video-jav.net

Czym była Gwiazda Betlejemska?

Jest wszędzie, na kartkach świątecznych, w reklamach telewizyjnych, na stajenkach i oczywiście na czubku niemalże każdej choinki - Gwiazda Betlejemska. Czy istniała? A jeśli istniała czym była? - wyjaśnia Tomasz Tożek

Tomasz Rożek
Tomasz
Rożek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Czym była Gwiazda Betlejemska?
Jest wszędzie, na kartkach świątecznych, w reklamach telewizyjnych, na stajenkach i oczywiście na czubku niemalże każdej choinki - Gwiazda Betlejemska. Czy istniała? A jeśli istniała czym była? - wyjaśnia Tomasz Tożek

 

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Tomasz Rożek

Tomasz Rożek

Zobacz inne artykuły tego autora >
Tomasz Rożek
Tomasz
Rożek
zobacz artykuly tego autora >

Leci do nas kometa! Co to za zjawisko?

Czym była Gwiazda Betlejemska? Czy podobnie jak wtedy, gdy w Judei rodził się Zbawiciel, teraz na naszym nocnym niebie znów można zaobserwować podobne do tego niezwykłe zjawisko? Ich pochodzenie wyjaśnia fizyk-dziennikarz Tomasz Rożek.

Tomasz Rożek
Tomasz
Rożek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Leci do nas kometa! Co to za zjawisko?
Czym była Gwiazda Betlejemska? Czy podobnie jak wtedy, gdy w Judei rodził się Zbawiciel, teraz na naszym nocnym niebie znów można zaobserwować podobne do tego niezwykłe zjawisko? Ich pochodzenie wyjaśnia fizyk-dziennikarz Tomasz Rożek.

Dziś Gwiazda Betlejemska, czyli to co opisują Ewangelie dzieciństwa Jezusa, jest rozumiana jako naturalne zjawisko na niebie. Stało się tak od czasów, gdy rozumienie astronomii i jej rozwój pozwoliły nie tylko na rozumienie niecodziennych zjawisk na niebie, ale nawet obliczanie ich cykli i przewidywanie.

W 1604 roku astronom-amator z Czech, Jan Brunowski, zaobserwował nową bardzo jasną gwiazdę. Poinformował o tym swojego mistrza, Jana Keplera. Ten mógł potwierdzić obserwację przyjaciela po kilku dniach, gdy pozwoliło na to dotąd zachmurzone niebo. Okazało się, że była to tzw. supernowa, rozbłysk powstały w wyniku kolizji dwóch białych karłów. Gołym okiem pozostawała widoczna przez 18 miesięcy. Od tamtego czasu ludzkość nie miała okazji widzieć podobnego fenomenu. Ale nie była to jedyna wówczas atrakcja nieba. Rok wcześniej rozpoczynała się koniunkcja Saturna, Jowisza i Marsa. Kepler wiedział, że tego typu zjawisko zachodzi rzadko, raz na 800 lat. Tym bardziej rzadka koniunkcja trzech planet, które wspólnie tworzą bardzo jasny punkt na niebie, plus jeszcze jaśniejsze od nich inne zjawisko były dla Keplera znakiem, że stanie się coś wielkiego. 800 lat wcześniej, gdy nastąpiła koniunkcja, urodził się Karol Wielki, 1600 lat wcześniej… Jezus Chrystus.

Współcześni naukowcy potwierdzają, że około 7 roku przed naszą erą koniunkcja taka nastąpiła trzy razy. Czy była to jednak wielka koniunkcja, czy wybuch supernowej, czy inne naturalne zjawisko na niebie – tego nie wiemy. Z całą pewnością dla obserwatorów nieba była nie tylko zjawiskiem wyjątkowym, ale zapowiadającym narodziny wielkiego władcy w Judei.

Naturę tego, co dziś widzimy na niebie wyjaśnia w najnowszym odcinku swojego vloga fizyk i dziennikarz Tomasz Rożek.

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Tomasz Rożek

Tomasz Rożek

Zobacz inne artykuły tego autora >
Tomasz Rożek
Tomasz
Rożek
zobacz artykuly tego autora >
Share via