video-jav.net

Mowa i milczenie Papieża

Spekulacje, o czym będzie mówił Ojciec Święty, choć same w sobie ciekawe, pokazują bardziej oblicze spekulantów niż samego Papieża. Ale… trudno oprzeć się pokusie!

Szymon Hiżycki OSB
Szymon
Hiżycki OSB
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W sumie może to stać się swoistym rachunkiem sumienia – jakie słowo jest nam potrzebne, co chcielibyśmy usłyszeć…

 

Milczenie

Zanim jednak zaczniemy się zastanawiać, co Franciszek powie, może warto popatrzeć, gdzie będzie milczał? W czwartek będzie modlić się w ciszy wraz z siostrami prezentkami i ich uczniami w kościele św. Jana; dniem milczenia będzie piątek: pobyt w Auschwitz-Birkenau (w tym roku 14 sierpnia mija 75 lat od męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana), wizyta w szpitalu w Prokocimiu… Nic dziwnego, że ten dzień, dzień milczenia, wieńczy droga krzyżowa na Błoniach. Wobec cierpienia i obrazu zbrodni (Auschwitz wciąż o zbrodni świadczy) gdzie można iść, jeśli nie pod krzyż Chrystusa?

 

Mowa

Dopiero w tym kontekście, w kontekście milczenia, można spekulować o tym, co Papież może powiedzieć. Może tematów jego nauczania trzeba szukać w przesłaniu, które od niedawna można obejrzeć na oficjalnej stronie ŚDM?

A zatem po pierwsze: miłosierdzie. Ten temat wydaje się oczywisty w kontekście roku jubileuszowego. Jak je rozumieć, jak je praktykować? Czy Papież podejmie niektóre wątki z bulli Misericodiae vultus? Czy podejmie nowe tematy w tym kontekście?

Po drugie: rodzina. I o tym była mowa w przesłaniu papieskim. Sprawa ważna, zwłaszcza w kontekście adhortacji posynodalnej Amoris laetitia.

Pope_Francis_Malacanang_7

Po trzecie: młodzi. Święty Jan Paweł II nazywał ich nadzieją Kościoła. Co powie Franciszek? Kim są dla niego młodzi i jakie stawia im zadania?

Po czwarte modlitwa. O modlitwie Franciszek mówi sporo. Warto przypomnieć ostatnio ogłoszoną konstytucję apostolską Vultum Dei quaerere skierowaną do sióstr klauzurowych czy częste prośby o modlitwę kierowane przy niemal każdej okazji do wiernych. Czy usłyszymy coś o liturgii? To pytanie jest ważne – w kontekście prac, które podejmuje kardynał Sarah.

Po piąte Kościół. Piszę o tym na końcu, bo to najważniejszy temat, który następca Piotra może publicznie poruszyć. Temat Kościoła to także klamra, która spina powyższe w całość. W końcu ten Kościół gromadzi się wokół Papieża – co on, jego przewodnik po niełatwych drogach współczesności, powie, czego będzie wymagał? Może za dużo tu pytań, ale to chyba właściwy kierunek spekulacji na chwilę obecną.

 

Obecność

To wszystko nam pokazuje, że najważniejsza jest obecność Ojca Świętego. Wokół niego gromadzi się Kościół, ponieważ Franciszek pełni urząd Piotrowy, jest Piotrem. Myślę, że warto tak patrzeć na gesty, słowa i milczenie Papieża w ciągu tych dni – jako na wezwanie do jedności i manifestacji tej jedności.

Tego, może bardziej niż kiedykolwiek, potrzebuje dzisiaj cały świat.

 

Szymon Hiżycki OSB

Szymon Hiżycki OSB

Benedyktyn, najmłodszy opat w powojennej historii Tyńca, doktor teologii, specjalista z zakresu starożytnego monastycyzmu. Miłośnik literatury klasycznej i Ojców Kościoła.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Szymon Hiżycki OSB
Szymon
Hiżycki OSB
zobacz artykuly tego autora >

Wolontariuszem się jest, a nie bywa

W Światowe Dni Młodzieży zaangażowane było niemal 20 tysięcy wolontariuszy. Dla niektórych z nich był to początek wspaniałej przygody. Poznajcie historie wolontariuszek, które nie przestały działać, mimo że ŚDM skończyły się już dawno

Otylia Sałek
otylia
sałek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Odkryty talent

Dzięki ŚDM Monika Chrzanowska odkryła w sobie dziennikarski talent i podjęła decyzję o kierunku studiów. – Przygotowania do spotkania w Krakowie pozwoliły mi odkryć siebie na nowo – opowiada. W tym czasie była odpowiedzialna za sekcję medialną w swojej parafii. Przyznaje, że praktycznie zaczynała od zera i w nie miała w tej materii żadnego doświadczenia. – Z czasem nabierałam odwagi w tym, co robiłam. Przez pewien czas współtworzyłam audycje radiowe, zainteresowałam się fotografią, prowadziłam fanpage mojej parafii – wymienia wolontariuszka.

 

monika 2

Monika odkryła swój dziennikarski talent w trakcie przygotowań do ŚDM

 

W międzyczasie Monika brała udział w kursach dziennikarskich, pisała artykuły na stronę diecezjalną. Dzięki tym zadaniom mogła włączyć się w działania sekcji redakcyjnej ŚDM jako wolontariusz. – Moim zadaniem było przeprowadzanie wywiadów z osobami, które przygotowywały w Krakowie koncerty „Strefa Chwały”. Następnie powstał z tego duży artykuł. Tak wyglądały moje wielkie Dni – relacjonuje.

Owocem czasu przygotowań i wydarzeń w Krakowie jest fakt, że dziś Monika studiuje dziennikarstwo. – Nie byłoby tego, gdyby nie ŚDM – przyznaje otwarcie. – Oprócz wielu pięknych znajomości ten czas pozwolił mi na odnalezienie w sobie mnóstwa odwagi. Gdyby nie to, nie byłabym tu, gdzie jestem. To wszystko zawdzięczam Panu Bogu – bez Niego nie byłabym teraz taka szczęśliwa.

 

Odrodzona wspólnota

Doświadczenie ŚDM jeszcze jaskrawiej było widoczne w terenach wiejskich. Spora odległość od miasta i trudna sytuacja finansowa nieraz stanowią istotną barierę przed rozwojem młodych ludzi. W czasie ŚDM zrozumieliśmy, że dzięki pomocy Boga wszystko to da się pokonać – mówi Asia Dudek z Filipowic.

– Już od paru lat obserwowaliśmy bardzo smutne, powolne zamieranie wspólnoty młodzieży w naszej parafii – opowiada Asia Dudek. – Zgodziwszy się na poprowadzenie wolontariatu ŚDM w Filipowicach, nie do końca zdawałam sobie sprawę, na co się porywam. Udało się tylko dzięki pomocy Boga i “przypadków”, które zsyłał – dodaje. Miłość do Chrystusa i świadomość głębokiej więzi z całym światem, których doświadczyli w czasie ŚDM wolontariusze z Filipowic zupełnie odmieniły ich parafię. Dziś działa tu prężna grupa młodzieżowa, którą nazwano Team Chrystusa. Rozpoczęli już nawet przygotowania do ŚDM w Panamie. – Ruszyliśmy właśnie z projektem “PANA MAM”, której celem jest przygotowanie (pod każdym względem) młodzieży do wyjazdu do Panamy w 2019 r. – relacjonuje Asia. – Zaczynamy od modlitwy i budowania wspólnoty na parafii przez organizowanie adoracji, poznając świętych, którzy są dla nas inspiracją.

 

teamchrystusa

TEAM Chrystusa – wolontariusze ŚDM z Filipowic

 

Spotkania odbywają się raz w miesiącu, ale poza nimi wolontariusze zaplanowali również akcje, dzięki którym wykorzystają swoje talenty do zebrania funduszy na wyjazd do Panamy. Jedna z takich akcji już okazała się ogromnym sukcesem. – Przygotowaliśmy płyty z naszymi wspomnieniami z ŚDM. – opowiada Asia. – Rozprowadziliśmy kilkadziesiąt płyt, co – biorąc pod uwagę wielkość naszej miejscowości – jest liczbą wręcz ogromną – dodaje.

Asia zapowiada również, że wolontariusze chcą  zorganizować pomoc w nauce dla osób, które jej potrzebują oraz warsztaty umiejętności miękkich. Głęboko wierzymy w to, że marzenia są darem od Boga i siłą, która zmienia świat. Tym przesłaniem chcemy dzielić się z innymi; może kiedyś z całym światem?

