video-jav.net

Franciszek: korupcja jest formą bluźnierstwa

Korupcja jest formą bluźnierstwa, jest językiem Babilonu, dla którego istnieją tylko bożki pieniądza, bogactwa, wyzysku - stwierdził papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Ojciec Święty zauważył, że w ostatnim tygodniu roku liturgicznego Kościół każe nam myśleć o końcu świata, a także o kresie naszego życia na ziemi.

Polub nas na Facebooku!

W swojej homilii Franciszek nawiązał do pierwszego czytania z Księgi Apokalipsy (Ap 18,1-2.21-23;19,1-3.9a). Zauważył, że pojawiają się tam trzy głosy. Pierwszym jest wołanie anioła: „Upadł, upadł Babilon — stolica. I stała się siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego odrazę”. Papież wskazał, że ta korupcja i demoralizacja to bluźnierczy sposób życia, gdzie nie ma miejsca na Boga, a jedynie na bożki pieniądza, dobrobytu, wyzysku. Ale owa zwodząca światowość upadnie. Zaś głos anioła jest głosem zwycięstwa: upadnie ta która oszukiwała swoim uwodzeniem. Imperium próżności i pychy upadnie, tak jak upadł szatan.

 

Kolejnym jest głos tłumu, uwielbiający Boga: „Zbawienie i chwała, i moc należą do Boga naszego”.

 

„Jest to potężny głos uwielbienia, adoracji ludu Bożego, który się zbawia, a także ludu pielgrzymującego, który jest jeszcze na ziemi. Ludu Bożego grzesznego, ale nie zdemoralizowanego, grzesznego ale potrafiącego prosić o przebaczenie, grzesznego poszukującego zbawienia w Jezusie Chrystusie” – zauważył Ojciec Święty.

 

Franciszek dodał, że ten lud cieszy się widząc kres, a radość zwycięstwa staje się adoracją. Ale adoracja nie jest rzeczą łatwą i trzeba się jej nauczyć już obecnie, przebywając przed tabernakulum. Chodzi o prostą modlitwę: „Ty jesteś Bogiem, a ja biednym synem, przez Ciebie kochanym”.

 

Ostatni głos to szept, anioł każący napisać: „Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka”. Papież przyrównał ten łagodny ton do głosu Boga przemawiającego do Eliasza. Ojciec Święty podkreślił piękno tego przemawiania do serca łagodnym głosem. Zaznaczył, że owo zaproszenie „na ucztę Godów Baranka” będzie kresem, naszym zbawieniem. Bowiem ci, którzy weszli na ucztę to zgodnie z przypowieścią ludzie znajdujący się na rozstaju dróg, dobrzy i źli, ślepi, głusi, kulawi – my wszyscy grzesznicy, ale posiadający dość pokory, aby powiedzieć: „Jestem grzesznikiem ale Bóg mnie zbawi”. Franciszek dodał, że jeśli w naszym sercu będzie ta pokora, to Pan Bóg nas zaprosi i usłyszymy ów łagodny głos, zapraszający nas na ucztę.

 

Ojciec Święty nawiązał też do słów czytanej dziś Ewangelii: „A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 28). Wskazał, że chodzi w nich o zniszczenie pychy i próżności. Wówczas będziemy zaproszeni na ucztę Baranka.

 

„Niech Pan da nam tę łaskę oczekiwania na ów głos, przygotowania się na usłyszenie tego głosu: «Chodź, sługo wierny, grzeszny, ale wierny – chodź na ucztę twego Pana»” – zakończył swoją homilię papież.


st (KAI) / Watykan

PAPIEŻ FRANCISZEK

Franciszek: jak radzić sobie z wątpliwościami w wierze?

O znaczeniu nauczania i katechezy dla misji Kościoła i dobra społeczeństwa oraz poszczególnych osób mówił Franciszek podczas audiencji ogólnej w Watykanie. Papież kontynuował cykl katechez o uczynkach miłosierdzia. Dzisiaj poruszył dwa z nich: wątpiącym dobrze radzić i nieumiejętnych pouczać. W auli Pawła VI wysłuchało dziś papieża ok. 7 tys. wiernych.

Polub nas na Facebooku!

Na wstępie papież zauważył, że obydwa wspomniane uczynki można przeżywać zarówno w wymiarze prostym, rodzinnym, dostępnym dla wszystkich, czy też na płaszczyźnie bardziej instytucjonalnej, zorganizowanej. Zauważył, iż wiele dzieci cierpi z powodu analfabetyzmu i braku wykształcenia. „Jest to sytuacja wielkiej niesprawiedliwości, która narusza wręcz godność osoby. Bez wykształcenia łatwo z kolei paść łupem wyzysku oraz różnych form trudności społecznych” – wskazał Franciszek.

Ojciec Święty przypomniał ogromny, sięgający II wieku wkład Kościoła w dzieło edukacji i stwierdził, że nauczanie jest szczególną formą ewangelizacji. Z kolei wyrażenie miłosierdzia względem wątpiących stanowi załagodzenie tego bólu i cierpienia, które pochodzą ze strachu i niepokoju będących konsekwencjami wątpliwości. „Jest zatem aktem prawdziwej miłości, z jaką zamierzamy wspierać daną osobę w słabości spowodowanej niepewnością” – powiedział papież.

Następnie Franciszek podjął kwestię wątpliwości w wierze i podkreślił, że stawianie sobie pytań o naszą wiarę jest pewnym dobrem, ponieważ w ten sposób jesteśmy pobudzeni do jej pogłębienia. Dodał, że wątpliwości zawsze muszą zostać przezwyciężone. „Potrzebne jest do tego słuchanie słowa Bożego, i zrozumienie, czego nas ono naucza. Ważną prowadzącą do tego drogą jest katecheza, poprzez którą przepowiadanie wiary wychodzi nam na spotkanie w rzeczywistości życia osobistego i wspólnotowego. I jest jednocześnie inna, równie ważna droga – życia wiarą najbardziej jak jest to możliwe. Nie czyńmy wiary abstrakcyjną teorią, gdzie mnożą się wątpliwości. Uczyńmy raczej z wiary nasze życie. Starajmy się ją praktykować służąc braciom, zwłaszcza najbardziej potrzebującym. Wówczas zniknie wiele wątpliwości, ponieważ odczujemy obecność Boga i prawdę Ewangelii w miłości, która bez naszej zasługi, mieszka w nas i którą dzielimy z innymi” – powiedział Ojciec Święty.

Papież zaznaczył, że obydwa omawiane dziś uczynki miłosierdzia wobec duszy są bardzo bliskiej naszego życia, a każdy chrześcijanin jest wezwany do życia miłością Boga i bycia jej świadkiem, oferując miłosierdzie naszym braciom.


st (KAI) / Watykan