video-jav.net
ROZMOWY

“Najbardziej cenię sobie to, czego jeszcze nie dokonałem”

"Najbardziej cenię sobie to, czego jeszcze nie dokonałem. Oglądanie się wstecz nie jest dobrą strategią" - powiedział ks. prof. Michał Heller w krótkiej wypowiedzi dla KAI. Światowej sławy fizyk, kosmolog, filozof i twórca Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych 12 marca kończy 80 lat.

Polub nas na Facebooku!

"Najbardziej cenię sobie to, czego jeszcze nie dokonałem"
"Najbardziej cenię sobie to, czego jeszcze nie dokonałem. Oglądanie się wstecz nie jest dobrą strategią" - powiedział ks. prof. Michał Heller w krótkiej wypowiedzi dla KAI. Światowej sławy fizyk, kosmolog, filozof i twórca Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych 12 marca kończy 80 lat.

Jubileusz to dobra okazja do podsumowań. Co Ksiądz Profesor ceni w swoim olbrzymim dorobku naukowym najbardziej?

Ks. prof. Michał Heller: Najbardziej cenię sobie to, czego jeszcze nie dokonałem. Oglądanie się wstecz nie jest dobrą strategią. „Kto przykłada rękę do pługa…”

 

Patrząc na życie Księdza Profesora to jedno pasmo sukcesów. Ale na pewno były i porażki. Czego nie udało się dokonać a czego Ksiądz Profesor bardzo pragnął?

Na jeden sukces składa się dziesięć porażek. A co mi się nie udało? Chciałbym mieć wśród polskich księży więcej takich, którzy poszliby moimi śladami. Mam na myśli takich księży, którzy mieliby dobre przygotowanie w zakresie którejś z nauk przyrodniczych lub ścisłych, twórczo ją uprawiali i równocześnie dobrze znali filozofię i teologię. Mało jest robotników do tego żniwa.

 

W notach biograficznych o działalność Księdza Profesora czytamy kolejno: „Heller – kosmolog, Heller – filozof, Heller – teolog”. Która z tych aktywności jest Księdzu najbliższa?

Zawsze ta, którą się w danej chwili nie zajmuję.

 

W wymienionych powyżej dziedzinach aby coś osiągnąć trzeba też być artystą. Czy wybitny fizyk i matematyk może być wielkim artystą?

Było wielu takich, więc na pewno jest to możliwe.

 


Polecamy książkę “Wierzę, żeby rozumieć” – wywiad z ks. prof. M. Hellerem, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak. Dla czytelników Stacji7 przygotowaliśmy na zakup książki specjalny rabat 35%


 

Czy i na ile uprawianie filozofii i nauki wpływa na kapłaństwo Księdza Profesora?

Na tyle samo, na ile bycie kapłanem wpływa na moje uprawiane nauki. Na tym zresztą polega cała trudność: jedno i drugie powołanie wymaga całego życia.

 

Kim powinien być kapłan XXI w.?

A kim powinien był być na przykład w XI wieku? – Kapłanem.

 

Dlaczego dialog wiary i nauki jest tak ważny w obecnych czasach? Czy patrząc z perspektywy lat wydaje się on Księdzu Profesorowi łatwiejszy?

Na temat nauki i wiary powiedziano już niemal wszystko (i to po wiele razy), ale każde pokolenie i każdy człowiek rozgrywa ten dialog od nowa, dlatego zawsze będzie on aktualny i nigdy łatwiejszy.

 

Jaka jest recepta, aby być dobrym uczonym? Być uczonym z pasją…

Gdyby była taka recepta, rozdawaliby ją za darmo we wszystkich wyższych uczelniach. Ale na pewno jedno jest niezbędne – systematyczna praca, codziennie wiele godzin…

 

Jak wygląda “zakład o życie wieczne” Michała Hellera?

W takich sprawach nie uprawiam hazardu. Wolę iść pewną drogą.

 

Przy okazji 80. rocznicy urodzin jakie jest Księdza Profesora największe marzenie?

Zostawmy marzenia nastolatkom. Ja planuję na najbliższy tydzień.


Rozmawiał Krzysztof Tomasik (KAI) / Tarnów

 

wklejka_heller

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



 

 

ROZMOWY

ŚDM to encyklopedia Kościoła

- ŚDM to niepowtarzalna encyklopedia Kościoła - mówi Dorota Abdelmoula. Nowa rzeczniczka prasowa Światowych Dni Młodzieży o swojej pracy mówi: "to jak wyjazd na misje". Specjalnie dla KAI zdradza, czego po wizycie w Polsce spodziewa się młodzież z innych krajów, mówi też jaki obraz Kościoła chce pokazać mediom z całego świata.

Polub nas na Facebooku!

ŚDM to encyklopedia Kościoła
- ŚDM to niepowtarzalna encyklopedia Kościoła - mówi Dorota Abdelmoula. Nowa rzeczniczka prasowa Światowych Dni Młodzieży o swojej pracy mówi: "to jak wyjazd na misje". Specjalnie dla KAI zdradza, czego po wizycie w Polsce spodziewa się młodzież z innych krajów, mówi też jaki obraz Kościoła chce pokazać mediom z całego świata.

Zanim zaczęłaś pracę w biurze ŚDM, byłaś wolontariuszką i uczestniczką spotkań młodych z papieżem. Bycie rzecznikiem Światowych Dni Młodzieży to dla Ciebie tylko praca czy może coś więcej?

Dorota Abdelmoula: Zdecydowanie tego, co robię dla ŚDM nie traktuję tylko jak pracę czy jak projekt, to jest coś znacznie więcej. W prywatnych rozmowach porównuję to często do wyjazdu na misje, kiedy wszystko co robisz, robisz dla jakiegoś większego celu i na pewno nie własnymi siłami, ale patrząc na siebie jako na narzędzie. Tak też patrzę na moją pracę przy ŚDM.

Bardzo się cieszę, że miałam szansę poznać ŚDM wcześniej, uczestnicząc w nich jako wolontariuszka, ale też relacjonując je dla mediów. To mi pozwoliło spojrzeć na ŚDM od kuchni i przez pryzmat konkretnych ludzi, którzy czasem w sposób zupełnie nie medialny i niewidoczny przyczyniają się do tego wielkiego dzieła. Myślę, że to jest wyzwanie w mówieniu o ŚDM – nie stracić z oczu całości, tego wielkiego dzieła, które tworzą miliony osób na całym świecie. Bo tutaj każdy – pielgrzym, wolontariusz, władze, specjaliści, media – ma swoją rolę nie mniej ważną. Myślę, że bez jakiejkolwiek z tych grup tego spotkania by nie było.

 

Jaki obraz Kościoła w Polsce będziesz chciała przedstawić mediom, które przyjadą do Krakowa z całego świata?

Funkcja rzecznika wiąże się z pewnymi obowiązkami i odpowiadaniem na bieżące potrzeby mediów i organizatorów ŚDM. Na pewno w pierwszym rzędzie jest informowanie o tym, co ważne, odpowiadanie na te pytania, które Państwa nurtują i dbanie o to, żeby ten przekaz o ŚDM był jak najlepszy, jak najgłębszy i jak najbardziej dynamiczny.

ŚDM tworzą ludzie i chciałabym nie tyle mówić o teorii, co pokazywać praktykę. Za każdym, kto pracuje przy ŚDM, stoi piękna historia jego spotkania z Bogiem, z Kościołem, może już dużego doświadczenia a może dopiero pierwszych kroków, które ktoś w Kościele stawia. I to wszystko razem tworzy niepowtarzalny wizerunek. Wydaje mi się, że ŚDM to nieporównywalna z niczym innym szansa, by zobaczyć jak bogata i różnorodna jest dzisiaj ta wspólnota. Jak pełna jest zapału, talentów, determinacji, jak wiele jest w tym Kościele miejsca na słuchanie siebie nawzajem – młodzieży przez hierarchów, hierarchów przez młodych, doświadczonych przez tych, którzy dopiero do tej wspólnoty dołączają i odwrotnie. To wszystko razem jest niepowtarzalną encyklopedią Kościoła, nazywaną w skrócie ŚDM.

 

Intensywne przygotowania do ŚDM trwają we wszystkich polskich diecezjach. A czy świat też czeka na przyjazd do Polski?

Dzieje się bardzo wiele, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Świadczą o tym choćby statystyki związane z rejestracją. Mamy już 174 kraje, które zgłosiły pielgrzymów. Tych pielgrzymów jest już prawie 585 tys., w sumie prawie 3 800 zgłoszonych grup, 670 biskupów, ponad 220 projektów zgłoszonych do Festiwalu Młodych i do Centrum Powołaniowego. A mamy dzisiaj 228 dzień rejestracji. To wszystko pokazuje jak wielkie zainteresowanie jest na całym świecie. Za tymi liczbami stoją ludzie, grupy, pomysły, konkretne decyzje o tym, że ktoś z jakichś powodów najbliższe lato spędzi w Krakowie. Ludzie, którzy do nas przyjeżdżają, przygotowują swój pobyt w Polsce i już teraz spotykają się z Polakami. To pokazuje, że Światowe Dni Młodzieży, to nie tylko krótkie spotkanie, ale też droga wspólnych przygotowań.

 

dorota3

Do tej pory zajmowałaś się kontaktami z zagranicznymi episkopatami i z młodzieżą z innych krajów. Co ich w Polsce interesuje, czego się spodziewają?

To, co jest niesamowite w ŚDM to to, że Pan Bóg sam sobie wybiera miejsca, w których te spotkania organizuje, a potem wszystkim razem – i gospodarzom i pielgrzymom, pozwala odkrywać, dlaczego wybrał właśnie to miejsce a nie inne. Tak jest też w przypadku Krakowa.

Pielgrzymów oczywiście przyciąga postać św. Jana Pawła II i św. Faustyny, ale mówią o Janie Pawle II jako o tym, który tu, w Polsce, nauczył się jak rozmawiać z młodymi – na kajakach, w górach, na uczelni, w duszpasterstwie. Chcą doświadczyć tego samego i zanieść to doświadczenie do swoich krajów.

To, co bardzo inspiruje, zwłaszcza tych, którzy przyjeżdżają do nas z krajów misyjnych, to dostępność księży, miejsc kultu, sakramentów. Pamiętam gości z Afryki, którzy naprawdę szczerze poruszeni przyjechali z Sanktuarium w Łagiewnikach do naszego komitetu, mówiąc, że wielkim darem jest to, że w konfesjonałach w ciągu tygodnia można spotkać księży. Mówili, że oni mogą o czymś takim tylko marzyć. Takich przykładów jest mnóstwo.

Światowe Dni Młodzieży to także zaproszenie do tego, by każdy zastanowił się, z czego jest dumny jako chrześcijanin, Polak i gospodarz ŚDM, podziękował za to i się tym podzielił. Widzimy też, współpracując z polską młodzieżą w diecezjach, że to przynosi wielkie owoce, bo młodzi coraz odważniej i coraz piękniej mówią o tym, kim są i bronią Kościoła. Czasami nie wprost, nie w odpowiedzi na jakiś atak, ale zwykłą codzienną postawą i zaangażowaniem. To wszystko daje odpowiedź na to, że te wielkie oczekiwania już teraz zaczynają rodzić piękne owoce.

 

Dorota Abdelmoula pochodzi z Kartaginy. Jej ojciec jest Tunezyjczykiem a mama Polką z Warszawy. Od szóstego roku życia mieszka w Warszawie, a obecnie w Krakowie. Przed objęciem funkcji rzecznika prasowego odpowiadała za kontakty zagraniczne Komitetu Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Ma 29 lat.

Ukończyła polonistykę na UKSW w Warszawie, studiowała też w Katedrze do Badań nad Przekładem i Komunikacją Międzykulturową Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz na Uniwersytecie Paris IV Sorbonne. Współpracowała z Radiem Wnet i Redakcją Programów Katolickich Telewizji Polskiej. Jako dziennikarka telewizyjna obsługiwała m. in. beatyfikację i kanonizację Jana Pawła II, Światowe Dni Młodzieży w Rio de Janeiro (2013 r.), wizyty papieża Franciszka w Korei Południowej (2014 r.) i Stanach Zjednoczonych (2015 r.), oraz przygotowania do papieskich pielgrzymek w Libanie (2012 r.) oraz Bośni i Hercegowinie (2015 r.).


Rozmawiała Anna Malec / Warszawa

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



 

 

Share via