 

Zejść z kanapy

Do regularnego działania ŚDM przynagliły również młodzież u karmelitów na Piasku w Krakowie. – Oprócz przyjmowania pielgrzymów organizowaliśmy również w trakcie Festiwalu Młodych Karmelitańskie Dni Młodzieży – mówi Hanna Przegon. – Między wolontariuszami zacieśniły się relacje i postanowiliśmy działać wspólnie również po zakończeniu ŚDM – dodaje.

Tak powstało Karmelitańskie Dzieło Miłosierdzia. Wolontariusze razem z parafianami podjęli się realizacji wszystkich uczynków miłosierdzia. Wśród zaplanowanych akcji jest Wigilia dla ubogich z parafii połączona z rozdawaniem paczek świątecznych, zbiórka misyjna na studnie w Czadzie, korepetycje dla dzieci, przygotowanie noclegu dla pielgrzymów jadących przez Kraków na Taize w Rydze, odwiedzenie samotnych, robienie zakupów starszym osobom, pisanie listów do więźniów na Montelupich, opieka nad grobami i wiele, wiele innych…

– Program nazwaliśmy „14+” i będzie on trwał do czerwca 2017 roku. – wyjaśnia Hanna. – Tym samym podejmiemy się papieskiego wyzwania, aby zejść z kanapy. Chętnych wesprzeć to dzieło wolontariusze z Karmelickiej zapraszają na swoją stronę.

 

hannaprzegon KDM

Hania (w ostatnim rzędzie, druga od prawej) z wolontariuszami Karmelitańskiego Dzieła Miłosierdzia

 

Z Oazy na ŚDM, z ŚDM na Oazę w Kenii

Są i tacy wolontariusze, którzy bardzo serio potraktowali, że Dni Młodzieży są Światowe. Iza Bilska – bo o niej mowa – niedługo po spotkaniu w Krakowie wybrała się do Kenii. – Wszystko zaczęło się od Ruchu Światło-Życie, dzięki któremu miałam okazję pojechać do Rzymu i odebrać symbole Światowych Dni Młodzieży – opowiada Iza (na zdj. głównym z wolontariuszami hybrydowymi). – Tak zaczęła się moja przygoda z ŚDM i od razu też nabrała szybkiego tempa. Zaangażowałam się w wolontariat, prowadziłam szkolenia dla wolontariuszy, koordynowałam projekt i… pojechałam do Niemiec promować i zapraszać na ŚDM.

Podczas wyjazdu Iza poznała Judytę, która pracowała w Komitecie Organizacyjnym ŚDM oraz już kolejny raz organizowała rekolekcje oazowe w Kenii. Było to spotkanie zaskakujące, ponieważ Iza już w poprzednim roku myślała o posługiwaniu na tych rekolekcjach – wtedy też była w nie zaangażowana Judyta. Iza ponownie zaczęła zastanawiać się nad wyjazdem do Kenii, domyślając się, że nowa znajomość nie mogła być przypadkiem.

 

izawkeni

Iza (pośrodku) przedłużyła Światowe Dni Młodzieży rekolekcjami w Kenii

 

– Oczywiście na początku miałam sporo obaw – przyznaje Iza. – Począwszy od braku czasu na przygotowanie, bo wyjazd do Kenii zaplanowany był na 2 dni po ŚDM, przez kwestie finansowe i lingwistyczne – wymienia. Decyzja o wyjeździe zapadła jeszcze w momencie, gdy nie było pewności, czy wszystko uda się zorganizować jak należy. Okazało się jednak, że Pan Bóg czuwa nad całym wyjazdem. Pieniądze się znalazły, a z językiem wystarczyło się na miejscu trochę osłuchać. Za przygotowanie najlepiej posłużyły same Światowe Dni Młodzieży. – Poznałam ludzi z zupełnie innych kultur, miałam okazję poćwiczyć mój angielski, ale przede wszystkim dotarło do mnie, że wszyscy – niezależnie od tego skąd pochodzimy, jakimi językami mówimy, jaki mamy kolor skóry – mamy ogromne pragnienie Boga. – opowiada Iza. – W Kenii Duch Święty prowadził rekolekcje z nami.

Czas rekolekcji okazał się pięknym przedłużeniem Światowych Dni Młodzieży. Kaplicę, w której uczestnicy i animatorzy modlili się w tym czasie, udekorowano flagami ŚDM, a na jednym z wieczorów pogodnych prowadzący opowiadali o wydarzeniach, które miały miejsce w Krakowie. Kenijczycy nie mieli możliwości przyjechać do Polski, ale można odnieść wrażenie, że dzięki rekolekcjom to Światowe Dni Młodzieży przyjechały do nich.

O tym jak ŚDM dotarły do Kenii można posłuchać na spotkaniu z Izą 6 grudnia w Krakowie.

 

To nie mogło się tak po prostu skończyć

Magda Zboś należała do grupy formacyjnej dla wolontariuszy ŚDM przez prawie rok. – Wspólnie z moją grupą zorganizowaliśmy tygodniowe przygotowania duchowe dla wolontariuszy z całego świata, którzy zjeżdżali się do Krakowa już tydzień przez wydarzeniami centralnymi – wyjaśnia.

magdazbośNa ten czas grupa formacyjna, do której należała Magda, przygotowała dla wolontariuszy również tzw. Strefę Ciszy i Pojednania. Miała ona swoje miejsce w kościele pw. św. Marka niedaleko krakowskiego Rynku. Codziennie od godz. 9.00 do 2.00 w nocy trwała tam adoracja Najświętszego Sakramentu, a pielgrzymi mogli modlić się przy relikwiach św. Teresy od Dzieciątka Jezus. – Zafascynowaliśmy się modlitwą w ciszy – przyznaje Magda. – Do tego stopnia nam się to spodobało, że w październiku ponownie zorganizowaliśmy niedaleko Ojcowa rekolekcje dotyczące właśnie tej formy modlitwy. Przez trzy dni poznawaliśmy tajniki tej niezwykle pięknej, ale też wymagającej modlitwy – dodaje.

Po tym niezwykłym czasie spotkania wolontariuszy nie mogły tak po prostu się skończyć. – Jednomyślnie stwierdziliśmy, że z przekazem Papieża, z emocjami, które w nas tkwią trzeba coś zrobić – mówi Magda. Wolontariusze postanowili spotykać się co 2 tygodnie i pielęgnować to, czego doświadczyli w czasie spotkania w Krakowie. – Dyskutujemy nad słowami papieża, staramy się usłyszeć je na nowo i wprowadzać poszczególne zadania w czyn. Ta grupa osób to wielki owoc ŚDM – wyjaśnia Magda. Ma też nadzieję, że spotkania będą wielką wartością w jej życiu duchowym. – Wierzę, że będziemy dalej rosnąć. Nie wiem jeszcze w jakim kierunku pójdziemy, ale najważniejsze, że „wstaliśmy z kanapy”!

Poza spotkaniami dla wolontariuszy Magda uczestniczy w projekcie NO_MORE. Jest to nowa grupa, uformowana po ŚDM z inspiracji słowami papieża Franciszka. Spotykają się w każdą środę na Bernardyńskiej 3. – Trafiłam tam troszkę z przypadku – mówi Magda i dodaje, że choć główny trzon wywodzi się z Oazy, to grupa jest otwarta dla wszystkich. Ideą jest po prostu praca nad sobą, swoimi postawami, zachowaniami, duchowością. Każde spotkanie to wspólna Msza święta, konferencja, warsztaty i uwielbienie. – Koniec z  ciapowatością, memłaniem i narzekaniem. Pora działać! – zachęca Magda. Zdaje sobie sprawę, że aby nieść iskrę w świat, włożyć trochę wysiłku w swój rozwój – i to nie tylko duchowy. – Dopiero zaczynamy, ale zapowiada się coś wielkiego! Wszystkich mogłabym tam zaprosić. Warto przełamywać siebie i biec za Chrystusem – zachęca wolontariuszka.

 

Otylia Sałek

otylia sałek

Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania śpiewaczka, z Bożego (jak ufa) zamierzenia redaktor portalu Stacja7.pl. Wielbicielka muzyki liturgicznej, kawy i "Przyjaciół" oraz żywy dowód na to, że da się lubić Warszawę i Kraków jednocześnie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Otylia Sałek
otylia
sałek
zobacz artykuly tego autora >