Nasze projekty
Reklama
Fot. Canva/Screen Youtube/Yuweg

„Ktoś mi myśli”. Czyli jak szatan działa w naszej głowie

„Ktoś” to bardzo często zły duch, który próbuje przejąć kontrolę nad naszą wyobraźnią. Jak się nie dać? Jak mieć kontrolę nad własnymi myślami?

Ksiądz Piotr Pawlukiewicz, potrafił w genialny sposób przekładać skomplikowane prawdy teologiczne na prosty język. W swoich konferencjach wielokrotnie sięgał po słynne sformułowanie ks. Józefa Tischnera: „ktoś mi myśli”. O ile oczywiście ks. Tischner używał go w kontekście filozoficznym, opisując brak samodzielności intelektualnej i bezkrytyczne przyjmowanie cudzych opinii, o tyle ks. Pawlukiewicz nadawał mu głęboki wymiar duchowy. Pokazywał, że ten „ktoś” to bardzo często zły duch, który próbuje przejąć kontrolę nad naszą wyobraźnią.

ZOBACZ TAKŻE >>> „Ludzie, którzy chcą wiedzieć wszystko, oddalają się od Chrystusa”. Rozważanie ks. Pawlukiewicza o drodze do Emaus

Pułapka pierwszej osoby liczby pojedynczej

Największym sukcesem szatana, jak też pisał C. S. Lewis, wcale nie jest przekonanie ludzi, że on nie istnieje. Jego największym sukcesem jest ukrycie się za zaimkiem „ja”. Ks. Pawlukiewicz często powtarzał, że demon rzadko przychodzi do nas z zewnątrz z rogami i widłami. Zamiast tego wchodzi do naszej głowy i mówi naszym własnym głosem.

Reklama

Kiedy w Twojej głowie pojawia się myśl: „Jestem do niczego”, „Nigdy mi się nie uda”, „On robi to specjalnie, żeby mnie wkurzyć”, naturalnie uznajesz te zdania za swoje własne. Przecież słyszysz je we własnym umyśle. To właśnie jest stan, który Tischner nazwał „ktoś mi myśli”. Szatan podrzuca gotowy scenariusz, a Ty zaczynasz go czytać, będąc święcie przekonanym, że sam jesteś jego autorem.

ZOBACZ TAKŻE >>> Lista grzechów, które popełniamy, a nie jesteśmy ich świadomi

Ostatnio przypomniałam sobie jedną z konferencji ks. Piotra, w której mówił: Piękny zwrot – ktoś mi myśli, ktoś mi podsuwa słowa, opinie, a ja to kupuję. Ktoś grzebie w moich wspomnieniach, ktoś grzebie w moich pragnieniach, w postrzeganiu świata, a my kupujemy ten projekt. Potem z poczuciem prawdy mówimy: Widziałem na własne oczy, słyszałem na własne uszy„

Reklama

Jak działa mechanizm podpowiedzi?

Zły duch działa jak sprytny manipulator. Nie może zmusić nas do grzechu, bo nie ma władzy nad naszą wolną wolą. Może jednak bez przerwy podsuwać określone obrazy, wspomnienia i interpretacje faktów. Ks. Pawlukiewicz ilustrował to prostymi, genialnymi anegdotami z życia. Postaram się więc przytoczyć tu wniosku ks. Piotra, jako przestrogę ale też wskazówkę jak rozpoznawać, że „ktoś mi myśli”.

Sączenie jadu w relacjach

Siedzisz w pokoju, mąż lub żona spóźnia się piętnaście minut. Nagle w głowie pojawia się myśl: „Nie zależy mu na mnie”, „Na pewno robi to złośliwie”. Ks. Piotr opowiadał o tym: „Pomyślałeś sobie kiedyś, że moja babcia mnie skrzywdziła, czy moja matka była zła i ta myśl jest motorem napędowym twojego życia.”. Wchodzisz w to! Zaczynasz biec za tą myślą, aż w końcu robisz awanturę o nic”. Skądś to znamy?

