video-jav.net

Papież do młodych: Kościół chce wsłuchać się w wasz głos

Z radością ogłaszam, że w październiku 2018 r. odbędzie się Synod Biskupów nt. „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”. Chciałem, byście byli w centrum uwagi, bo noszę was w swoim sercu - napisał Franciszek w liście do młodzieży. Poinformował, że dziś publikowany jest Dokument Przygotowawczy tego XV Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, który powierza im „jako busolę” na drodze do Synodu.

Polub nas na Facebooku!

Papież odniósł do młodych słowa, jakie Bóg skierował do Abrahama: „Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę”. – Są to słowa Ojca, który wzywa was do „wyjścia”, aby wyruszyć w przyszłość nieznaną, ale niosącą niezawodne dokonania, na której On sam wam towarzyszy. Wzywam was do słuchania głosu Boga, który rozbrzmiewa w waszych sercach dzięki tchnieniu Ducha Świętego – napisał Franciszek.

Wyjaśnił, że Boże wezwanie: „Wyjdź!” nie oznacza oddalenia od bliskich i od świata. Jest to zaproszenie, prowokacja, aby zostawić wszystko i iść ku nowej ziemi. – Co jest dziś dla nas tą nową ziemią, jeśli nie społeczeństwo bardziej sprawiedliwe i braterskie, którego głęboko pragniecie i które chcecie budować aż po peryferie świata? – pytał retorycznie Ojciec Święty.

 

Dodał, że dziś niestety, „Wyjdź!” nabiera także innego znaczenia – nadużyć, niesprawiedliwości i wojny. – Wielu spośród was, młodych zostało poddanych szantażowi przemocy i zmuszonych do ucieczki z rodzinnego kraju. Ich krzyk wznosi się do Boga jak krzyk Izraela – niewolnika w ucisku faraona – stwierdził papież.

Przypomniał też słowa uczniów Jezusa, którzy zapytali Go: „Nauczycielu – gdzie mieszkasz?”, a On odpowiedział: „Chodźcie, a zobaczycie”. – Również na was Jezus spogląda i zaprasza, abyście poszli do Niego. Drodzy młodzi, czy napotkaliście to spojrzenie? Czy usłyszeliście ten głos? Czy poczuliście ten zapał wyruszania w drogę? Jestem pewien, że – choć zgiełk i zamieszanie wydają się panować w świecie – to wezwanie będzie nadal rozbrzmiewać w waszej duszy, aby otworzyć ją na pełnię radości. Będzie to możliwe o tyle, o ile, także z towarzyszeniem doświadczonych przewodników, pójdziecie drogą rozeznawania, aby odkryć plan Boga dla waszego życia. Nawet jeśli wasza droga naznaczona jest niepewnością i upadkiem, Bóg bogaty w miłosierdzie wyciągnie swą dłoń, by was podnieść – zapewnił Franciszek.

Przywołał swe pytanie ze Światowego Dnia Młodzieży w Krakowie: „Czy coś można zmienić?”, na które zgromadzeni odpowiedzieli gromkim: „Tak”. – Ten krzyk rodzi się w waszym młodzieńczym sercu, które nie znosi niesprawiedliwości i nie chce podporządkować się kulturze odrzucenia, ani poddać się globalizacji obojętności. Słuchajcie tego krzyku, który wnosi się z głębi was samych! Nawet jeśli odczuwacie, tak jak prorok Jeremiasz, brak doświadczenia, wynikający z młodości, Bóg was zachęca do pójścia tam, dokąd was posyła: „Nie lękaj się (…), bo jestem z tobą, by cię chronić” – napisał Franciszek.

 

– Lepszy świat tworzy się także dzięki wam, waszemu pragnieniu zmiany i waszej wielkoduszności. Nie lękajcie się słuchać Ducha, który podpowiada wam śmiałe wybory, nie ociągajcie się, kiedy sumienie prosi was o odważne pójście za Mistrzem. Sam Kościół pragnie wsłuchać się w wasz głos, waszą wrażliwość, waszą wiarę, a nawet w wasze wątpliwości i waszą krytykę. Dajcie słyszeć swój głos, pozwólcie mu wybrzmieć w waszych wspólnotach, aby dotarł do pasterzy. Św. Benedykt zalecał opatom, by konsultowali się także z młodymi przed podjęciem każdej ważnej decyzji, bo „często Bóg objawia najmłodszemu to, co najlepsze” – zacytował Ojciec Święty Regułę św. Benedykta.

