waszym miastem! Będzie miastem ludzi młodych, szukających miłości i miłosierdzia. Będziecie chodzić po śladach Apostołów Miłosierdzia, aby jak mówił Jan Paweł II: „Rozniecać iskrę Bożej łaski, przekazywać światu ogień miłosierdzia. W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście!” (por. Homilia podczas poświęcenia sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie, 17 sierpnia 2002 r.).

 

5. Drodzy młodzi rodacy, raz jeszcze jak najserdeczniej zapraszam was wszystkich do wzięcia udziału w spotkaniu z Ojcem Świętym Franciszkiem. Wiem, że decyzja ta może wydawać się dla was trudną. W jej podjęciu przeszkadzają nieraz liczne głosy zniechęcające tak was, jak i waszych rodziców. Nie dawajcie im wiary!
Przybywajcie na spotkanie do Krakowa razem z waszymi biskupami, waszymi księżmi, waszymi wspólnotami i ruchami kościelnymi.

Korzystając z okazji, pragnę gorąco podziękować diecezjom, duszpasterzom młodzieży, parafiom, sanktuariom, wspólnotom zakonnym, stowarzyszeniom i ruchom kościelnym, które z poświęceniem przygotowały Dni Młodych w diecezjach. Specjalne podziękowanie kieruję do tych, którzy przyjmowali w swoich mieszkaniach gości przybywających do nas z całego świata.

Dziękuję władzom państwowym, które z dużą życzliwością włączyły się w proces przygotowań do tego spotkania.

 

Drodzy młodzi, Kościół liczy na was! Kościół i świat potrzebuje waszej żywej wiary, waszej twórczej miłości i dynamizmu waszej nadziei!

Niech Pani Jasnogórska, nasza Matka i Królowa towarzyszy wam i niech wstawia się za każdym i każdą z was, abyście – dzięki spotkaniu z papieżem Franciszkiem, Piotrem naszych czasów – mogli stać się nowymi ludźmi, mogli stać się przyszłością Kościoła i naszej Ojczyzny”.


tk / Warszawa