“Panie, uczyń mnie narzędziem Twego pokoju”. Modlitwa franciszkańska

Spraw, Panie, abym nie tyle szukał pociechy, ile pociechę dawał.

Polub nas na Facebooku!

Jak czytamy na blogu “myfidesetratio” po raz pierwszy modlitwa ta pojawiła się we Francji w roku 1912. Opublikowano ją w małym czasopiśmie religijnym gazetce „La Clochette” (Dzwonek), wydawanej w Paryżu przez katolickie stowarzyszenie „La Ligue de la Sainte-Messe”. Być może autorem modlitwy jest francuski ksiądz Esther Bouquerel, jednak nie ma co do tego pewności.

W 1915 r. oryginalną, francuską wersję modlitwy przesłano papieżowi Benedyktowi XV. Wkrótce potem, w r. 1916, w „L’Osservatore Romano” ukazało się jej włoskie tłumaczenie jako apel o pokój wobec okrucieństw I wojny światowej.

5 lat później jeden z franciszkanów umieścił tę modlitwę na odwrocie obrazka św. Franciszka i nadał jej tytuł: „Prière pour la paix” (Modlitwa o pokój). Od tej pory modlitwę coraz częściej zaczęto nazywać “franciszkańską”, choć nigdzie nie było potwierdzenia na związek tej modlitwy ze św. Franciszkiem z Asyżu.

 

“Modlitwa franciszkańska”

Panie, uczyń mnie narzędziem Twego pokoju.
Tam, gdzie nienawiść – pozwól mi siać miłość,
gdzie krzywda – przebaczenie,
gdzie zwątpienie – wiarę,
gdzie rozpacz – nadzieję,
gdzie mrok – światło,
tam gdzie smutek – radość.

Spraw, Panie, abym nie tyle szukał pociechy,
ile pociechę dawał;
nie tyle szukał zrozumienia, co rozumiał
nie tyle był kochany, ile kochał.

Albowiem dając – otrzymujemy,
przebaczając – zyskujemy przebaczenie,
a umierając – rodzimy się do życia wiecznego.

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

33 uderzenia serca [#22]: Przebłaganie

Czy naprawdę wszystkie nasze grzechy i obrzydliwości będą nam zapomniane?

Szymon Hiżycki OSB
Szymon
Hiżycki OSB
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Tylko prawdziwie kochające Serce, mogło wywalczyć nam coś tak wielkiego. Nie dla siebie. Dla nas. Dzięki pokorze, posłuszeństwu a przede wszystkim nieskończonej miłości, Jezus nas uratował. Przebłagał. Błaganie może przyjąć różne formy. W błaganiu jest coś z poniżenia, tak się czujemy błagając. Jezus poniżył się aż do śmierci krzyżowej, żeby przebłagać za nasze grzechy.

W Starym Testamencie, czytamy o różnych formach przebłagania, najczęściej były to ofiary. Za nasze grzechy ofiarę z samego siebie złożył Jezus. I przebłagał. Idź i nie grzesz więcej!

 

Serce Jezusa, przebłaganie za grzechy nasze, zmiłuj się nad nami

 

ZOBACZ WSZYSTKIE ROZWAŻANIA Z CYKLU “33 UDERZENIA SERCA”



Szymon Hiżycki OSB

Szymon Hiżycki OSB

Benedyktyn, najmłodszy opat w powojennej historii Tyńca, doktor teologii, specjalista z zakresu starożytnego monastycyzmu. Miłośnik literatury klasycznej i Ojców Kościoła.

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Szymon Hiżycki OSB
Szymon
Hiżycki OSB
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap