кредиты онлайн в Казахстане кредит на карту онлайн кредит наличными

Boże spojrzenie – lek na zniechęcenie

Skąd wzięło się hasło „Jestem”? Jakie będzie znaczenie różnych gestów, które pojawią się podczas tego spotkania? Specjalne zaproszenie dla czytelników Stacji7 kieruje o. Wojciech Prus OP, duszpasterz Lednicy.

Wojciech Prus OP
Wojciech
Prus OP
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Temat tegorocznej Lednicy nawiązuje do zeszłorocznego spotkania, które mówiło: „Idź i kochaj”. Wtedy nawiązaliśmy z kolei do wezwania papieża Franciszka ze Światowych Dni Młodzieży w Polsce, gdy wzywał by wstać z kanapy i działać.

Młodzi ludzie nie mają problemu z entuzjazmem wobec takich wezwań ze strony autorytetów, wstają i idą. Ale niestety równie szybko dopada ich zniechęcenie, uświadomienie sobie własnej kruchości i niewystarczalności. W tym momencie wkracza nasze tegoroczne hasło: JESTEM. „Jestem”, ponieważ uświadomienie sobie kim jestem w oczach Boga to lek na zniechęcenie.

Dlatego damy uczestnikom Lednicy Zwierciadło Prawdziwego Spojrzenia, żeby zobaczyli samych siebie w oczach Jezusa. Na każdym lusterku będzie wygrawerowany Jego wizerunek z obrazu Jezusa Przemienionego przechowywany w Nowym Sączu. W Jego spojrzeniu jest prawda o nas, którzy mamy wielką wartość w oczach Boga. Do tego dołożyliśmy biblijny cytat „Cenny jesteś w moich oczach, nabrałeś wartości i Ja cię miłuję” (Iz 43,4). Boża miłość do każdego z nas to jest lekarstwo na zniechęcenie!

Łączy się z nim modlitwa 5-letniego Piotrusia, którą na Lednicy w tym momencie wyśpiewamy. Piotruś modlił się „Panie Jezu jesteś. Panie Jezu jestem!”. Będziemy ją śpiewać biorąc do rąk   Zwierciadło Prawdziwego Spojrzenia.

Tak przejdziemy do kolejnego znaku – umycia nóg. Gdy bowiem spotykamy się już ze spojrzeniem Jezusa widzimy, że inni wokół nas robią to samo: odkrywają, że są nieskończenie wartościowi w Jego oczach. To będzie pierwszy raz w historii Lednicy i przypuszczam, że również pierwszy raz w historii Kościoła, gdy jednocześnie tyle ludzi będzie sobie umywało nogi na pamiątkę tego, co uczynił Jezus na ostatniej wieczerzy.

To jest gest bezinteresownej miłości! Przecież umycie nogi bratu nijak nie przekłada się biznesowo. (Biznesowo przekłada się jedynie dla nas – organizatorów Lednicy, którzy musimy zamówić i rozdystrybuować tak dużo butelek, które pielgrzymi Lednicy napełnią potem wodą!). Bardzo ważne tu będzie pozwolenie, by ktoś mi umył nogi. O wiele łatwiej bowiem zrobić to komuś, niż pozwolić zrobić to sobie. Ten kto myje mi nogi to sługa, niewolnik. I w tę rolę wchodzi Jezus, dla którego mam nieskończoną wartość. Czy się na to zgadzam? Czy przyjmuję tę miłość, niezależnie od tego co myślę o sobie? Niezależnie od moich grzechów, niewystarczalności i porażek?

Tak przejdziemy do kolejnego gestu czyli „Jestem: nowe narodziny”. Ten gest ma nam uświadomić rolę Ducha Świętego w odkrywaniu mojej wartości w oczach Jezusa. By doświadczyć nowych narodzin muszę pozwolić Jezusowi patrzeć na siebie na co dzień.

I jeszcze jeden gest – nawiązanie do tegorocznej 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. To był bowiem moment, gdy Polska znów zawołała: Jestem! Jestem niepodległa! W tym roku pojawi się na Lednicy para prezydencka, by wspólnie z nami ucieszyć się z tego stulecia wolności.

 

Bądźcie tam z nami!


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Wojciech Prus OP

Wojciech Prus OP

Dominikanin, były duszpasterz DDA Beczka w Krakowie oraz były prezes wydawnictwa W Drodze. Po śmierci o. Jana Góry OP został duszpasterzem Ruchu Lednickiego.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Wojciech Prus OP
Wojciech
Prus OP
zobacz artykuly tego autora >

Jestem: pytanie-tajemnica

Biskup Michał Janocha rozważa dla nas słowo “Jestem”.

Bp Michał Janocha
Bp Michał
Janocha
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Dlaczego raczej coś jest niż nie jest?

To pytanie Lebnitza jest jednym z najważniejszych pytań filozofii  i w ogóle jedno z najważniejszych pytań człowieka. Podstawowe zdumienie: jestem. Mogłoby mnie nie być. A jestem.

Mojżesz zadał Bogu w wizji płonącego krzewu bardzo zuchwałe pytanie, jakiego nikt nigdy w dziejach człowiek nie stawiał Bogu. Spytał: “Jakie jest Twoje imię”. A pytać o imię to pytać o istotę.

I Bóg odpowiedział słowem, które trudno przetłumaczyć na język polski. Ale gdybyśmy chcieli przetłumaczyć je najkrócej, to trzeba by powiedzieć: Imię Boga objawione Mojżeszowi brzmi “Jestem”. “Jestem” – mówi Bóg – nie tak jak bogowie Egipcjan, bogowie Babilonu, jako Asyrii, którzy są tylko projekcją ludzkich pragnień, tęsknot, lęków.

Bóg JEST.

Dlatego ja jestem.

 


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Bp Michał Janocha

Bp Michał Janocha

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Bp Michał Janocha
Bp Michał
Janocha
zobacz artykuly tego autora >