Fot. 59dallas/Twitter

Wojowniczki z Ukrainy. Chwała Bohaterkom!

Składamy pokłon wspaniałym Kobietom z Ukrainy. Tym, które walczą w szeregach sił zbrojnych, tym które pracują w pogotowiu ratunkowym na miejscu, tym, które opatrują rany i tym, które pieką chleb dla żołnierzy, tym które rodzą i karmią dzieci w schronach, a także tym, które szukają, z dala od domu, skrawka bezpiecznego życia dla swoich dzieci, bez huku strzałów i wycia syren.

Reklama

Czego uczą nas kobiety z Ukrainy? Tego, że najważniejszy jest każdy, kolejny dzień. Kiedy próbuje się z głębi – ale jednak nieprzeoranego wojną serca – powiedzieć im dla otuchy: to się niedługo skończy, będzie dobrze, wrócisz do swojego, spokojnego życia; odpowiadają: nie trzeba tak planować. Trzeba jedynie myśleć, jakie zadania mam dzisiaj i jutro. I to robić.

Moja koleżanka, której mąż, brat, dwóch synów brata, kuzyni i właściwie wszyscy dorośli mężczyźni z rodziny walczą, a ona z trzema synami, prowadzi swoją walkę o ich bezpieczeństwo i przyszłość, mówi, że w modlitwie nigdy nie prosi Boga o nic. Ona tylko dziękuje. Mówi, że często zapominamy, za co mamy Bogu podziękować a przecież jest tyle spraw, tylko ich nie dostrzegamy. Dlatego każdego dnia, przez 40 minut, wieczorem, na stojąco, odprawia swój dziękczynny Akatyst, który – jak mówi – przypomina jej, za co ma dziś podziękować i rzeczywiście czuje wtedy, ile od Boga dostała.

W sumie to nie pamiętam, bym kiedykolwiek odbyła tak przejmujące wielkopostne rekolekcje. Dzielne kobiety z Ukrainy, które dziś poznajemy, przypominają nam to, co w życiu jest ważne. Gdy wybuchła wojna, w pośpiechu zapakowały jedną walizkę, tyle, żeby dało się udźwignąć, wzięły dzieci za rękę i na rękę, i ruszyły w świat, szukać bezpiecznego miejsca dla swoich dzieci. A dziś mamy szansę i my nauczyć się od nich, że mimo wszystko, w każdym położeniu mamy za co Bogu dziękować.

Reklama
Reklama

Ja nie wiem, czy w ogóle do nas to już dociera. Czy jesteśmy w stanie zrozumieć to myślenie.  Ciężko sobie wyobrazić, że człowiek, kobieta może przejść przez coś takiego i mieć siłę, żeby jakoś przeżyć kolejny dzień. Jak się z tym zmierzyć? Jak znaleźć sens tego, co się stało? Nie mówiąc o tym, jak w takiej sytuacji dziękować. Jedno jest pewne, one musiały już dotknąć jakiegoś innego wymiaru, muszą mieć jakiś specjalny kontakt z Panem Bogiem, że tak dzielnie są w stanie to unieść.

Podziwiając odwagę i siłę ukraińskich mężczyzn, chcemy jednak dziś, w ten jeden szczególny dzień, oddać pokłon wspaniałym Kobietom z Ukrainy. Tym, które walczą w szeregach sił zbrojnych, pracują w pogotowiu ratunkowym na miejscu, tym które ratują i leczą ludzi, tym, które pieką chleb dla żołnierzy, tym które rodzą i karmią dzieci w schronach a także tym, które szukają, z dala od domu, skrawka bezpiecznego życia dla swoich dzieci, bez huku strzałów i wycia syren.

Wam Kochane Kobiety z Ukrainy, przekazujemy dziś wszystkie życzenia, jakiekolwiek będą do nas adresowane. Dziś jesteście w naszych sercach i modlitwach. Ten Dzień Kobiet należy tylko do Was. Jako kobiety, jesteście dla nas wzorem i przykładem. Dziękujemy Wam, za Waszą pogodę ducha i wdzięczność za najmniejszy choćby gest z naszej strony.

Reklama
Reklama

To Wy dziś pokazujecie światu, jaką mamy rolę w społeczeństwie. Dziękujemy!

Jak napisała Wielka Pierwsza Dama Ukrainy Ołena Zełenska: słońce już widać przez dym z ostrzału! Wszystko będzie wiosną, wszystko będzie zwycięstwem, wszystko będzie Ukrainą.

Sława Ukrainie! Sława Ukraińskim Kobietom!

Reklama

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę