Nasze projekty
Reklama
Fot. Screen Facebook/Viva.pl/Kadr z filmu Miasto 44

Aktor Józef Pawłowski z żoną nie mieszkali razem przed ślubem. Co dała im ta decyzja?

Przez trzy lata przed ślubem mieszkali osobno. Decyzja wynikała z wiary, która dla Józefa Pawłowskiego jest jedną z najważniejszych wartości. Dziś aktor i jego żona Klaudia Szafrańska-Pawłowska wychowują dwie córki i mówią o tym, co dała im decyzja, by wspólne życie rozpocząć dopiero po ślubie.

Józef Pawłowski i Klaudia Szafrańska-Pawłowska nie są parą, która często opowiada o swoim życiu prywatnym. Tym bardziej zaskoczyła ich niedawna rozmowa, w której uchylili drzwi do swojej codzienności i opowiedzieli o decyzjach, które ukształtowały ich małżeństwo.

ZOBACZ TAKŻE >>> Bycie tatą to ich najważniejsza rola! Jakimi ojcami są znani aktorzy?

Reklama

„Przed ślubem trzy lata mieszkaliśmy osobno – z powodu wiary”

Klaudia Szafrańska-Pawłowska przyznała, że na początku nie było jej łatwo zrozumieć decyzję przyszłego męża. W świecie, w którym wspólne mieszkanie przed ślubem stało się czymś zupełnie zwyczajnym, było to dla niej zaskoczeniem. Z czasem jednak zobaczyła w tym coś więcej niż przestrzeganie zasady.

ZOBACZ TAKŻE >>> Marek Piekarczyk: Wiem, że Bóg jest

„Przed ślubem trzy lata mieszkaliśmy osobno – z powodu wiary” – powiedziała w rozmowie opublikowanej w „Pani”. Jak przyznała, początkowo wydawało jej się to nienaturalne. Józef tłumaczył jednak, że skoro określone wartości są dla niego fundamentem, nie chce ich naginać.

Reklama

Co ciekawe, sama Klaudia po latach ocenia tę decyzję bardzo pozytywnie. Jej zdaniem dało im to „czysty, równy start” – po ślubie naprawdę zaczynali wspólne życie, a nie tylko kontynuowali życie, które rozpoczęli wcześniej.

„Wierzę w Boga. To podstawowa wartość”

O tym, że dla Józefa Pawłowskiego wiara nie jest jedynie elementem rodzinnej tradycji, wiadomo od dawna. W rozmowie z Plejadą aktor został zapytany o wartości, którymi kieruje się w życiu. Odpowiedział bez wahania: „Wierzę w Boga. To podstawowa wartość”. Przyznał też, że właśnie wiara wpływa na jego wybory i sposób, w jaki stara się traktować innych ludzi.

ZOBACZ TAKŻE >>> Ci znani aktorzy walczyli w Powstaniu Warszawskim [ZDJĘCIA]

Reklama

Pawłowski nie przedstawia siebie jako człowieka, który osiągnął już duchową doskonałość. Wręcz przeciwnie. Mówi o własnych słabościach i o tym, że ma jeszcze nad czym pracować. Chciał być człowiekiem „pełnym miłości i miłosierdzia”, który potrafi przebaczać. „Same słowa są bezwartościowe, jeśli nie idą za nimi konkretne działania” – mówił, przywołując słowa swojego dziadka.

Modlitwa, kościół i Pismo Święte

W tym samym wywiadzie Pawłowski został zapytany o to, jak wygląda jego życie religijne. Aktor mówił, że modli się, chodzi do kościoła i czyta Pismo Święte. Przyznał jednocześnie, że jego droga wiary nie jest pozbawiona kryzysów i pytań. Bóg był ważny dla jego rodziców, ale sam w pełni świadomie zwrócił się ku wierze dopiero jako dorosły człowiek, mając dwadzieścia kilka lat.

„Chrystus pokazał, jak należy kochać”

Zapytany, czym jest dla niego wiara, odpowiedział, że wierzy w miłość. Jej wzorem jest dla niego Chrystus, który swoim życiem pokazał, jak kochać, przebaczać i traktować drugiego człowieka. Pawłowski stara się pogłębiać swoją wiarę mimo momentów kryzysu i zwątpienia.

„Staram się, by Bóg był zawsze w moim centrum” 

Nie tylko osobne mieszkanie. Kursy przedmałżeńskie

Para opowiedziała również, że przed zawarciem małżeństwa odbyła dwa kursy przedmałżeńskie. Jeden z nich prowadził ksiądz, który zawodowo zajmuje się także mediacją rozwodową. Nie było tam – jak wspominała Klaudia – jedynie romantycznych opowieści o miłości. Rozmawiali o rzeczach, które w małżeństwie naprawdę potrafią stać się próbą: chorobie, utracie pracy, finansach, relacjach z teściami, wychowaniu dzieci czy różnicach zdań.

Można powiedzieć, że zamiast zakładać, że „jakoś to będzie”, próbowali odpowiedzieć sobie wcześniej na pytanie: co zrobimy, kiedy nie będzie łatwo? I być może właśnie to jest jedna z ciekawszych lekcji płynących z ich historii.

Ślub był dla nich prawdziwym początkiem

Józef Pawłowski i Klaudia Szafrańska pobrali się w maju 2019 roku. Ich ślub był kameralny i długo pozostawał poza zainteresowaniem mediów. Po ślubie Pawłowski opublikował zdjęcie i podpisał je słowami: „Dziękuję Ci Boże. Żona i mąż”.

Klaudia po latach wspominała szczególnie moment, kiedy po ceremonii wrócili do domu. Wtedy po raz pierwszy naprawdę rozpoczęli wspólne życie. Po trzech latach mieszkania osobno przeprowadzka nie była więc po prostu zmianą adresu. Była początkiem małżeństwa.

Dziś wychowują dwie córki

Siedem lat po ślubie Pawłowscy są rodzicami dwóch córek. Klaudia mówi, że macierzyństwo każdego dnia uczy ją miłości „w działaniu”. W najnowszej rozmowie opowiadała również o domu, w którym czuje się bezpiecznie, i o mężu, który daje jej poczucie, że jest naprawdę widziana i traktowana poważnie. Ich historia jest o tyle ciekawa, że nie chodzi w niej o stworzenie idealnego obrazka małżeństwa. Klaudia otwarcie mówi, że się kłócą. Że czasami myślą zupełnie inaczej. Że musieli nauczyć się rozmawiać i wracać do siebie po trudnych emocjach.

Wiara, która zaczyna się od codziennych decyzji

W świecie, w którym coraz częściej mówi się o tym, że wiara jest sprawą prywatną, Józef Pawłowski pokazuje jej bardzo praktyczny wymiar. Nie chodzi tylko o deklarację: „wierzę w Boga”. Chodzi o pytanie, co z tej wiary wynika dla mojego życia.

Dla niego jednym z takich wyborów było rozpoczęcie wspólnego życia dopiero po ślubie. Innym – modlitwa, Eucharystia i czytanie Pisma Świętego. Jeszcze innym – próba budowania relacji z drugim człowiekiem w oparciu o miłość, przebaczenie i miłosierdzie.

Źródła: PANI, Twój Styl, Viva.pl, Plejada, ELLE MAN, Onet

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas