“Ślady stóp”. Niezwykły film dostępny on-line

Ponad 200 000 pielgrzymów ze wszystkich zakątków świata przemierza każdego roku drogę do Santiago de Compostela. Zobaczcie film, po którym sami będziecie mieli ochotę wyruszyć w drogę

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

W styczniu 2017 roku w polskich kinach mogliśmy obejrzeć znakomity film “Ślady stóp” w reżyserii Juana M. Cotelo – twórcy Mary’s Land. Projekt był  realizowany na Szlaku Camino. Dzisiaj możecie go obejrzeć, nie wychodząc z domu.

 

Bardzo serdecznie zapraszamy do obejrzenia filmu online wspólnie z portalem Kino pod Aniołem

 

 

Dziesięciu ochotników wyrusza na starożytny szlak i decyduje się przejść 800 km w 40 dni. Zobaczcie, jak wygląda ten szlak i jak wyglądała realizacja filmu:

 


"Ślady stóp" - kadry z filmu

 

“Ślady stóp” to film drogi, który wciąga w przeżycia bohaterów, w ich wysiłek, ból i radość. Ekipa hiszpańskich filmowców z Juanem M. Cotelo (twórcą “Mary’s Land”) towarzyszyła pielgrzymom w trakcie ich wędrówki. Dzięki temu powstał autentyczny obraz prawdziwie przebytej drogi.

 

Juan Manuel Cotelo o filmie:

Moje pragnienie, by pójść na Camino, wzbudziły historie ludzi, którzy już przeżyli tę przygodę, mimo że żaden nie był w stanie zaspokoić mojej ciekawości w tym temacie. Kiedyś usłyszałem: „Nie umiem tego wyjaśnić, musisz to przeżyć,  to osobiste, intymne doświadczenie. Nie ma dwóch takich samych pielgrzymów”.

Podejrzewam, że gdybym miał to zaplanować, to nigdy bym nie poszedł.  Okazja nadarzyła się niespodzianie, kiedy otrzymałem maila:  „Szukamy  firmy producenckiej, która zechciałaby zrobić film o  naszej pielgrzymce. Wyruszamy na trzy tygodnie z Arizony. Rozmawialiśmy już z firmami w Los Angeles i Nowym Jorku, ale powiedzieli „nie”…  bo  to czyste szaleństwo. Co sądzicie?”

Być może osoba pisząca tego maila zdawała sobie sprawę z atrakcyjności sformułowania „czyste szaleństwo”. Może to była przynęta?  W każdym razie połknęliśmy ją! Jesteśmy ofiarami naszej kompulsywnej natury.  Jedno jest pewne, coś jest nie tak z naszymi mózgami- ale to pokazuje, jak bardzo lubimy przygody!  Niemniej jednak wyłożenie pieniędzy na Camino  oznaczało pewny zakład. Jeżeli lubisz kontemplować naturę, wolisz ciszę od hałasu, kochasz kolorowe krajobrazy zachodniej Hiszpanii i świetną kuchnię, a do tego czerpiesz przyjemność ze spontanicznego przebywania z ludźmi i  nie satysfakcjonuje Cię zgłębianie historii poprzez samo czytanie o czymś…  Jeżeli szukasz doświadczenia, które pozwoli Ci poczuć się czymś więcej niż tylko kupą komórek, a do tego sprawi, że ożyjesz i będziesz w kontakcie ze swoją duszą… to Camino jest dla Ciebie! Jak mogliśmy powiedzieć „nie” tak wielkiemu wyzwaniu?

Nie mogę powiedzieć, że „szedłem”, bo  kręcąc ŚLADY STÓP dużo biegaliśmy. Najpierw, żeby to wszystko przygotować w 20 dni, a potem by nakręcić zdjęcia pielgrzymów, którzy wcale nie zwalniali dla nas w trakcie drogi.

To było 1000 szybko pokonanych kilometrów, które wywołało we mnie pragnienie jednego dnia przeżytego w atmosferze pielgrzymowania. Chciałbym wyruszyć jeszcze raz, ale tym razem bez kamery,  by skupić się na tym, co wewnątrz,  nie na zewnątrz”.

Juan Manuel Cotelo

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Teraz i w godzinę śmierci – świetne opinie o filmie

Film o sile modlitwy różańcowej „Teraz i w godzinę śmierci” porusza serca i daje nadzieję. Widzowie długo pozostaną pod jego wrażeniem. Ten film mówi sam za siebie – mówił aktor, Dariusz Kowalski. Zapraszamy na relację z premiery

Na ekrany kin w całej Polsce wchodzi długo oczekiwany film „Teraz i w godzinę śmierci”. To wielka epicka opowieść o sile modlitwy różańcowej, która jest w stanie odmieniać bieg historii. Film powstawał dwa lata. Zdjęcia kręcono na czterech kontynentach dzięki wsparciu tysięcy ludzi. Reżyserzy – Mariusz Pilis i Dariusz Walusiak – przejechali 120 tysięcy kilometrów, by dotrzeć do najbardziej niezwykłych świadectw cudów, które dokonały się dzięki modlitwie różańcowej. Na Filipinach rozmawiali z bohaterami „rewolucji różańcowej”, która doprowadziła do upadku dyktatury Ferdynanda Marcosa; w Austrii – ze świadkami cudu różańcowego, dzięki któremu z tego kraju ponad pół wieku temu wycofały się wojska sowieckie; w Nigerii – z biskupem diecezji prześladowanej krwawo przez terrorystów islamskich z Boko Haram, któremu objawił się Jezus i podarował mu różaniec, obiecując, że to „miecz, który pokona Boko Haram”.

 

Film pełen jest takich historii. Pretekstem dla twórców do podróży z kamerą szlakiem niezwykłych różańcowych zdarzeń stało się przejmujące zdjęcie rannego amerykańskiego żołnierza, który w wyciągniętej ręce kurczowo trzymał różaniec. Opowieść o fotografii, bohaterze zdjęcia powraca w filmie kilkukrotnie, a zakończenie tej historii jest zaskakujące…

 

„Zadaliśmy sobie na początku pytanie: czy prawdą jest, że równo sto lat temu w Fatimie Maryja, zachęcając do odmawiania różańca, podarowała światu najlepszą broń w walce ze złem? Przemierzyliśmy z kamerą pół świata, by uzyskać odpowiedź na to pytanie i podzielić się odpowiedzią z widzem” – mówią twórcy dzieła.

 

Światowa premiera filmu odbyła się 13 maja, w 100-lecie objawień fatimskich. Polscy widzowie mogą oglądać „Teraz i w godzinę śmierci” w kinach już od 19 maja. Lista kin wyświetlających film dostępna jest na stronie:


TerazIWGodzineSmierci.pl


Show comments