108-latka: nie narzekać, mieć czyste sumienie i wtedy się żyje

Uśmiech, czyste sumienie i praca - to według najstarszej wrocławianki recepta na dobre życie

Maria Olszowska ma 108 lat i właśnie przyznano jej tytuł honorowego mieszkańca osiedla plac Grunwaldzki oraz odznakę Zasłużonego dla Wrocławia, przyznawaną przez prezydenta miasta.

Podczas uroczystości mówiła, że nie wie co to nuda. "Czas tak szybko ucieka, nie wiem kiedy ta setka uciekła, trzeba nie narzekać, trzeba mieć czyste sumienie, by nie dręczyło i wtedy żyje się" – podkreślała Maria Olszowska.

Bohaterka spotkania jest najprawdopodobniej najstarszą pacjentką operowaną w Europie. W ubiegłym roku w klinice w Zabrzu wszczepiono jej by-passy. Nadal jest w dobrej kondycji, jej ulubionym zajęciem jest czytanie książek i szydełkowanie.


IAR/Elżbieta Osowicz/ Radio Wrocław/kd/sk


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Trzy zwroty, które odmienią twoje małżeństwo i rodzinę

O kluczowej roli, jaką w życiu małżeńskim i rodzinnym odgrywają trzy słowa: „czy mogę?”, „dziękuję”, „przepraszam” - mówił dziś papież podczas audiencji ogólnej. Jego słów wysłuchało dziś na placu św. Piotra około 25 tys. wiernych.

Ojciec Święty zauważył, że te trzy słowa otwierają drogę do dobrego życia w rodzinie. Zawierają one siłę, by chronić dom, także kiedy jest wiele trudności i prób. Natomiast ich brak stopniowo otwiera szczeliny, które mogą sprawić nawet jego upadek. Papież przestrzegł, aby nie był to tylko zewnętrzny przejaw dobrych manier, lecz by wypływały one z serca.

Przestawiając pierwsze ze wspomnianych słów: „czy mogę?”, Franciszek zauważył, że wejście w życie drugiego, nawet gdy jest ono częścią naszego życia, wymaga delikatności postawy nieinwazyjnej, odnawiającej zaufanie i szacunek. Zaufanie nie upoważnia bowiem do brania wszystkiego za pewnik. A miłość, im bardziej jest intymna i głęboka, tym bardziej wymaga poszanowania wolności i zdolności oczekiwania, by druga osoba otworzyła drzwi swojego serca.

Z kolei drugie słowo to: „dziękuję” wskazuje na wdzięczność. Papież zaznaczył, że jeśli życie rodzinne zaniedbuje ten styl, to utraci go również życie społeczne. Ponadto dla człowieka wierzącego wdzięczność, to samo serce wiary: chrześcijanin, który nie umie dziękować, to człowiek, który zapomniał języka Boga.

Mówiąc o trzecim słowie – „przepraszam” – Ojciec Święty zauważył, że zapobiega ono zamienianiu się małych pęknięć w głębokie rowy. Prośba o umiejętność przebaczania jest zresztą zawarta w Modlitwie Pańskiej. Uznanie, że nie okazaliśmy szacunku, uczciwości, miłości i pragnienie oddania tego, co zostało zabrane, sprawia, że stajemy się godni przebaczenia. W ten sposób infekcja zostaje powstrzymana. Jeśli nie jesteśmy w stanie przeprosić to znaczy, że nie jesteśmy także w stanie wybaczyć. Franciszek dodał, że wiele zranionych uczuć, wiele rozdarć rodzinnych zaczyna się od utraty tego cennego słowa: „przepraszam”. Zachęcił, by nigdy nie kończyć dnia bez pojednania.

Na zakończenie papież zaapelował, by te trzy słowa z Bożą pomocą znalazły się w naszych sercach, w naszych domach, a także w naszym społeczeństwie obywatelskim na właściwym miejscu.


st (KAI) / Watykan