video-jav.net

Darek Malejonek. Urodzony, by się nie bać

Maleo – urodzony buntownik, zawsze na przekór systemowi – po raz pierwszy o burzliwej młodości, muzycznych i życiowych rewolucjach oraz spotkaniach face to face z Bogiem i szatanem.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Poszedłem do łazienki, spojrzałem w lustro i normalnie zobaczyłem w nim demona. Totalnie się przeraziłem. Poczułem nagle, że chwyta mnie paraliż, lodowaty szpon ściska mi serce, że kompletnie odpływam, umieram. I właśnie wtedy sobie przypomniałem, że parę lat wcześniej w Jarocinie oddałem życie Jezusowi. Nie mogłem już mówić, ale pojawił się we mnie wewnętrzny krzyk: „Jezu ratuj!”.

Darek Malejonek – wokalista, gitarzysta, członek legendarnych zespołów: Kultura, Izrael, Moskwa, Armia, Houk, 2Tm2,3 i Arka Noego, założyciel i lider Maleo Reggae Rockers. W książce “Urodzony, by się nie bać” opowiada o burzliwej młodości, muzycznych i życiowych rewolucjach oraz spotkaniach face to face z Bogiem i szatanem.

Od hardcorowych początków przez kultowe festiwale i koncerty ku rosnącej popularności. Narkotykowe eksperymenty, duchowe poszukiwania i nadnaturalne doświadczenia. Trasa po Jamajce, wędrówki po Indiach i zaangażowanie w misje w Afryce. To elektryzująca opowieść o 30 latach kariery niepokornego artysty oraz o rodzeniu się polskiej sceny reggae.

Robert “Litza” Fridrich mówi o Maleo: Jeśli miałbym opisać go w kilku zdaniach, miałbym problem. Znamy się doskonale. Można powiedzieć, że jest moim „bratem” i przyjacielem. Ale ta dzika i przekochana postać nie da się wcisnąć w żadne ramy.


Książka “Urodzony, by się nie bać” w sprzedaży od 8 sierpnia!


 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Jasna Góra, ŚDM i… wymodlona ciąża!

Kiedy w Polsce obraduje Okrągły Stół, a w Niemczech upada mur berliński, Agnieszka Jackowska przeżywa równie wzniosłe chwile. Właśnie wtedy z obietnicą na ustach jej wybranek życiowy nakłada jej pierścionek na palec.

Polub nas na Facebooku!

Fragment książki „Zróbmy Raban! Niezbędnik na Światowe Dni Młodzieży” autorstwa A. Salawy i K. Sarniewicz.


Kiedy transformacja stanu cywilnego młodej pary dobiega końca, postanawiają postarać się o dziecko. – Miałam dwadzieścia pięć lat, skończone studia, mój mąż już pracował. Chcieliśmy od razu mieć dzidziusia: po co właściwie czekać?

Pytanie to należy jednak skierować do Stwórcy, ponieważ pani Agnieszka przez kolejne dwa lata nie może zajść w ciążę. Lekarze mówią: „Jesteście zdrowi”, wyniki badań wychodzą pomyślnie, a w rzeczywistości nic się nie zmienia.

Agnieszka pochodzi z głęboko wierzącej rodziny. Jej rodzice Jerzy i Hanna Klukowscy byli uczniami kardynała Stefana Wyszyńskiego. Pamięta, że jako mała dziewczynka chodziła na jego kazania do katedry. Pewnego razu, gdy miała trzy lata, Wyszyński wręczył jej medalik z Matką Boską Częstochowską. Wiedząc więc, że nadzieję należy pokładać w Bogu, udaje się teraz ze swoją prośbą na Światowe Dni Młodzieży do Częstochowy.

– Wraz z mężem staliśmy w tłumie ludzi na wałach jasnogórskich. Jak dziś pamiętam, że osoba moderująca wtedy modlitwę powiedziała: „A teraz pomódlmy się, na pewno wśród nas jest wiele małżeństw, które pragną mieć dzieci, a ich nie mają. Pomódlmy się za te małżeństwa”.

Łatwo wyobrazić sobie wzruszenie Agnieszki Jackowskiej – obok niej stoi mąż, kilkanaście metrów dalej poznańska grupa dominikańska z nieżyjącym już dzisiaj ojcem Janem Górą śpiewa po łacinie Maria virgine, wyczuwa się obecność Jana Pawła II, który za kilka chwil ma się pojawić na błoniach. Jackowscy osobiście odbierają wezwanie do modlitwy i żarliwie proszą o cud. Papież w końcu pokazuje się rodakom. Mówi, żeby czuwać z Maryją, żeby nieustannie się modlić. Agnieszka bierze sobie te słowa do serca.

Od modlitwy w Częstochowie mija kilka miesięcy. Agnieszka Jackowska dowiaduje się, że jest w ciąży. Joanna rodzi się 31 sierpnia, dokładnie w urodziny mamy. – Od szczęśliwych narodzin Joasi zmienia się wizja naszej rodziny z 2 + 1 na 2 + 6… i dołączają do nas kolejno: Marysia, Ania, Dominika, Zosia i Helenka.