video-jav.net

Miej swój udział w produkcji filmu o św. Maksymilianie M. Kolbe

Fundacja Filmowa im. św. Maksymiliana rozpoczyna zbiórkę funduszy na realizację fabularyzowanego filmu dokumentalnego przybliżającego postać św. Maksymiliana M. Kolbe, pod tytułem „Dwie Korony”

Polub nas na Facebooku!

Film realizowany jest we współpracy i pod patronatem Zakonu OO. Franciszkanów OFMConv. W warstwie dokumentalnej zobaczymy m.in. Kazimierza Piechowskiego, który w Oświęcimiu osobiście poznał świętego. W zdjęciach fabularyzowanych wystąpią: Adam Woronowicz, Cezary Pazura, Artur Barciś, Dominika Figurska, Marcin Kwaśny czy Maciej Musiał.

– Postać św. Maksymiliana Kolbe wydaje się nieco zapomniana, dlatego chcemy przybliżyć światu tego niesamowitego człowieka, który może być inspiracją dla ludzi XXI wieku – mówi Michał Kondrat, reżyser i producent filmu i dodaje – Niewiele osób wie, że ten Święty przekraczał swoją epokę, wymyślał nowe rozwiązania i osiągał wielkie cele. Swoje życie oddał za współwięźnia w Auschwitz.

Do tej pory nakręcono 1/3 filmu, obejmującą zdjęcia dokumentalne we Włoszech i w Polsce. W sierpniu rozpoczynają się zdjęcia w Japonii, a także zdjęcia fabularne w podwarszawskim Niepokalanowie, gdzie wybudowano m.in. fragment obozu Auschwitz. Producenci zainwestowali w dokument 250 tys. PLN, do końca realizacji brakuje jeszcze 500 tys. PLN. Dlatego fundacja postanowiła zwrócić się o pomoc i zaprosić wszystkich zainteresowanych do wsparcia produkcji filmu, organizując zbiórkę publiczną.

– W Nagasaki zaczęliśmy kręcić zdjęcia do filmu “Dwie Korony”. Zapowiada się bardzo mocny materiał, bo japońscy zakonnicy opowiedzieli nam historie o św. Maksymilianie Kolbe, których dotąd nie znaliśmy… – tak reżyser filmu, Michał Kondrat, podsumował plan filmowy z Japonii.


Darowizny można wpłacać na konto Fundacji Filmowej im. Świętego Maksymiliana Kolbe, nr: 66 1090 1694 0000 0001 3028 7919 z dopiskiem „Maksymilian”.

Więcej informacji o filmie „Dwie Korony”: http://www.kolbe.org.pl/index.php/o-filmie

Czy potrzebujemy kolejnego filmu o Powstaniu?

Trailer filmu "Tacy jak my" zrobił na mnie duże wrażenie. Szybko jednak zaczęłam się zastanawiać, czy na pewno potrzebujemy kolejnej opowieści o Powstaniu Warszawskim. Moje wątpliwości rozwiały pierwsze minuty filmu.

Otylia Sałek
Otylia
Sałek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

“Tacy jak my” to film inny niż inne. Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że nie jest to film stricte o Powstaniu, ale o tym, jaki wpływ miało ono na twórczość dzisiaj działających artystów. Wśród nich wypowiadają się m.in. członkowie Lao Che, Darek Malejonek i Marika. Zachęcona tymi postaciami poszłam na film.

Dokument opowiada o wielu wydarzeniach pop kulturowych, na których Powstanie odcisnęło swój mocny ślad. Od roku 2005, kiedy to płytą “Powstanie Warszawskie” Lao Che jako pierwsze rzuciło rękawicę, o Powstaniu zaczyna się mówić poprzez kulturę coraz więcej. Pojawiły się filmy “Baczyński”, “Sierpniowe niebo. 63 dni chwały”. Kilka lat później, w roku 2009, pojawiła się płyta “Gajcy!” z wierszami tego poety w muzycznych aranżacjach z udziałem m.in. Kazika, zespołu Pustki, Armii, Lecha Janerki. W tym samym roku hip hopowy zespół Hemp Gru wydaje singiel “62 dni chwały”. Ich utwory wykorzystuje się później szeroko w filmie “Powstanie Warszawskie” Jana Komasy (2014). W 2012 na rynku muzycznym pojawia sie płyta “Morowe Panny” – zupełnie nowe, kobiece spojrzenie na temat Powstania. Twórcy – Maleo Reggae Rockers wraz z solistkami (m.in. Anita Lipnicka, Halina Mlynkova, Marika, Katarzyna Groniec, Paulina Przybysz, LILU) kontynuują zresztą temat kobiecych historii wojennych na płytach “Panny Wyklęte” i “Panny Wyklęte: Wygnane”.

Poza filmem i muzyką w propagowanie tematu Powstania zaangażowała się np. firma CI GAMES, która przygotowała grę komputerową o Powstaniu. Bardzo wiernie odtworzyli w niej ówczesną architekturę miasta, dokładny rozkład ulic. Polski raper i beatboxer Łukasz Rostkowski znany jako L.U.C. zrealizował natomiast muzyczny projekt”Warsaw WAR/SAW. Zrozumieć Poslkę”, w którym w sposób nieco groteskowy i surrealistyczny pokazuje historie z Powstania. Nie wypada nie wspomnieć o rozpowszechniającej się ofercie odzieżowej z nadrukami nawiązującymi do walk powstańczych.

Podczas seansu byłam jedyną osobą na sali kinowej. Jedyną. Dlaczego? Czy to kwestia wakacji? Czy może przesytu tematem? Mam nadzieję, że jednak to pierwsze i z początkiem września, jak mawiał klasyk – “szkoły przyjdą”. Naprawdę warto zobaczyć – i to nawet nie dla sław wypowiadających się w filmie. Występują tam też zwyczajni przechodnie, którzy kolokwialnie mówiąc w temacie Powstania nie dają plamy. To pokazuje, że o Powstaniu trzeba mówić, ono powinno – cytując Kazika “wyskakiwać z lodówki, bo przez wiele lat z tym tematem nie robiono nic.

Z drugiej strony nawet bohaterzy filmu zauważają, że Powstanie jest tematem bardzo nośnym i jest w tym jakaś fascynacja dramatem. – Nie chcę myśleć o Powstaniu jako o marce, która się dobrze sprzedaje – mówi Marika. Cieszę się, że o tym się mówi bez żenady i że mówi się o tym w sposób, który nikomu nie uwłacza – dodaje piosenkarka. Zespół Lao Che myśląc o nowej płycie szukał tematu, który będzie ciekawy i jednocześnie łatwy do zobrazowania poprzez muzykę. Wybór padł na Powstanie – “fascynujący temat, fascynujący ludzie – jak mówi Mariusz Denst, muzyk z zespołu. Temat wojny od zawsze był jego pasją.

Już pierwsza scena filmu pokazuje, że obecność tematu Powstania w pop kulturze dała dobre efekty – mało kto z osób pytanych w sondzie ulicznej nie wie, jak ile dni trwało Powstanie i dlaczego się w ogóle wydarzyło. Oczywiście można podejrzewać, że twórcy wybrali ujęcia z “poprawnymi” odpowiedziami na pytania. Co ciekawe jednak – to osoby, po których raczej byśmy się nie spodziewali, są najlepiej obeznane w temacie. Chłopaki spod bloku, “dresy” – przede wszystkim ludzie młodzi.

Niezwykle ujmujące są sceny z obchodów rocznicy wybuchu Powstania. W filmie jest kilka takich ujęć. Ludzie starsi, Powstańcy oraz ich wnuki i prawnuki – małe dzieci. Na Kopcu Powstania Warszawskiego – tłum młodych ludzi z racami. Gdyby film “Tacy jak my” obejrzeli moi rodzice, mógłby nie zrobić na nich większego wrażenia. Występują w nim artyści nieznani dla ich pokolenia, ale za to bliscy pokolwniu dzisiejszej młodzieży. Myślę, że taki był zamysł twórców filmu – o młodych i dla młodych. Matina Bocheńska z grupy “Warszawiaki” zauważa słusznie, że jesteśmy ostatnim pokoleniem, które o Powstaniu może się dowiedzieć tak dużo od osób, które brały w nim udział – za chwilę świadków roku ’44 nie będzie już z nami. Dlatego to w młodych ludziach jest nadzieja na krzewienie wiedzy i pamięci o historii.


Więcej o filmie Tacy jak my


Otylia Sałek

Otylia Sałek

Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania śpiewaczka, z Bożego (jak ufa) zamierzenia redaktor portalu Stacja7.pl. Wielbicielka muzyki liturgicznej, kawy i "Przyjaciół" oraz żywy dowód na to, że da się lubić Warszawę i Kraków jednocześnie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Otylia Sałek
Otylia
Sałek
zobacz artykuly tego autora >