Płacz o poranku

Pisząc tę wiadomość zza okna dobiega krzyk, zawodzenie i płacz… Dzisiejszej nocy Seleka zabili jednego młodego mężczyznę, który spał razem ze swoją rodziną na polach blisko granicy z Czadem.


Przeczytaj inne depesze


Ranili kilka osób oraz uprowadzili jedną osobę z Ngaoundaye… Oni są nieobliczalni! Wczoraj rozmawialiśmy z dwoma mężczyznami, którzy przeżyli atak w Bocaranga, mówili ze Seleka ciągle powtarzali „zabijemy wszystkich Środkowoafrykanczyków”.

Płacz o poranku

U nas na misji noc była spokojna, o 6:00 Msza św. Wraz z towarzyszącym krzykiem, który dochodził z zewnątrz. Płacz po zmarłym. Na końcu Mszy św. nasz proboszcz – mówił o czujności i uwadze.  

Przypomnę tylko, że Selaka stacjonują blisko naszej miejscowości około 7 km. Czekamy na jakąś ochronę wojskową – jak do tej pory…. Nie było nikogo, to już prawie tydzień, być może trzeba, aby selekowcy zabili kilkadziesiąt osób, by wojsko mogło przyjechać, będziemy czekać dalej…

Dobrego i czujnego dnia dla wszystkich WAS moi kochani – dziękuję Wam za modlitwę i pamięć

o. Benedykt Pączka


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Dzień Apokalipsy w RCA. Depesze

Morderstwa, grabieże, zniszczone dzielnice, strach, łzy i ból - tak wygląda od wielu dni rzeczywistość w RCA. Polscy misjonarze, którzy na miejscu wspierają miejscową ludność, starają się w miarę możliwości wysyłać depesze, by świat nie został obojętny.


Apokalipsa pocieszenia. List z RCA

– Panowie zbrojni – wystartowałem – przyszliście tutaj do bazy, by sądzić złodziei, jak to już stało się od lat zwyczajem. Ale ośmielam się wam przypomnieć, że to jest dawne przedszkole. A jako że misja katolicka postawiła je dla edukacji, nie będzie się już więcej tutaj lała ludzka krew.

(całość depeszy)



Dzwonnik z Notre Dame – czyli z Notre Dame de la Garde Bocaranga

Środa, 29 stycznia, niespodziewana wizyta gości z Paoua (135 km od Bocaranga) z HCR (ang. odpowiedzialny za uchodźców) wraz z jednym samochodem opancerzonym żołnierzy afrykańskich – Misca. To pierwsza wizyta żołnierzy w naszym mieście.

(całość depeszy)



Płacz o poranku

Pisząc tę wiadomość zza okna dobiega krzyk, zawodzenie i płacz… Dzisiejszej nocy Seleka zabili jednego młodego mężczyznę, który spał razem ze swoją rodziną na polach blisko granicy z Czadem.

(całość depeszy)



Dzień Apokalipsy

Przed tygodniem Anty-Balaka zaatakowała Selekę w Bocaranga. Rezultat: miasto wyzwolone z ręki rebeliantów, trochę radości i nadziei. Później smutek i złość, bo miasto stało sie łupem rabusiów i złodziei.

(całość depeszy)



Zdrada przez selekę z Ngaoundaye

Od samego rana zaczęli przychodzić do nas ludzie. Na misji mieliśmy około 100 osób. Około 13 dowiedzieliśmy się, że Seleka zaatakowała naszą misję w Bocaranga.

(całość depeszy)



Dopiero później doszło do mnie, że mogłam zostać zgwałcona

Dzień przed napadem na nasze misje ludzie zaczęli znosić do nas swoje cenniejsze rzeczy. We wtorek (21 stycznia) od samego rana również znoszone są rzeczy. Na mieście panuję cisza, która krzyczy, że coś jest nie tak.

(całość depeszy)



Bałam się, że nas wywiozą

Po raz pierwszy w taki sposób – face en face – miałam spotkanie z Seleką. Byłyśmy w trakcie ewakuowania się do braci kapucynów, kiedy usłyszeliśmy strzały. Wiedziałyśmy, że już nie możemy uciec, więc wyszłyśmy z podniesionymi rękoma.

(całość depeszy)


Zachęcamy także do lektury artykułu Patrycji Michońskiej i Sławomira Dynka:


Zagrożone życie polskich misjonarzy

"Właśnie otrzymaliśmy alarm, że Seleka jedzie w naszą stronę , a więc ewakuacja…" – ten urwany post z dalekiej Republiki Środkowoafrykańskiej zmroził nam krew w żyłach.



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas