Lednica. W imię Ojca

Tegoroczne spotkanie nad Lednicą jest już siedemnastym. Postanowiliśmy odbyć je pod hasłem: „W imię Ojca”. Dlaczego?

Jan W.
Góra OP
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Lednica. W imię Ojca
Tegoroczne spotkanie nad Lednicą jest już siedemnastym. Postanowiliśmy odbyć je pod hasłem: „W imię Ojca”. Dlaczego?

Najpierw dlatego, że za 3 lata będzie jubileusz 1050-lecia chrztu Polski. Chcemy się przygotować. Takich rocznic nie puszcza się mimo. Dlatego tegoroczne Spotkanie będzie „W imię Ojca”, w roku przyszłym w imię Syna, za dwa lata w imię Ducha Świętego, po to, by w roku 2016 wyśpiewać uroczyste Amen.

 

Istnieje również drugi powód. W związku z kryzysem męskości i związanym z nim kryzysem ojcostwa pragniemy podnieść rangę ojcostwa i ojcowskiego autorytetu. Powszechnie powtarza się, że ostatnim, który będzie wysłuchany jest ojciec. Tymczasem wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi pochodzi od Ojca, który jest w Niebie. To Jezus wskazał nam na Ojca, nauczył nas modlitwy do Ojca i jasnej świadomości, że Bóg jest Ojcem. Podczas Spotkania chcemy to przypomnieć.

 

Pragniemy przypomnieć to w trzech etapach. Najpierw, że Bóg jest Ojcem, jako teza podstawowa. Następnie, że każdy z nas ma ojca oraz, że każdy kiedyś zostanie ojcem. Nie bądźmy jednowymiarowi. Ojcostwo bowiem rozumiemy na wielu poziomach. Najpierw ojcostwo fizyczne, po prostu ktoś jest czyimś ojcem, głową rodziny i odpowiedzialnym za dziecko. Ale istnieje inny poziom przeżywania i sprawowania ojcostwa, jakim jest ojcostwo duchowe. Tutaj też ma miejsce zrodzenie. Pięknym przykładem upominania się o tego typu ojcostwo jest św. Paweł, który w liście do Koryntian przypomina mieszkańcom tego miasta, że chociaż nauczycieli mają wielu, to właśnie on jest ich ojcem, bo zrodził ich dla Chrystusa.

Lednica. W imię Ojca

Można być ojcem w służbie wartościom. Można być ojcem prawdy, dobra, piękna i świętości. Można być ojcem czyjejś wrażliwości. Istnieje ojcostwo w stosunku do dobra, moralności. Tutaj można też kogoś zrodzić do bohaterstwa. Ojcostwo w stosunku do świętości jest szkołą świętych. Bywają takie środowiska. Wreszcie ojcostwo w stosunku do wieczności. Dla wieczności trzeba się narodzić.

 

Drugi wielki temat, który pragniemy podjąć, to przypomnienie prawdy, że każdy z nas ma ojca. Wszelkie ojcostwo na ziemi bierze siłę i autorytet od Boga, który jest Ojcem. Stąd przykazanie „czcij rodziców” znajduje się zaraz po przykazaniu „czcij Boga”. Ta prawda uświadomiona pozwala naprawiać, korygować nasze relacje z naszymi ojcami. Relacje te powinny zostać naprawione, ponieważ ojcostwo jest punktem odbicia się naszego życia, a błogosławieństwo ojca jest zadatkiem szczęśliwej przyszłości. Kto nie jest w porządku z ojcem, nie może być w porządku ze sobą. Dlatego tegoroczne Spotkanie pragnie wprowadzić korektę w te relacje i uzdrowić młodzieńczą buńczuczność i otrzeć łzy niejednego z ojców oraz skrócić jego czekanie na powrót syna do domu.

 

Wreszcie trzeci poziom – to ty będziesz kiedyś ojcem. Wielkie zadanie, wielkie wyzwanie, trzeba się przygotować. Trzeba mieć wyobraźnię, wiarę, nadzieję i miłość, ażeby chcieć się podzielić sobą i swoim szczęściem z innymi. Aby pewnego dnia przestać żyć dla siebie, a zacząć żyć dla drugich, to znaczy swoich dzieci. To wielkie wyzwanie. Wyzwanie w kierunku dojrzałości, ludzkiej i chrześcijańskiej.

Lednica. W imię Ojca

Wspaniałym przykładem ojcostwa w stosunku do świata i ludzi był i nadal pozostaje nasz kochany Ojciec Święty Jan Paweł II. Był Punktem odniesienia, nauczycielem wartości, a przede wszystkim wskazywał na Chrystusa. Kochał nas bardzo, ale się nie podlizywał i nie zmniejszał wymagań. Karmił nas swoim słowem, pokazywał właściwą drogę i miał dla nas czas.

 

Tegoroczne Spotkanie Lednickie oprócz doniosłych treści wskaże, jak co roku, na autorytety świętych takich jak bł. Jan Paweł II, św. Andrzej Bobola, św. Stanisław, bł. Edmund Bojanowski czy św. Józef. Ojcowie w różnych aspektach i tonacjach. Ponadto, dokonamy wyboru Chrystusa, będziemy adorować Najświętszy Sakrament, pójdziemy do spowiedzi, przyjmiemy komunię świętą i przejdziemy przez Bramę III Tysiąclecia. Do zobaczenia 1 czerwca na Polach Lednickich!

Lednica. W imię Ojca

1. Bóg jest Ojcem

 

Ukażemy to na przykładzie przypowieści o synu marnotrawnym. Mała inscenizacja ukaże upadek i powrót syna do domu. Zwróćcie uwagę na pięć gestów ojcowskich: gdy syn był jeszcze daleko 1/ ujrzał go jego ojciec, 2/ wzruszył się głęboko,  3/ wybiegł mu naprzeciw, 4/ rzucił mu się na szyję, i 5/ ucałował go.   

 

Błogosławiony Edmund Bojanowski jest wybitnym przykładem ojcostwa duchowego i zaangażowania świeckich w sprawy Boże. Symbolem jego postawy są bułki rozdawane przez siostry i kolorowe parasolki jako ochronki dla dzieci i młodzieży.

Lednica. W imię Ojca

2. Ty masz ojca

 

Twoją ojcowizną jest Ojczyzna, której patronem jest święty Stanisław ze Szczepanowa. Są tutaj z nami relikwie św. Stanisława, i delegacja wraz z proboszczem ze Szczepanowa. Stanisław to ojciec naszej ojczyzny.

 

Każdy z nas ma ojca ziemskiego. Za niego trzeba się modlić i być w dobrych relacjach. Dzisiejsze spotkanie to szansa, aby to sobie uświadomić a po powrocie do domu naprawić relacje. Uściskaj ojca, ucałuj.

 

Modlimy się za ojczyznę, modlimy się za naszych ojców…

Lednica. W imię Ojca

3. Ty będziesz ojcem

 

Wzorem ojcostwa ziemskiego jest święty Józef. Jego ikona z Kalisza jest z nami przywieziona przez ks. biskupa Janiaka. W Kaliszu bowiem jest sanktuarium św. Józefa. To Jemu Bóg powierzył największy swój skarb Syna Bożego Jezusa Chrystusa.

 

Do ojcostwa trzeba się przygotować. To bardzo trudne. Jest to zawsze rezygnacja z siebie na rzecz dziecka. Jest to zawsze przejście z bycia dla siebie w kierunku bycia dla drugiego. Tego nie można dokonać o własnych siłach. Do tego potrzeba łaski Bożej.

 

Ojcem dla świata i przykładem dla ludzi jest Jan Paweł II, który patronuje Lednicy.

Lednica. W imię Ojca

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7




 

 

Jan W. Góra OP

Zobacz inne artykuły tego autora >

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jan W.
Góra OP
zobacz artykuly tego autora >

Prowadź mnie po Twoich śladach

Maryja, Matka Jezusa, Matka Boga, ale i jedna z nas. Córka Ziemi naznaczonej łaskawym spojrzeniem Boga. A nawet więcej. Miłością i zachwytem. Wybranie, które owocuje przymierzem. Właśnie w Maryi realizuje się w pełni odpowiedź na miłość Stwórcy.

Judyta Pudełko PDDM
Judyta
Pudełko PDDM
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Prowadź mnie po Twoich śladach
Maryja, Matka Jezusa, Matka Boga, ale i jedna z nas. Córka Ziemi naznaczonej łaskawym spojrzeniem Boga. A nawet więcej. Miłością i zachwytem. Wybranie, które owocuje przymierzem. Właśnie w Maryi realizuje się w pełni odpowiedź na miłość Stwórcy.

Ona jest najbardziej urodzajną „Ziemią Świętą”, która wydaje jej najpiękniejszy Owoc. Czytając Pieśń nad Pieśniami nie potrafimy już odróżnić tajemniczej Oblubienicy od Maryi i pięknej Ziemi, w której zakochał się Wszechmogący. A Ziemia ta po dzień dzisiejszy nosi Jej ślady.

***

Narodziny Maryi. Kościół świętej Anny. Jerozolima. „Jedyna jest moja gołąbka, moja nieskalana, jedyna swej matki, wybrana swej rodzicielki. Podziwiają ją dziewczęta i zwą ją szczęśliwą”  (Pnp 6,9).

O tym milczy Pismo święte. Tradycja podaje nam imiona rodziców Maryi – Joachima i Annę. Według przekazów (zob. „Protoewangelia Jakuba”) rodzice Maryi długo czekali na upragnione potomstwo. Po wielu modlitwach otrzymali Bożą obietnicę za pośrednictwem anioła i niebawem przyszła na świat ich niezwykła Córka. Nie wiemy jak to ostatecznie się odbyło, faktem jest, iż miejsce narodzin Maryi zostaje wyznaczone w pobliżu Jerozolimskiej Świątyni. Choć Jej późniejsze dziewczęce lata związane są przecież z galilejskim Nazaretem.

Kościół świętej Anny to piękny klejnot architektury okresu Krzyżowców. Cudowna surowość murów i niezwykła akustyka. Biel kamienia przypomina kto się tutaj narodził. Nieopodal kościoła Sadzawka Owcza – Betesda. To tu Jezus mocą swojego słowa uzdrawia paralityka (J 5). Rzymianie czcili w tym miejscu pogańskie bóstwo, któremu przypisywano moc uzdrawiania – greckiego Asklepiosa (czczonego w Rzymie jako Eskulap), gdyż woda sadzawek posiadała właściwości lecznicze. Narodziny Maryi przybliżają godzinę zwycięstwa Jezusa, Jego mocy, która usuwa pogańskiego uzdrawiającego bożka. Jego atrybutem jest wijący się wokół laski wąż, a Potomstwo Kobiety zmiażdży głowę węża (por. Rdz 3,15).

Prowadź mnie po Twoich śladach

Zwiastowanie. Nazaret. „Cała piękna jesteś, przyjaciółko moja, i nie ma w tobie skazy” (Pnp 4,7).

Galilea. Od wieków jest nazywana przez pielgrzymów „rajem”. Urodzajne pola, winnice, kwiaty i zieleń. Tu znajdujemy piękny Kwiat – Dziewczynę z Nazaretu o hebrajskim imieniu Miriam. Niektórzy zwykli sądzić, iż mieszkanki Nazaretu otrzymały od Maryi dar szczególnej urody – bo przecież była jedną z nich. Piękno Maryi oddaje jednak szczególny tytuł, który pada z ust anioła podczas zwiastowania (Łk 1,26-38). Ewangelista Łukasz oddaje to przez grecki termin „kecharitomene” – pełna łaski, wypełniona łaską wraz ze związanymi z tym skutkami, ułaskawiona, wypełniona łaską po brzegi… Obdarowanie Maryi nie pozostaje bezowocne – tu pojawia się Jej pełna wiary odpowiedź „niech mi się stanie”… Na tę odpowiedź z „zapartym tchem” czekało całe niebo… Bóg ma Matkę!

Wśród wzgórz Nazaretu już z daleka zauważa się kopułę Bazyliki Zwiastowania. Ciężki, nieco przytłaczający beton kryje jednak w sobie niezwykły skarb i długą historię. Skarbem jest grota, stanowiąca część domu Maryi, prawdopodobnie dolną kondygnację. Już od II wieku tu czcili Maryję judeochrześcijanie, pozostawiając na znak wyrytą inskrypcję „chaire Maria” (raduj się Maryjo). Potem kaplica, która w V wieku staje się piękną bazyliką, zburzona w XI wieku i odbudowana w wieku XII przez Krzyżowców. Choć i ta legła w gruzach, pamięć pozostaje. Kolejny Kościół powstaje w XVIII wieku, a ten obecny, po archeologicznych badaniach tego miejsca, w latach 1955-59.

Prowadź mnie po Twoich śladach

© Corbis/FotoChannels

Kościół Nawiedzenia w En Kerem

Nawiedzenie. Ain Karem. „Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź!” (Pnp 2,10)

Tajemnica wędrówki Maryi. Około 150 kilometrów, wiele myśli w sercu, modlitwa, może pytania, jak to teraz będzie. Wędrówka z innymi, postoje, karawana, pielgrzymi. Spotkanie z Elżbietą (Łk 1,39-45). Spotkanie w Duchu Świętym i wybuch radości. Dwie Kobiety pełne życia, Boga, miłości. Smak prawdziwego spotkania z człowiekiem, z Bogiem w człowieku. Maryja – Arka Przymierza, niesie Boga każdemu i zawsze. Również teraz. Magnificat!

Góry świętego Jana. Tak popularnie do dziś nazywa się malowniczy zakątek 8 kilometrów na zachód od Jerozolimy, gdzie znajduje się Ain Karem (En Kerem). Choć nazwa ta nie pojawia się w opisie ewangelicznym, tradycja umiejscawia tu spotkanie Maryi z Elżbietą oraz narodziny Jana Chrzciciela. Kościół Nawiedzenia położony jest na pięknym wzgórzu, skąd rozciąga się imponujący widok na pobliską okolicę. W oddali widać Jerozolimę. Kościół dolny posiada część wskazującą na obecność tu miejsca kultu w czasach bizantyjskich, kiedy to opowiadano sobie o znajdującej się tu skale, która cudownie miała ukryć małego Jana Chrzciciela przed siepaczami Heroda (por. „Protoewangelia Jakuba”). W epoce Krzyżowców wzniesiono tu kolejny kościół. Współczesny pochodzi z XX wieku i jest swoistą „kwintesencją” mariologii. Freski zdobiące górny kościół odnoszą się do pięciu tytułów Maryjnych: Bogurodzica, Niepokalanie Poczęta, Pośredniczka łask, Wspomożenie wiernych i Ucieczka grzeszników.

Znak dobrego wina. Kana Galilejska. „Jak piękna jest miłość twoja, siostro ma, oblubienico, o ileż słodsza jest miłość twoja od wina, a zapach olejków twych nad wszystkie balsamy!” (Pnp 4,10)

Dyskretna obecność. A jakże decydująca! Matka Jezusa dostrzegła brak wina podczas zaślubin w Kanie. Interweniuje i wierzy. Wstawia się i zaprasza sługi do współpracy. Kana to paradygmat pośrednictwa Maryi, Jej pozycji, Jej mocy – zawsze zależnej od Syna. Maryja jako pierwsza widzi nasze braki, bo sama posiada pełnię łaski. Chce się nią z nami dzielić i dlatego prosi za nami.

Znów Galilea. Okolice Nazaretu. Mała Kana i jej kościół z przełomu XIX i XX wieku, który wznosi się na pozostałościach tajemniczej budowli z pierwszych wieków. Kościółek w Kanie nie jest typowym sanktuarium poświęconym kultowi Maryjnemu. Ale fakt wstawiennictwa Maryi, które tam nastąpiło, czyni go „pierwowzorem” sanktuariów, w których rzesze ludzi nieustannie proszą Maryję o pomoc. A Ona? Odpowiada zawsze tak samo: „zróbcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie” (por. J 2,5).

Prowadź mnie po Twoich śladach

Zaśnięcie. Kościół na Syjonie, Jerozolima. „Ogrodem zamkniętym jesteś, siostro ma, oblubienico, ogrodem zamkniętym, źródłem zapieczętowanym”. (Pnp 4,12)

Jerozolima. Święte Miasto. Tu Maryja pielgrzymowała ze swym Synem. Tu odbyła się najważniejsza Pascha Jezusa, w której Ona uczestniczyła, stojąc na skale Golgoty (por. J 18,25nn). Jerozolima stała się również miejscem „paschy” Maryi – czyli Jej przejścia do nieba. Nastąpiło to w dwóch etapach. Choć brakuje nam opisów biblijnych, to jednak Tradycja od wieków przekazuje nam tajemnicę zaśnięcia Maryi, Jej wejścia w śmierć i przejścia do nowego życia. Zaśnięcie wiąże się w miejscem bardzo ważnym dla chrześcijan – z Syjonem. Choć w przeciągu wieków różne części Jerozolimy określano mianem Syjonu, a nawet była to też druga nazwa Świętego Miasta, to obecnie jest mowa o Syjonie chrześcijańskim, położonym w zachodniej części starej Jerozolimy. To właśnie tam znajduje się Wieczernik – „matka” wszystkich Kościołów. I tam, w pierwszym Kościele modliła się i zakończyła swoje ziemskie życie Matka Boża.

Dziś spotykamy Maryję w pięknej Bazylice Zaśnięcia. Pierwszy Kościół stanął tu już w IV wieku, zburzony przez Persów w 614 roku. Odbudowany przez Krzyżowców, znów popada w ruinę. Dopiero w 1898 roku sułtan turecki przekazuje to miejsce cesarzowi niemieckiemu Wilhelmowi II, a ten powierza je niemieckim benedyktynom. Wzniesiona świątynia przypomina dawne opactwo w Akwizgranie. W Kościele górnym przykuwa oko ogromna mozaika Maryi Bożej Rodzicielki, która trzyma w swych rękach Jezusa – światłość świata. Kościół dolny zawiera symboliczny sarkofag przedstawiający uśpioną Maryję.

Prowadź mnie po Twoich śladach

Wniebowzięcie. Grób Maryi – Dolina Jozafata. „Kimże jest ta, która świeci z wysoka jak zorza, piękna jak księżyc, jaśniejąca jak słońce, groźna jak zbrojne zastępy?” (Pnp 6,10)

Według apokryfu „Transitus Mariae” Matka Jezusa została przeniesiona przez apostołów z Syjonu i pochowana w grobie umiejscowionym w Dolinie Jozafata, części Doliny Cedronu, która okala Jerozolimę od strony wschodniej. Tam znajdował się cmentarz. Na uroczysty pogrzeb miał jednak znów spóźnić się apostoł Tomasz, który przecież już wcześniej nie dotarł na pierwsze spotkanie ze zmartwychwstałym Jezusem. Gdy Apostołowie chcieli pokazać mu miejsce pochowania Maryi, okazało się, że jest ono puste. A sam Tomasz miał mieć wizję wstępującej do nieba Matki Boga.

Grób Maryi, czyli kamienna ława, na której miano złożyć Jej ciało, jest czczony przez chrześcijan od II wieku. W wieku IV wzniesiono wokół grobu kościół,  powiększony w wieku V o górną część. W okresie Krzyżowców znajdował się na tym miejscu klasztor benedyktynów. Choć zburzył go w 1187 roku Saladyn, to jednak ze względu na cześć, jaką muzułmanie oddają Matce Proroka Jezusa, grób został nietknięty. Obecnie kościółek z grobem Maryi jest pod opieką prawosławnych Greków i Ormian.

Prowadź mnie po Twoich śladach

***

Całe piękno Ziemi Boga mówi nam o pięknie Jego Matki… Ale czy zdoła je w pełni wyrazić? Piękno ludzkie, ludzka czułość i prostota. Subtelne piękno duszy, które otwiera się na tajemnicze przepaście Bożego Ducha, słyszy, czuje i odpowiada z wiernością. Dni zwyczajne, pracowite, pełne spotkań i zdarzeń. Zwyczajne, a przecież niezwykłe. Gdy miesiąc maj pulsuje w rytmie Loretańskiej Litanii i kwitnących ogrodów, szukam Jej uśmiechu.

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7




 

 

Judyta Pudełko PDDM

Judyta Pudełko PDDM

Zobacz inne artykuły tego autora >

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Judyta Pudełko PDDM
Judyta
Pudełko PDDM
zobacz artykuly tego autora >