video-jav.net

Franciszek: okrucieństwo nie skończyło się na Auschwitz

Okrucieństwo nie skończyło się w Auschwitz - mówił Franciszek, który zgodnie z tradycją pojawił się wieczorem w "oknie papieskim" na Franciszkańskiej 3. Podsumowując dzisiejszy dzień przypomniał, że ludzie nadal cierpią z powodu wojen, głodu i są torturowani w przeludnionych więzieniach. Cierpią też małe dzieci, niosą swój dziecięcy krzyż

Polub nas na Facebooku!

Ale Jezus umarł za wszystkich, a dzieci maja prawo wzywać swą Matkę – podsumował papież. Następnie odmówił ze gromadzonymi modlitwę “Zdrowaś Mario” i udzielił błogosławieństwa.

 

Dzisiejszy dzień, poświęciliśmy cierpieniu, kiedy wspominaliśmy śmierć Jezusa Chrystusa – mówił Franciszek. – Zakończyliśmy ten dzień razem z młodymi na Drodze Krzyżowej. Wspólnie modliliśmy się i przeżywaliśmy Drogę Krzyżową, ból i cierpienie Jezusa Chrystusa za nas wszystkich, połączyliśmy się z cierpiącym Jezusem Chrystusem” – powiedział papież.

 

Franciszek zaznaczył, że Chrystus cierpiał nie tylko dwa tysiące lat temu, lecz cierpi również dziś, razem z cierpiącymi na wojnach, z bezdomnymi, głodnymi, chorymi, z ludźmi, którzy zmagają się z wątpliwościami, którzy nie czują się szczęśliwi, którzy uginają się pod ciężarem swoich grzechów.

 

Franciszek wspomniał swoje dzisiejsze odwiedziny w szpitalu dziecięcym, tam, gdzie również Jezus cierpi w chorych dzieciach. “Zadałem sobie wtedy pytanie: dlaczego dzieci cierpią? To jest zagadka, tajemnica, na to pytanie nie ma odpowiedzi” – wyznał Ojciec Święty.

 

Zwrócił uwagę, że rano stanął w obliczu innego cierpienia – odwiedził obóz Auschwitz-Birkenau. “Ileż tam bólu, ileż cierpienia… Czy to możliwe, byśmy my, ludzie, stworzeni na podobieństwo Boga, byli zdolni do tak straszliwych uczynków? Jednak to się stało” – ubolewał papież, dodając: “Nie chcę mówić gorzkich słów, ale muszę powiedzieć prawdę: okrucieństwo się nie skończyło się w Auschwitz-Birkenau”.

 

Ojciec Święty stwierdził, że także dziś torturuje się ludzi, wielu więźniów poddawanych jest torturom by wymusić zeznania. – To jest koszmarne – mówił Franciszek. I przypomniał, że są na świecie kobiety i mężczyźni w przeludnionych więzieniach, gdzie żyją jak zwierzęta.

 

– W dzisiejszym świecie wciąż istnieje okrucieństwo. Możemy mówić, że widzieliśmy okrucieństwo sprzed 70 lat, ludzi, którzy umierali rozstrzelani, w komorach gazowych. Jednak dziś w tylu miejscach na świecie, gdzie toczy się wojna, dzieje się dokładnie to samo. Tak wygląda rzeczywistość – stwierdził Franciszek.

 

Papież podkreślił, że Jezus przybył, by na własnych barkach dźwignąć nasze grzechy i prosi o modlitwę. “Módlmy się za wszystkich Jezusów, którzy są na świecie za wszystkich głodnych, spragnionych, wątpiących, chorych, którzy są sami, tych którzy czują ciężar wątpliwości i winy”. Stwierdził, że także dzieci bardzo cierpią, prosił o modlitwę za nie, za wszystkie niewinne, chore dzieci, które też niosą swój krzyż, krzyż dziecka.

 

Apelował o modlitwę również za wszystkich mężczyzn i wszystkie kobiety, którzy dziś cierpią, doświadczając tortur w wielu państwach na świecie; za więźniów, którzy są ściśnięci w więzieniach. “Smutne słowa, ale to prawda i prawdą jest też to, że Jezus Chrystus wziął na siebie nasze grzechy”. Franciszek przypomniał, że wszyscy jesteśmy grzesznikami i zachęcił: “jeśli ktoś nie czuje się grzeszny – niech podniesie rękę”. Po chwili dodał: “Wszyscy jesteśmy grzesznikami, ale On nas kocha. Jesteśmy grzesznikami, ale jesteśmy też dziećmi naszego Ojca”.

 

Ponawiając apel o modlitwę za wszystkich ludzi, którzy dziś cierpią, doświadczają zła i trudności, przypomniał, że kiedy dziecko płacze, szuka matki. “Także i my módlmy się do Matki Bożej, każdy z swoim języku” – prosił papież i odmówił ze zgromadzonymi “Zdrowaś Mario”. Następnie udzielił zebranym błogosławieństwa, powiedział “Dobranoc” i życzył dobrego odpoczynku. – Módlcie się za mnie, jutro czeka nas kolejny dzień wspaniałych Dni Młodzieży – zakończył spotkanie w oknie papież Franciszek.

 

“Okno Papieskie” to najbardziej znany fragment Domu Arcybiskupów Krakowskich przy Franciszkańskiej 3. Mieści się na 1. piętrze – tym, co kaplica, w której Karol Wojtyła przyjął święcenia kapłańskie. Wieczorne, nieformalne spotkania Jana Pawła II z młodzieżą, gromadzącą się przed słynnym dziś oknem, to jeden z niezapomnianych obrazów tamtego pontyfikatu.

 

Pod oknem tym tłumnie gromadzili się mieszkańcy Krakowa w dniach ciężkiej choroby Jana Pawła II, w chwili jego śmierci, 2 kwietnia 2005 roku, oraz w kolejne rocznice tego dnia. Z “Okna Papieskiego” trzykrotnie przemawiał następca papieża Wojtyły, Benedykt XVI, podczas wizyty w Polsce w 2006 r.


aw / Kraków

 

ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY

Papież: są pytania, na które nie ma ludzkich odpowiedzi

Gdzie jest Bóg, jeśli na świecie istnieje zło, są ludzie głodni, bezdomni, wygnańcy, uchodźcy? - pytał papież na zakończenie Drogi Krzyżowej na Błoniach. Są pytania, na które nie ma ludzkich odpowiedzi, możemy tylko pytać Jezusa; a odpowiedź Jezusa to: "Bóg jest w nich" - podkreślał

Polub nas na Facebooku!

Franciszek zaczął swoje przemówienie od cytatu z Ewangelii św. Mateusza: “Byłem głodny, a daliście Mi jeść; Byłem spragniony, a daliście Mi pić; Byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; Byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; Byłem chory, a odwiedziliście Mnie; Byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”.

 

“Te słowa Jezusa wychodzą naprzeciw pytaniu, które często rozbrzmiewa w naszych umysłach i sercach: +Gdzie jest Bóg?+. Gdzie jest Bóg, jeśli na świecie istnieje zło, jeśli są ludzie głodni, spragnieni, bezdomni, wygnańcy, uchodźcy? Gdzie jest Bóg, gdy niewinni ludzie umierają z powodu przemocy, terroryzmu, wojen? Gdzie jest Bóg, kiedy bezlitosne choroby zrywają więzy życia i miłości? Albo, gdy dzieci są wyzyskiwane, poniżane i kiedy także one cierpią z powodu poważnych patologii? Gdzie jest Bóg w obliczu niepokoju wątpiących i dusz strapionych?” – pytał.

 

“Istnieją takie pytania, na które nie ma żadnych ludzkich odpowiedzi. Możemy tylko spojrzeć na Jezusa i Jego pytać. A odpowiedź Jezusa jest następująca: +Bóg jest w nich+, Jezus jest w nich, cierpi w nich, głęboko utożsamiony z każdym z nich. Jest On tak zjednoczony z nimi, że tworzy niemal +jedno ciało+” – powiedział Franciszek.

 

Papież mówił, że sam Jezus – cierpiąc, umierając na krzyżu – utożsamił się z tymi, którzy są doświadczani bólem i niepokojem. “Obejmując drzewo krzyża, Jezus obejmuje nagość i głód, pragnienie i samotność, cierpienie i śmierć mężczyzn i kobiet wszystkich czasów” – powiedział.

 

“Tego wieczoru Jezus i my wraz z nim, obejmujemy ze szczególną miłością naszych syryjskich braci, którzy uciekli przed wojną. Witamy ich z braterską miłością i sympatią” – podkreślił. Zgromadzeni przyjęli te słowa brawami.

 

W kontekście Drogi Krzyżowej mówił o miłosierdziu. “Bez miłosierdzia człowiek nic nie może uczynić; bez miłosierdzia ja, ty, my wszyscy nic nie możemy uczynić” – powiedział. Przypominając, jakie są uczynki miłosierdzia, mówił, że “jesteśmy powołani, aby służyć Jezusowi ukrzyżowanemu w każdej osobie zepchniętej na margines, by dotknąć Jego błogosławionego ciała w człowieku wykluczonym, głodnym, spragnionym, nagim, uwięzionym, chorym, bezrobotnym, prześladowanym, uchodźcy, imigranci”.

 

“W przyjęciu osoby usuniętej na margines, która została zraniona na ciele i w przyjęciu grzesznika zranionego na duszy, stawką jest nasza wiarygodność jako chrześcijan” – podkreślił.

 

Franciszek mówił do młodych zebranych na Błoniach, że dziś ludzkość potrzebuje osób takich jak oni, którzy nie chcą przeżywać swojego życia połowicznie i są gotowi poświęcić swoje życie służbie innym. “Jeśli ktoś, kto nazywa siebie chrześcijaninem, nie żyje, aby służyć, służy tylko, aby żyć. Swoim życiem zapiera się Jezusa Chrystusa” – mówił papież.

 

Franciszek podkreślał, że Bóg zaprasza do służby. “Zaprasza was, byście stawali się aktywnymi bohaterami służby; pragnie was uczynić konkretną odpowiedzią na potrzeby i cierpienia ludzkości; chce, abyście byli znakiem Jego miłosiernej miłości dla naszych czasów! Aby wypełnić tę misję, wskazuje On wam drogę osobistego zaangażowania i poświęcenia samych siebie: jest to Droga Krzyżowa” – powiedział.

 

“Droga Krzyżowa jest drogą życia i stylu Boga, którą Jezus prowadzi także pośród ścieżek społeczeństwa czasami podzielonego, niesprawiedliwego i skorumpowanego. Droga Krzyżowa nie jest sadomasochistycznym nawykiem. Droga Krzyżowa jest jedyną, która zwycięża grzech, zło i śmierć, ponieważ doprowadza do promiennego światła zmartwychwstania Chrystusa, otwierając horyzonty życia nowego i pełnego. Jest to droga nadziei i przyszłości. Kto nią podąża z hojnością i wiarą, daje ludzkości nadzieję i przyszłość” – powiedział Franciszek.

 

“Drodzy młodzi, w ów Wielki Piątek wielu uczniów powróciło smutnych do swoich domów, inni woleli pójść do domów na wsi, aby zapomnieć o krzyżu. Pytam was, a wy dajcie odpowiedź w ciszy swojego serca: jak dziś wieczorem chcecie powrócić do waszych domów, do waszych miejsc zakwaterowania? Jak chcecie powrócić dziś wieczorem, by spotkać się z samymi sobą? Do każdego z was należy odpowiedzieć na wyzwanie tego pytania” – powiedział Franciszek.

 

Po zakończeniu Drogi Krzyżowej papież pobłogosławił młodzież.


(PAP)

sw/ bos/ jra/ mow/