Zadeklarował, że on sam i jego bracia biskupi chcą jeszcze bardziej stać się współpracownikami nadziei ludzi młodych.


(KAI) pb / Watykan

 

W naszym sercu toczy się walka o dzień dzisiejszy naszego życia

Nasze życie jest dniem dzisiejszym, który nigdy więcej się nie powtórzy – przypomniał papież podczas porannej Mszy św. w Domu Świętej Marty. Jednocześnie zachęcił, byśmy nie zatwardzali naszych serc, lecz byli otwarci na działanie Ducha Świętego, bo właśnie w naszych sercach rozgrywa się walka o dzień dzisiejszy.

Polub nas na Facebooku!

Ojciec Święty wyszedł od zawartej w pierwszym dzisiejszym czytaniu (Hbr 3,7-14) zachęty: „Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych” i skoncentrował się na dwóch słowach: „dzisiaj” oraz „serce”.

 

Franciszek zaznaczył, że „dzisiaj”, o którym mówi fragment Listu do Hebrajczyków, to w istocie nasze życie, jest to „dzisiaj” pełne dni, po którym nie będzie jednak powtórki, jutra. Jest to „dzisiaj” w którym otrzymujemy miłość Boga, „obietnicę Boga, że Go znajdziemy”, dzisiaj w którym możemy odnowić nasze przymierze wierności wobec Boga – zaznaczył papież. Jednocześnie Ojciec Święty przestrzegł przed pokusą odkładania wszystkiego na jutro, którego nie będzie. Przypomniał w tym kontekście przypowieść o dziesięciu pannach, z których pięć głupich nie zabrało ze sobą dostatecznej ilości oliwy do swoich lamp i musiały pójść ją kupić, ale w tym czasie nadszedł oblubieniec i kiedy wróciły zastały drzwi zamknięte. Podobnie nauczał Pan Jezus o tych, którzy powoływali się: „Jedliśmy z tobą i piliśmy”, ale gospodarz zamknie bramę mówiąc: „Nie wiem, skąd jesteście” (por. Łk 13, 22-30). Franciszek zauważył, że chodzi tutaj o podkreślenie prawdy, iż nasze życie jest „dzisiaj”, zaś jutro to wieczna przyszłość, bez kresu, na zawsze z Panem, pod warunkiem, że jestem wierny temu „dzisiaj”. W tym kontekście papież zachęcił do postawienia sobie pytania: „Jak żyję tym dzisiaj?”.

 

Następnie Ojciec Święty skoncentrował się na drugim słowie „serce”, albowiem sercem spotykamy Pana, który wiele razy ganił ludzi „leniwego serca”, opieszałych w zrozumieniu prawd Bożych. Jest w tych słowach zachęta, byśmy nie zatwardzali naszych serc i zastanowili się, czy nasze serce nie jest pozbawione wiary albo zwiedzione grzechem.

 

„W naszych sercach toczy się gra o dzień dzisiejszy. Czy nasze serce jest otwarte na Pana? Zawsze jestem poruszony spotykając osobę starszą, często księży i zakonnice – którzy mi mówią mi: «Ojcze, módl się, abym wytrwał aż do końca» – «Ale, czy dobrze przeżyłeś całe twoje życie, wszystkie dni twojego dzisiaj były wypełnione służbą Panu, dlaczego się boisz … »- «Nie, ale moje życie jeszcze trwa: pragnę je przeżyć w pełni, modlić się, aby dzisiaj okazało się pełne, z sercem mocnym w wierze, a nie zniszczonym przez grzech, wady, zepsucie»” – powiedział Franciszek

 

Papież zachęcił do zastanowienia się nad naszym dzisiaj i nad naszym sercem. Dzisiaj jest „pełne dni”, ale „się nie powtórzy”. Dni się powtarzają, aż do czasu, gdy Pan powie „dość”. „Idźmy do domu jedynie z tymi dwoma słowami: jaki jest mój dzień dzisiejszy? Już dzisiaj może nadejść kres, ale może też nastąpić za wiele dni. Ale jak wygląda moje dzisiaj w obecności Pana? Czy moje serce jest otwarte, mocne w wierze? Czy pozwala się prowadzić miłością Pana? Poprzez te dwa słowa prośmy Pana o łaskę, której każdy z nas potrzebuje” – zakończył swoją homilię Ojciec Święty.


st (KAI) / Watykan