video-jav.net

Ruszył projekt „Papież dla Ukrainy”

Rozpoczęto rozdzielanie pomocy w ramach projektu „Papież dla Ukrainy”. Zbiórkę pieniędzy na wsparcie jej dotkniętych wojną mieszkańców zainicjował Franciszek w Niedzielę Miłosierdzia Bożego 3 kwietnia br. Na jego apel odpowiedziało wiele wspólnot w całej Europie, w tym także w Polsce.

Polub nas na Facebooku!

W Zaporożu powstał już komitet, który rozpoczął przyjmowanie i rozpatrywanie projektów pomocy humanitarnej. Na miejscu jest też przedstawiciel Caritas Internationalis, który przybył na Ukrainę z Rzymu. Zgodnie z wolą Ojca Świętego należy odpowiedzieć na podstawowe potrzeby poszkodowanych, związane z wyżywieniem i opiekę medyczną. Tym, którzy utracili dach nad głową, trzeba także pomóc w znalezieniu i opłaceniu tymczasowego mieszkania.

„Na Ukrainie jest wielki kryzys humanitarny. Ojciec Święty pragnie pomóc tym najbiedniejszym z biednych. Pomoc jest skierowana do wszystkich ludzi. Współpracujemy ze wszystkimi Kościołami chrześcijańskimi, a także ze wspólnotami niechrześcijańskimi. Starają się one dostarczyć nam bazy danych. Wiedzą, gdzie znajdują się ludzie potrzebujący. Jest to tzw. «szara strefa». Tam i blisko frontu są największe potrzeby, ale także w miastach Donieck i Ługańsk. Na tamte tereny mało organizacji humanitarnych ma możliwość dotarcia” – powiedział odpowiedzialny za tę akcję biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej Jan Sobiło.

Dotychczas w ramach akcji pomocy „Papież dla Ukrainy” zebrano w całej Europie ok. 8 mln euro, a wciąż jeszcze napływają nowe datki.


(KAI/RV) / Watykan/Zaporoże

 

PAPIEŻ FRANCISZEK

Świat ma Matkę, która nas broni

W świecie doświadczającym kryzysu wielkiego osierocenia mamy Matkę, która nam towarzyszy i nas broni – powiedział papież podczas porannej Mszy św. w Domu Świętej Marty. Ojciec Święty nawiązał do dzisiejszego wspomnienia Matki Bożej Bolesnej oraz Ewangelii, ukazującej Maryję pod krzyżem, którą Pan Jezus powierzył umiłowanemu uczniowi (J 19,25-27).

Polub nas na Facebooku!

Franciszek zauważył, że Maryja u stóp krzyża znosiła straszliwe zniewagi i traktowana była przez tłumy jako matka bandyty, wywrotowca. Nie zaparła się swojego syna, podobnie jak to czyni obecnie wiele matek więźniów, które nie mogą się wyprzeć swoich dzieci. Przypomniał, że Pan Jezus obiecał, iż nie zostawi nas sierotami. Dlatego na krzyżu dał nam swoją Matkę jako naszą Matkę. Mamy tego samego Ojca i tę samą Matkę, co Jezus. Nie jesteśmy więc sierotami – podkreślił.

„Rodzi nas Ona w tej chwili w wielkim bólu: do doprawdy męczeństwo. Z sercem przebitym mieczem boleści godzi się, by nas zrodzić. I od tej chwili staje się naszą Matką tą, która o nas się troszczy i nas się nie wstydzi: broni nas” – powiedział papież.

Ojciec Święty nawiązał do mistyków chrześcijańskiego Wschodu pierwszych wieków, którzy radzili, aby w chwilach zaburzeń duchowych chronić się pod płaszczem Matki Bożej, gdzie diabeł nie ma wstępu. Tę intuicję podjął następnie Zachód i tak powstała pierwsza antyfona maryjna: „Pod Twoją obronę”.

„W świecie, który możemy nazwać osieroconym, w tym świecie doświadczającym kryzysu wielkiego osierocenia być może naszą pomocą jest zachęta, by spojrzeć na naszą Matkę. Ona nas broni, poucza, towarzyszy nam. Nie wstydzi się naszych grzechów. Nie wstydzi się, bo jest Matką. Niech Duch Święty, ten przyjaciel, ten towarzysz podróży, ten Paraklet – obrońca, którego posłał nam Pan pozwoli nam zrozumieć tę wielką tajemnicę macierzyństwa Maryi” – zakończył swoją homilię Franciszek.


st (KAI) / Watykan