PANdamusic: TAM TAM

Debiutancka płyta, debiutującej formacji tworzonej przez znanych aranżerów pod patronatem stacja7.pl

Na rynku ukazała się właśnie płyta formacji PANdamusic „Tam, Tam”.

PANdamusic: TAM TAM

"Dlaczego „TAM TAM”?

Chodzi o kierunek, w którym chcemy podążać. Poszukiwanie dobra, miłości, aby być TAM gdzie „Miłość wystarczy”.

Inspiracją do powstania zespołu PANdamusic był Psalm 29, w którym Boskie dźwięki unoszą się ponad ziemią niosąc przesłanie Miłości. Psalm zakończony jest słowami „Pan da siłę swojemu ludowi”. Im Pan dał również muzykę by mogli nieść to samo przesłanie, stąd ta sympatyczna nazwa.

W lutym 2011 roku Renia Barańska skrzyknęła sześciu utalentowanych chłopaków: dwóch Marcinów, dwóch Łukaszów, Rafała i Maćka, by wspólnie stworzyć Band.

Już w pierwszym roku swojej działalności zagrali kilkanaście koncertów, co zmotywowało ich do nagrania debiutanckiej płyty „TAM TAM”. Muzyka którą grają to brzmienia z pogranicza soulu, funku i popu.

W roli Producenta i Realizatora najlepsi z branży Paweł Zarecki (współpracował z: Anna Maria Jopek, Mietek Szcześniak, TGD, Natalia Niemen) i Sławek Gładyszewski (współpracował z: Natalia Kukulska, Anita Lipnicka & John Porter, Voo Voo, Monika Brodka).

Wydawcą płyty jest „Edycja Św. Pawła”.

Promocja i Reklama: „StopThePop”.

Zapraszamy na fanpage zespołu!


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Książkowe must have

Przez ostatnie dwa tygodnie nie robiłam nic innego, jak tylko pożerałam, pochłaniałam, smakowałam i delektowałam się wcale nie ostatkowymi pączkami, ale... świetnymi książkami. Bo przecież nie samym chlebem (czy pączkiem) człowiek żyje.

Monika Bartys
Monika
Bartys
zobacz artykuly tego autora >

Książkowe must have

Absolutnie nie mogłam ominąć „Uczciwej oszustki” Tove Jansson. „Mama Muminka” pisząca powieści dla dorosłych to wielkie odkrycie. Bardzo łatwo jest wejść w literacką rzeczywistość małej północnej miejscowości Västerby. Odcięta od świata, skuta lodem i przykryta grubą warstwą śniegu kojarzy się z naszym lutowym krajobrazem. Akcja rozgrywa się między dwiema kobietami: Katri i Anną, które można postrzegać jako dwa oblicza autorki. Prowadzą ze sobą nieludzką grę w uczciwość. Żadnych uprzejmości, zawoalowanych pochlebstw czy udawanej życzliwości, które stanowią przecież zwykłe zachowania społeczne. Jansson ma wielki talent do kreślenia ludzkich typów (każda z jej postaci to osobna historia), budowania niepowtarzalnego nastroju i docierania do skomplikowanej prawdy o ludziach.

Książkowe must have

Na „Braci Sisters” Patrica deWitta ostrzyłam sobie zęby już od dawna. Jako wierna fanka Coenów i Tarantino wiedziałam, że to będzie coś dla mnie. Bardzo dziki zachód i dwóch braci w kuriozalnej pogoni za kolejnym celem, który mają zlikwidować. Niby są płatnymi mordercami, ale czasem budzi się w nich myśl by trochę zwolnić i zostać np. sklepikarzem? Kiedy Eli postanawia schudnąć ma nie lada kłopot, bo saloony nie oferują w menu warzyw na parze. Z kolei Charlie, prawdziwy zakapior, z namaszczeniem myjący zęby szczoteczką i sosnowym proszkiem to widok po prostu bezcenny. Czarny humor, absurd, a jednocześnie dobra wciągająca fabuła to znaki rozpoznawcze tej nominowanej do Bookera powieści.

Książkowe must have

Z kolei dla wszystkich pań, które z chęcią zamieszkałyby na Wisteria Lane mogę polecić „Kłamstewka i kłamstwa” Moniki Orłowskiej. Mamy tu cztery matki wózkowe codziennie o tej samej porze przemierzające osiedle domków jednorodzinnych na obrzeżach Krakowa. Jest starsze małżeństwo uprawiające poranny nordic walking. No i przedsiębiorczy nastolatek, który zaopatrzy mieszkańców co rano w gazety, mleko i świeże bułki. Ale uroczy, sielski obrazek skutecznie zaburzają wulgarne napisy na murach, podpalenia, a nawet otrucie psa. Na szczęście pod czujnym okiem Pani Alicji na ulicy Obrzeżnej już niebawem znowu zapanuje spokój.

Książkowe must have

 „Nowe tajemnice Watykanu” to książka, którą pochłonęłam w kilka godzin. Bernard Lecomte odkrywa przed nami prawdziwe historie, wokół których Dan Brown mógłby napisać jeszcze kilkanaście swoich powieści (a gdyby poczytał przed tym Lecomte'a byłyby one na pewno lepiej udokumentowane). Na przykład działanie Sapiniéry czyli najlepiej poinformowanego wywiadu świata. Fantasmagoria? Stereotyp? Legenda? A może bolesny sekret, który Kościół najchętniej okryłby zasłoną milczenia? Lecomte nie snuje spiskowych teorii, nie zarzuca nic Kościołowi, ale spokojnie i detaliczne wyjaśnia. Ma przy tym pióro mistrza sensacji. Historia papieżycy, tajemnice dogmatów czy skandale pedofilskie, jak przystało na największego speca od Watykanu Lecomte nie boi się żadnego z sensacyjnych tematów, dając nam jednocześnie gwarancję znakomitej, wciągającej lektury.

Książkowe must have

Małgorzata Szejnert, „cesarzowa polskiego reportażu” to marka sama w sobie. Każda jej książka jest podróżą do innej części świata, ale też do ludzkich historii i emocji. Tym razem Szejnert zabiera nas w przeszłość. „My, właściciele Teksasu” to teksty, które powstawały i były publikowane w czasie głębokiego PRL-u. Dzięki nim możemy wrócić do realiów, które dla wielu są zamierzchłą historią lub strzępami pamięci z dzieciństwa. Zastępy sklepowych, które miały wówczas władzę, eksperyment adopcyjny, gdzie to dzieci same decydowały o rodzinie zastępczej czy walka o polski kawałek amerykańskiego Teksasu. Bywa śmieszno i straszno, ale zdecydowanie częściej straszno. Gdzieś pomiędzy Bareją a Wajdą jest miejsce dla Szejnert. I dla naszej pamięci o tamtym absurdalnie przerażającym czasie.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Monika Bartys

Monika Bartys

Monika Bartys – zaczęła czytać w wieku trzech lat. Czytała wszystko: od książeczek o Misiu Uszatku po instrukcje obsługi. Rodzice trochę się o nią martwili i w efekcie zapisali na naukę gry na akordeonie. Oczywiście czytanie nut przegrało z czytaniem liter. Kiedy ukończyła polonistykę przez jakiś czas uczyła małe dzieci. Obecnie namawia wszystkich do czytania i kupowania książek. Prywatnie jest szczęśliwą mamą. W wolnych chwilach śpi lub… czyta.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Monika Bartys
Monika
Bartys
zobacz artykuly tego autora >