Wzbudzanie fałszywego poczucia winy

Kilka razy ks. Piotr Pawlukiewicz posłużył się dwoma wyrazistymi obrazami: szatana jako suflera podpowiadającego grzech zza kurtyny oraz jako wędkarza wyciągającego z morza zapomnienia grzechy wyznane na spowiedzi, by odebrać człowiekowi nadzieję. Obie te myśli opisują mechanizm pokusy samooskarżenia, z jakim mierzymy się w zasadzie każdego dnia. A przecież wiemy, że Pan Bóg wybacza i zapomina. Jeśli po spowiedzi ciągle słyszymy w głowie: „I tak jesteś nikim, i tak wrócisz do tego grzechu”, to musimy wiedzieć, że to nie jest głos Boga. Bóg przecież nie kopie leżącego. To diabeł próbuje nam wmówić, że nasz grzech jest większy niż Boże miłosierdzie.

Reklama

ZOBACZ TAKŻE >>> Ks. Piotr Pawlukiewicz. Niebo nie jest dla „nijakich”

Iluzja natychmiastowej przyjemności

W momentach zmęczenia pojawia się w naszej głowie cichy szept: „odpuść sobie”, „zapal”, „napij się”, „poscrolluj”, „zasłużyłeś po ciężkim dniu”, „nie możesz całe życie myśleć o innych”. Ks. Pawlukiewicz porównywał to do zatrutych cukierków: „Diabeł przychodzi i mówi: 'Tylko raz, nikt się nie dowie, przecież jesteś taki zmęczony’. A jak już ulegniesz, ten sam diabeł staje przed tobą, pokazuje cię palcem i krzyczy: 'Zobacz, coś zrobił! I ty śmiesz nazywać się katolikiem?’”.

Jak odzyskać kontrolę nad własnymi myślami?

Ks. Piotr Pawlukiewicz nie zostawiał słuchaczy z samą diagnozą problemu. W swoich naukach dawał jasne wskazówki, jak wyrwać się z tej duchowej niewoli. Należy demaskować „suflera”: „walczyć z myślami, demaskować te myśli. Kto mi je podrzuca? Trzeba demaskować te myśli w rozmawianiu z sobą samym.” Należy też sprawdzać owoce. Myśli od Boga przynoszą pokój, nawet jeśli wzywają do trudnej prawdy lub nawrócenia. Myśli od złego ducha zawsze niosą chaos, niepokój, lęk, potępienie i złość.

Myśl świadomie

Nasza wiara to wiara ludzi wolnych, a wolność zaczyna się w głowie. „Ktoś mi myśli” to diagnoza człowieka uśpionego, który stał się marionetką w rękach złego ducha. Warto przeczytać lub przypominać sobie „Listy starego diabła do młodego” C.S. Lewisa, aby ciągle widzieć mechanizm działania złego ducha. Tego jak precyzyjnie wykorzytuje każdą naszą słabość, pokazując, że dobre jest to, co jest tak naprawdę dla nas złe. Dzisiejszy świat sprawia, że coraz bardziej stajemy się bezkrytycznym odbiorcą sygnałów, które produkuje w naszej głowie zły duch ale też niestety technologie. „Ktoś nam myśli”. Nie możemy dać się w to wciągać jeśli chcemy być wolni. Nie możemy się poddać pod wpływ zewnętrznych sugestii. Musimy stać się stróżem swoich myśli.

ZOBACZ >>> Te dwie choroby cywilizacyjne niszczą nasze relacje. Ks. Pawlukiewicz radzi, jak je przezwyciężyć

Kiedy więc następnym razem złapiemy się na tym, że ktoś znów nam myśli, warto przypomnieć sobie tak trafne stwierdzenia ks. Piotra, że: „Wielu ludzi godzinami żyje w nieistniejącym świecie. Analizują, przestawiają, toczą bitwy, porażki, zmieniają historię” a to tak naprawdę się nie dzieje to jest tylko w ich głowie.

Przejmij stery we własnej głowie. Bo Twoje myśli należą do Ciebie i do Boga, a nie do nikogo innego. Nie daj się!

ZOBACZ JEDNĄ Z KONFERENCJI Z TYM TEMACIE>>>

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas