Co kształtuje dziś mentalność i duchowość młodego (oraz średniostarego) pokolenia rodaków? Nie mam wątpliwości: nie Unia, nie Kościół, nie Palikot. Przyszłość Polski układa dziś kredyt hipoteczny.
Nie spełniło się jeszcze to, co opisuje tzw. Apokalipsa Izajasza (rozdz. 11) o czasach ostatecznych, o przyjściu Księcia Pokoju. Jest tam zapowiedziane nie tylko zwycięstwo nad złem, ale też pokój między całym stworzeniem: wół będzie żył w pokoju z niedźwiedzicą, dziecko włoży rękę do nory żmii.
Zdjęcie Papieża przytulającego mężczyznę o zdeformowanej twarzy obiegło już cały świat. Agencje z ogromnym przejęciem donosiły, że Franciszek spotkał się z trędowatym. Bo to właśnie ta straszna choroba przyszła dziennikarzom na myśl, gdy zobaczyli pokrytą guzkami twarz mężczyzny, w której z trudem można było dostrzec ludzkie kształty. Gdyby nie papieski gest, nikt by go nie zauważył. Pewno byśmy po prostu odwrócili wzrok. Franciszek pokazał, że można inaczej.
„Jest taki moment, kiedy człowiek wie, że nikt w niego nie wierzy, że wszystkie miłości, które ma – kończą się, że ci, którzy powinni wspierać – nie wierzą w niego, więc pozostaje tylko jedno – powiesić sobie sznur na jakiejś belce i zakończyć życie”. Zapraszamy na piąty odcinek rekolekcji „Wilki dwa”, które prowadzą o. Adam Szustak i Robert „Litza” Friedrich.
Ze wszystkich urzekających swym pięknem kolęd najbardziej lubię „Pieśń o Narodzeniu Pańskim” Franciszka Karpińskiego z 1792 roku. Zawarte są w niej głębokie teologiczne treści. Śpiewając ją przy wigilijnym stole, albo w kościele, rzadko się jednak nad nimi zastanawiamy. Co znaczą chociażby słowa: „Bóg się rodzi, moc truchleje”?
Święta za pasem, więc pewnie większość z Was buszuje po księgarniach w poszukiwaniu najlepszych prezentów dla bliskich. Może mój dzisiejszy ranking pomoże komuś w podjęciu niełatwej decyzji? Wybór jest ogromny, czasu coraz mniej, dlatego warto wiedzieć czego konkretnie szukacie.
Twojemu sumieniu wyświetla się ERROR? Nie czekaj, aż wirus zniszczy dysk twardy! Leć do konfesjonału, a przed wyjściem koniecznie zapoznaj się z instrukcją obsługi spowiedzi.
Niecierpliwe odliczanie dni i męczące wrażenie, że popsuły się wszystkie zegary. Wyobraźnia, która podsuwa setki obrazów i wersji, jak będzie wyglądać chwila spotkania. Chodzenie w kółko po pokoju. Gorliwa krzątanina, nadaktywność, która ma „zatkać” czas. Albo poddanie się strumieniowi czasu, rozsądna kapitulacja, bo mimo niezliczonych przyspieszaczy i tak przecież wiadomo, że ta chwila sama do nas przypłynie.
Gdybyśmy spróbowali sporządzić listę najpopularniejszych przypowieści Jezusa w „TOP 10” znalazłaby się na pewno przypowieść o synu marnotrawnym.
Jak wiadomo Biblia to zbiór natchnionych ksiąg, które zostały spisane w starożytnych językach; hebrajskim, aramejskim i greckim. Jeśli zaś mówimy o Biblii jako dziele natchnionym przez Boga, musimy pamiętać, że dotyczy ono całego procesu jej powstawania. Charyzmat natchnienia nie obejmuje natomiast przekładów Pisma Świętego.
„To mówi Pan: A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności. Przeto Pan wyda ich aż do czasu, kiedy porodzi mająca porodzić. Wtedy reszta braci Jego powróci do synów Izraela. I powstanie i będzie ich pasterzem mocą Pana, przez majestat imienia Pana Boga swego. I będą żyli bezpiecznie, bo Jego władza rozciągnie się aż do krańców ziemi. A On będzie pokojem” (Mi 5,1-4a).
Ilekroć gromadzimy się na celebracji liturgii, tylekroć – przez ryt i teksty modlitw – mówi nam ona, że oczekujemy na przyjście Chrystusa. Pierwsze słowa kapłana w czasie Mszy św. to radosny okrzyk „Pan z wami”, wyrażający prawdę o tym, że Chrystus jest obecny wśród nas. Gdy kapłan wypowie słowa ustanowienia Eucharystii, czcimy realną obecność Chrystusa w Jego Ciele i Krwi, wołamy: „Ile razy ten chleb spożywamy i pijemy z tego kielicha, głosimy śmierć Twoją, Panie, oczekując Twego przyjścia w chwale”. Jak zrozumieć to rozdwojenie, „już” i „jeszcze nie”?